VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Espanyol vs. Valencia — zapowiedź

Krystian Porębski | Michał Kosim | Adam Musialik |, 19.11.2017; 14:20

Rywal zza podwójnej gardy

Swoimi wynikami w tym sezonie Espanyol nie nawiązuje do formy z poprzednich rozgrywek. Jedno jest jednak pewne, sforsowanie defensywy ekipy ze stolicy Katalonii na pewno nie jest łatwym zadaniem

Z lotu „Nietoperza” — pytania do redaktorów

Po tym jak Zaza został zdjęty i nie mógł kontynuować serii z golem, nie podał ręki Marcelino. Myślisz, że może to mieć wpływ na atmosferę w drużynie, czy raczej wszyscy liczą się z temperamentem sympatycznego Włocha?

Tego typu zachowania to zawsze sygnał alarmowy dla trenera i całego sztabu. Mogę one bardzo łatwo przerodzić się w coś znacznie bardziej problematycznego i zachwiać atmosferę w drużynie. Myślę, że wiele zależy od tego jak całą sytuację postanowił rozwiązać sam Marcelino. Tego, jak wyglądało to dokładnie za kulisami się nie dowiemy. Czy odbyła się jakaś konkretna rozmowa. Czy miała ona miejsce w kręgu drużyny czy w cztery oczy. Niemniej, ostatnie wypowiedzi Zazy mogą napawać optymizmem i przekonaniem, że cała sytuacja jest już zamknięta i nie zmąciła pozytywnego ducha przy Mestalla. Myślę, że cała drużyna zdaje sobie sprawę z tego, że Włoch ma skłonności do tego typu zachowań. W związku z czym być może są w stanie spojrzeć na to nieco bardziej wyrozumiale, tak długo, jak tylko po ochłonięciu Zaza wraca „do siebie” i nie stwarza dalszych problemów. Tak chyba było w typ przypadku, bo ciągu dalszego całej tej sytuacji na szczęście się nie doczekaliśmy.

Mówiło się o zainteresowaniu PSG i Manchesteru United w kontekście Carlosa Solera. Czy jest oferta, która przekonałaby Cię do stwierdzenia, że Valencia powinna na takową przystać, dla przykładu Guedes czy Pereira w rozliczeniu?

Nie, zatrzymanie Solera powinno być absolutnym priorytetem. Carlos jest wychowankiem klubu. Jest to cecha ogromnie ważna, moim zdaniem często niedoceniana, w kontekście budowania klubowej marki, marketingu i tożsamości. Zawodnik taki powinien z miejsca być dużo większą wartością dla klubu niż inni. Dodatkowo, liczba rozegranych przez niego w tym sezonie minut świetnie pokazuje, jak bardzo istotną rolę odgrywa w układance Marcelino. Biorąc pod uwagę jego wiek jest to naprawdę duża sprawa.

Soler i Guedes to moim zdaniem talenty podobnego kalibru, w praktycznie tym samym wieku. Jednak wartość tego drugiego jest obecnie znacząco wyższa więc pewnie do ewentualnej wymiany trzeba by dużo dopłacić. Nie byłby to dobry interes, lepiej zatrzymać u siebie Carlosa, bo jego obecna teoretyczna wartość rynkowa szacowana jest na zaledwie 7,5 mln euro. Jeżeli dalej będzie rozwijał się tak jak obecnie, powinna ona wkrótce poszybować w górę. W przypadku Guedesa natomiast, paradoksalnie fakt, że jest on obecnie na takiej „fali” daje PSG komfort dyktowania naprawdę wysokich, zaporowych kwot. Klub taki jak Valencia musi stawiać na innego typu taktykę i raczej (moim zdaniem na szczęście) nie może pokusić się o dołączenie do transferowego szaleństwa, które obecnie panuje na rynku.

W przypadku Pereiry natomiast, być może z braku wystarczającej liczby minut na boisku, ale dla mnie zawodnik ten, póki co nie udowodnił, że byłby wart utraty gracza pokroju Solera. Ich wartość rynkowa wygląda obecnie raczej podobnie. Potencjał niekoniecznie.

Czy pośród byłych zawodników jest według Ciebie ktoś, kto mógłby zastąpić Bułgara na stanowisku szkoleniowca rezerw?

Byli zawodnicy, którzy przebywali w przeszłości w danym klubie wystarczająco długo, aby stworzyć z nim silną więź to zawsze ogromny kapitał i potencjał. Ponowne sprowadzanie ich do klubu pomaga budować marketing oparty na autentyczności i podkreślając klubowe tradycje i przywiązanie do barw. Niestety, obok statusu byłego gracza należy się również wykazać wiedzą i wartością czysto merytoryczną. Z tym natomiast bywa różnie. Nie od dziś wiadomo, że bycie dobrym piłkarzem nie ma wiele wspólnego z byciem dobrym szkoleniowcem. Są to dwa zupełnie różne zawody i niełatwo określić, czy ktoś z bogatą przeszłością na boisku będzie równie wartościowym członkiem sztabu. Jeżeli miałbym podać konkretne nazwisko, to jako wielki fan Davida Villi bardzo chciałbym go zobaczyć z powrotem na Mestalla pewnego dnia. Biorąc jednak pod uwagę kolejny udany sezon w MLS, prawdopodobnie będzie chciał on rozegrać w barwach NYCFC jeszcze przynajmniej rok lub dwa. Czy powrót Villi w roli trenera jest więc możliwy w jeszcze dalszej przyszłości? Osobiście wątpię czy właśnie taką ścieżkę po zakończeniu kariery będzie chciał obrać. Z drugiej jednak strony przy swoich zdolnościach przywódczych, charakterze i tym, ile znaczy dla wszystkich w Valencii z pewnością miałby podstawy, aby taką opcję rozważyć.

Na pytania odpowiedział Tomek Stolarczyk

Valencia ma dobrą passę w starciach przeciwko swojemu wychowankowi – Quique Sánchezowi Floresowi. Czy i tym razem „Nietoperze” znajdą sposób na swojego byłego zawodnika i trenera?

To ten moment sezonu, kiedy nieoczekiwana strata punktów nie jest już nieoczekiwana i pewnie większość kibiców poważnie obawia się pierwszej wpadki. Czy z Espanyolem? Myślę, że Los Ches może zgubić przede wszystkim rozkojarzenie i wybieganie w przyszłość, zapełnioną po brzegi Mestallę i batalię wicelidera z liderem. Kluby z Madrytu, remisując wczorajszy mecz, zagrały pod Valencię, więc liczę, że jeśli już muszą myśleć o innych to skupią się właśnie na tym, by w tej kolejce powiększyć przewagę nad Realem i Atléti do sześciu „oczek”.

Espanyol gra nieprzekonująco; w ofensywie mają naprawdę duży potencjał, a strzelają jak za karę. Największym rozczarowaniem jest gra doskonale nam znanego Piattiego, który był rewelacją poprzednich rozgrywek. Sporym atutem jest za to koukładanie defensywy przez Quique, jednak myślę, że to może być na Valencię za mało – nawet u siebie.

Zimowe okienko transferowe coraz bliżej. Jeśli Valencia zdecyduje się na jakiś ruch transferowy, która pozycja powinna być wzmocniona w pierwszej kolejności?

Przy tak grającej drużynie szukanie słabszych punktów jest trochę na siłę, ale to cechuje najlepsze ekipy, a i Marcelino takie pytanie pewnie skwitowałby słowami: „nie ma zespołu idealnego”. Na ten moment widzę dwa problemy: na prawej obronie i w środku, na pozycji Kondogbii.

Primo: choć Montoya ma zdecydowanie najwięcej odbiorów w zespole (20 – za nim ex aequo Murillo i Gabriel z 14 przechwytami) to ostatnio zaliczył 2-3 naprawdę kiepskie mecze. Zwłaszcza z Alavés – pewnie do tej pory śni mu się, że wreszcie dogonił Pedrazę. Na ławce (choć ostatnio częściej na trybunach) czeka Nacho Vidal, ale ilekroć dostaje szansę to w defensywie prezentuje się naprawdę mizernie, choć miał też trochę pecha, bo trafiał m.in. na Sociedad (Oyarzabal) i Betis (Joaquín). Zdecydowanie za wysokie progi na ten moment. Walczyłbym o Maffeo z Girony, ale co zrobić z Montoyą i Vidalem? Może Vidal na wypożyczenie do końca sezonu, żeby łapał minuty? Martína już teraz bym nie sprzedawał, bo Vidal absolutnie nie jest gotów na pierwszy skład, co widzi również mister, a Maffeo ma 20 lat i ściąganie go bezpośrednio do wyjściowej jedenastki jest abstrakcją – nawet mimo tego, że w La Rojicie dobrze współpracuje z Solerem.

Druga sprawa to brak zmiennika dla Kondogbii. Sprawa jest prosta: albo trzeba rzucić Maksimovicia na głęboką wodę, albo szukać kogoś w jego miejsce. Moim zdaniem najwyższa pora na to pierwsze.

Orellana miał znaleźć się na celowniku Eibaru, a mówi się również o Getafe, Leganés czy Colo-Colo. Czy jest jeszcze szansa dla Chilijczyka na odbicie się od dna?

Jasne. Pretemporadę miał naprawdę bardzo udaną, wyglądał dobrze fizycznie, mimo braku gry omijają go kontuzje, co w tym wieku jest dość istotne, zostawał dłużej po treningach, by przekonać do siebie Marcelino, więc zapału wciąż mu nie brakuje (choć niejeden pewnie by się już dawno poddał)... Myślę, że jeszcze trochę za szybko na powrót do ojczyzny i wszystkie wymienione przez Ciebie kluby z LaLiga na papierze wyglądają na rozsądne miejsce do odbudowy formy i łapania sporej ilości minut. Dobrze mu życzę – sam sobie zrobił krzywdę tym, że nie odszedł, gdy Marcelino jasno zapowiedział, że przy obecnej kadrze nie może liczyć na minuty. Oby już zimą znalazł sobie nowy klub, przy okazji robiąc miejsce Ferránowi Torresowi.

Na pytania odpowiedział Michał Kosim.

Czy ewentualna absencja Zazy na około 2 miesiące będzie wielkim problemem, czy raczej widzisz to jako ogromną szansę Santiego Miny?

Absencja Zazy może być problemem, ale uważam ją też jako dużą szansę dla Miny. Do tej pełni role super rezerwowego i strzela, a według mnie , jeśli dostanie szansę od początku, może zdobywać jeszcze więcej bramek.Ofensywa Valencii na pewno będzie nieco słabsza bez Włocha, ale sądzę, że sobie poradzi.

Lubo Penev, uwielbiany w Valencii, zrezygnował z funkcji trenera Mestallety na rzecz kandydowania na prezesa bułgarskiego związku piłki nożnej. Czy to duża strata dla rezerw i samego Lubo (wszakże do trenerki, w której sobie radził nieźle pewnie już nie wróci) i czy wobec tego największe talenty nie powinny być wcielone jednak do pierwszego składu?

Myślę, ze to może być duża strata dla rezerw, ponieważ osiągały pod jego wodzą dobre wyniki. Wydaje mi się natomiast, ze Penev dobrze przemyślał swoją decyzję i zdaje sobie sprawę z jej powagi. Zobaczymy jak Valencia Mestalla poradzi sobie pod wodzą nowego szkoleniowca.

Rodrigo i Parejo mają być pierwszymi w kolejce do podpisania nowych kontraktów. Przewrotna historia, dwóch zawodników jeszcze niedawno będących na wylocie. Zasłużyli?

Zarówno Parejo, jak i Rodrigo sa w dobrej formie od początku sezonu i według mnie powinno się przedłużyć z nimi umowy. Zawodnicy odżyli od wodza Marcelino i bez nich Valencia obecnie sporo traci. W przypadku Rodrigo przedłużenie kontraktu może też być inwestycja w przyszły, wielomilionowy transfer napastnika z klubu, oczywiście jeśli utrzyma świetną dyspozycję.

Na pytania odpowiedział Adam Musialik

Szczelna defensywa

W ostatnich spotkaniach pomiędzy Espanyolem a Valencią, trzy razy z rzędu wygrywali Blanquinegros. Biorąc pod uwagę formę obu ekip, faworyta tego spotkania wskazać bardzo łatwo. Obowiązkiem „Nietoperzy” jest wygrana w spotkaniu z „Papużkami”.

Co prawda w niezłej formie jest powracający do Primera División Sergi Darder, jednak o ekipie Quique Sancheza Floresa trudno powiedzieć więcej dobrego. Gra raczej niespecjalnie ciekawa, forma zawodników z ofensywy również. Na plus zapisać można niską liczbę straconych bramek, ale w zasadzie to tyle.

Brakuje piłkarza, który ciągnąłby grę, wyróżniał się na tle innych. Takim kimś był w poprzednich rozgrywkach Pablo Piatti, stary dobry znajomy. Argentyńczyk, który poprzedni sezon zakończył z imponującym wynikiem 10 goli i 10 asyst w lidze, teraz ma zaledwie 1 gola i 1 asystę na swoim koncie. Straszny zjazd, choć raczej wypadałoby powiedzieć, że to powrót do normy. Piatti nie gra źle, zwyczajnie nie jest w swojej topowej formie, jaką prezentował rok temu.

Tym, na którego najbardziej trzeba uważać jest Gerard Moreno. Napastnik przyzwoity, który może uderzyć w każdym momencie. Póki co ogólna skuteczność Espanyolu zakrawa o pomstę do nieba, jednak przez osobę głównego snajpera, Katalończycy nie są ekipą, którą można zlekceważyć.

Przypominamy o tegorocznej edycji Forumowego Typera. Nagrody fundują sklepy ISS-sport oraz Fanzone.pl oferujące m.in. oficjalne koszulki piłkarskie VCF.

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (0)

KOMENTARZE

Nie ma żadnych komentarzy.