VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Dobra passa Barçy na Mestalla

Adam Musialik, 21.11.2017; 19:50

Katalończycy nie przegrali na Mestalla od dziesięciu lat

Od dekady Valencia nie potrafi u siebie pokonać Barcelony. Czy w niedzielę nastąpi przełamanie? Drużyna Marcelino gra jak z nut. Można więc zadać pytanie: jak nie teraz, to kiedy?

18 lutego 2007 roku to data ostatniego triumfu Valencii nad Barceloną na Mestalla. Spotkanie z sezonu 2006/07 zakończyło się wynikiem 2:1. Bramki zdobyli Miguel Ángel Angulo i David Silva, a dla Katalończyków trafił Ronaldinho. Składy obu drużyn z tamtego meczu prezentują się następująco:

Valencia: Butelle, Albiol, Ayala, Miguel, Moretti, Miguel, Albelda, Marchena, Silva (Jorge López), Angulo, Morientes (Pallardó) i Villa (Joaquín)

Barcelona: Valdés, Márquez, Puyol, Zambotta, Oleguer, Edmílson (Giuly), Deco, Xavi, Iniesta, Ronaldinho i Guðjohnsen (Messi)

W 62 minucie czerwone kartki obejrzeli Albelda i Deco (za agresywny atak i przepychanki z obu stron). Z obu obecnych kadr, jedynie Iniesta i Messi pamiętają tamten pojedynek. W dziesięciu rozegranych od tamtej pory meczach zanotowano pięć remisów i pięć zwycięstw Barcelony. Valencia nie była w stanie wygrać żadnego z tamtych spotkań, ale w międzyczasie dwukrotnie zwyciężała na Camp Nou (2:3 w kampanii 2013/14 i 1:2 w 2015/16). Ostatnie spotkanie obu zespołów na Mestalla zakończyło się zwycięstwem Barcelony 2:3, a Los Ches stracili remis w samej końcówce.

W Primera División zespoły mierzyły się w Walencji aż 83 razy. Bilans jest nieco lepszy dla Blaugrany – 33 zwycięstw, przy 20 remisach i 29 zwycięstwach „Nietoperzy”. Historia meczów pomiędzy obiema drużynami na terytorium Valencii rozpoczęła się w kampanii 1931/32, w której Valencia awansowała do pierwszej ligi. Mecz zakończył się bezbramkowo, jednak w późniejszych spotkaniach zawsze padało wiele bramek i ta tradycja trwa do dziś, ponieważ wynik 0:0 zanotowano tylko cztery razy w historii.

Kategoria: Ogólne | PlazaDeportiva skomentuj Skomentuj (6)

KOMENTARZE

1. Asesino22.11.2017; 00:31
AsesinoCiekawostka - w lidze ostatnie zwycięstwo faktycznie w 2007, ale w międzyczasie wygraliśmy z nimi 3:2 na Mestalla w półfinale Copa del Rey wiosną 2008 roku. Był to pamiętny sezon, w którym prowadził nas Ronald Koeman i w pewnym momencie byliśmy nawet blisko zlecenia z ligi. Pamiętam z tamtego meczu gola Maty, który w tamtym okresie wchodził dopiero do pierwszego składu:) (o ile dobrze pamiętam to właśnie Koeman był tym, który dał mu prawdziwą szansę?) Fajnie się wspomina te czasy gimnazjum i pierwszych lat kibicowania Valencji :)
2. LimaK22.11.2017; 00:35
Każda seria kiedyś się kończy.

Mam nadzieję, że tym razem Valencia ogra Barcelonę ;)
3. sk84life22.11.2017; 09:34
sk84life@Asesino

Znam te czasy :) też wtedy zaczynałem kibicować VCF. Pamiętam, że wtedy Henry straszył naszych obrońców, a w finale Alexis (chyba największa sierota w tej drużynie) strzelił bramkę (chyba na 3:1).

Co do barcy, statystyki nie grają. To, że nie przegrali na Mestalla od kilku lat o niczym nie świadczy, tak samo jak to, że w tym sezonie świetnie nam idzie. Statystyki nam nie pomogą. Trzeba spiąć du** i zagrać na 120%.
Ja wierzę w zwycięstwo! :) 2:1 dla nas
4. wk22.11.2017; 19:06
wkAsesino - dokładnie. Jedyne co dał na Koeman to Mate i puchar
5. zompson22.11.2017; 19:27
zompsonostatnio obudziłem się zalany potem po koszmarze sennym, w którym dostępu do bramki Valencii bronili Alexis i Phillip Senderos.
6. Lorellai24.11.2017; 18:07
Czy ja tam widzę Villę?