VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Alemany: „Valencia jest dla mnie wyzwaniem”

Mariusz Mielnik | Marcin Śliwnicki, 28.03.2017; 23:25

Prezentacja dyrektora generalnego

Wczoraj w sali konferencyjnej na Mestalla został zaprezentowany nowy dyrektor generalny Valencii — Mateu Alemany Font. Były prezydent zespołu RCD Mallorca pojawił się w towarzystwie osób sprawujących najważniejsze stanowiska w klubie.

Wraz z Hiszpanem na konferencji pojawiła się Lay Hoon Chan, Kim Koh, Voro oraz Jose Ramon Alesanco. Prezydent klubu określiła wybór Alemany’ego jak istotny krok w przód w budowie projektu, który ma na celu osiągnięcie sukcesu w świecie futbolu. Dodała również, że nowy dyrektor generalny bardzo dobrze zna realia panujące w hiszpańskiej piłce.

Co wiesz o Valencii i jaka jest Twoja diagnoza dla klubu?

Jak każdy profesjonalista, muszę skontaktować się z klubem, żeby dowiedzieć się co się dokładnie w nim dzieje. Oczywiście, śledziłem wydarzenia w piłce hiszpańskiej i nie tylko, mam więc kilka pomysłów. Ale nie czas dziś o tym mówić.

Dlaczego z Alemanym ma być inaczej niż z Pitarchem oraz Prandellim?

Nie interesują mnie wydarzenia, które były ich udziałem. Sam muszę zapracować na zaufanie, zaczynając od teraz. Czas zacząć wprowadzać zmiany, przede wszystkim w sferze sportowej.

Co sprawiło, że zaakceptowałeś ofertę Valencii?

Moje życie, dom, rodzina są na Majorce, dlatego mogę was zapewnić, że była to bardzo trudna decyzja. Ale jednocześnie jest to dla mnie zawodowe i osobiste wyzwanie. Wierzę w swoje możliwości oraz w to, że będę w stanie pomóc. Płynie to z poparcia Lima i Layhoon.

Zamierzasz znieść klubowe veto dla prasy?

Uważam, że stosunki muszą być dobre i pełne wzajemnego szacunku. Klub musi zapewnić prasie stosowne możliwości, nie będę jednak wchodził w szczegóły, bo nie znam kulisów tej sytuacji. To co mogę powiedzieć, to że sam będę rzecznikiem Valencii, jej twarzą. I w tym kontekście będę stale dostępny dla dziennikarzy. A raz w miesiącu w sposób bardziej profesjonalny.

Jak nowe ogniwo w ciele zarządzającym będzie funkcjonowało w relacjach z właścicielem i dyrektorem sportowym?

Zamierzamy współpracować w tradycyjnym stylu z radą nadzorczą, reprezentującą udziałowców, bo to oni mają ostatnie słowo. Jako dyrektor generalny będę ponosił główna odpowiedzialność. Rozumiem te mechanizmy, dlatego zgoda i współpraca będą podstawą mojej drogi w Valencii. Moje wysiłki skieruję, aby w ten sposób funkcjonowało w klubie wszystko, od góry po sam szczyt. Trener będzie wybierany przez klub, nie jednostki. Ponieważ tak właśnie widzę — klub to nie zbiór ego.

Czy to czas na wybór trenera?

Nie, ponieważ klub dalej rywalizuje, sezon się nie skończył. Na ten moment chcemy skończyć najwyżej, jak tylko się da.

Co kazał Ci robić Peter Lim?

On nie jest zadowolony z tego, jak wszystko się układa. Zwyczajnie kazał mi to zmienić, naprawić — takie będzie moje zadanie. Z uwagi na historię, lokalny potencjał i potrzebę poprawy Lim wierzy, że wszystko może wrócić na właściwe tory.

Kto teraz będzie głównym odpowiedzialnym za wyniki sportowe?

Cały pion sportowy będzie ponosił odpowiedzialność za ten fragment funkcjonowania klubu.

Jakie cel sportowy wyznaczył Lim?

Lim nie wyznaczał celów sportowych, je definiują historia i fani. Wewnątrz klubu czuć, jaka jest żądza sukcesów wśród fanów, to zawsze będzie mi teraz towarzyszyć. Dlatego w Valencii nie ma potrzeby wyznaczać sobie limitów, bo potrzeby klubu są tożsame z moimi.

Jaką masz wiadomość dla fanów?

Myślę, że możemy wiele zmienić i poprawić. Nie lubię przewidywać przyszłości, lubię fakty, dlatego fanom mogę powiedzieć, że sekretem są praca, porządek, zaangażowanie i pasja. I właśnie to postaram się wprowadzić w klubie. I jeszcze jedno, według mnie protest kibiców to świetna sprawa. Takie jest ich prawo, a dodatkowo jest dobre dla klubu.

Czy relacje z Curva Nord się poprawią?

Póki co nie jestem w stanie powiedzieć nic konkretnego w tej kwestii, natomiast moja rola polega na utrzymaniu dobrych relacji ze wszystkimi grupami kibiców.

Jak wygląda sytuacja finansowa klubu?

Nie otrzymałem jeszcze dokładnych danych ekonomicznych, ale wiem, że podlegamy prawom Finansowego Fair Play. Czytałem również informacje na temat wkładu Petera Lima w klub Valencia CF i jestem mile zaskoczony. Jestem bardzo entuzjastycznie nastawiony do jego wizji klubu.

Jaki ma być projekt Valencii Petera Lima?

Lim chce znaczących zmian na płaszczyźnie sportowej klubu. Aby doszło do takich zmian muszą się one dokonać w kilku innych strefach. Nie przyniosłem ze sobą magicznej różdżki i iluzji, a doświadczenie i pracę, którą wykonam aby zaprowadzić zmiany: sportowe oraz w relacjach z prasą czy kibicami.

Co możesz powiedzieć o budowie nowego stadionu?

Niestety, ale nie jestem w stanie powiedzieć Państwu jeszcze konkretów w tej sprawie. Z pewnością przy okazji moich następnych wystąpień będę w stanie zaprezentować bardziej szczegółowe informacje na ten temat. Pewne jest to, że jest to jeden z priorytetów projektu.

Jak długo zamierzasz zostać w Valencii?

Na moim kontrakcie nie widnieje data. Jestem cierpliwym człowiekiem, objąłem stanowisko w klubie, który mnie potrzebuje i zamierzam pracować aby spełnić oczekiwania. Przeniosłem swoje życie do Walencji, które do tej pory związane było z Majorką, zatem moja praca tu nie może być czymś krótkofalowym.

Na jaki stopień autonomii zgodził się Peter Lim?

Pracowałem już z właścicielami, którzy przypominają Petera Lima. Przede wszystkim do właściciela należy ostatnie słowo, ale może on również delegować podejmowanie decyzji w sytuacjach wymagających fachowej wiedzy i dlatego tu jestem. Oczywiście ważny jest konsensus w podejmowaniu decyzji. Aspekt sportowy i ekonomiczny muszą zawsze iść w parze. To jest absolutnie niezbędne, żeby istniała nić porozumienia pomiędzy dyrekcją sportową a dyrekcją generalną, którą reprezentuję.

Jakie zmiany nastąpią w klubie?

Mogę powiedzieć na chwilę obecną, że nie będą to zmiany natychmiastowe. Lubię przeprowadzić dogłębną analizę zanim podejmę działania. Wymagania są wysokie. Jestem w klubie od trzech godzin i byłoby to bardzo nieodpowiedzialne gdybym zaczął od mówienia o zmianach.

Znasz Jorge Mendesa?

Osobiście nigdy nie spotkałem Pana Mendesa. Nigdy nie miałem okazji do negocjacji z nim.

Kto zarekomendował Valencii Mateu Aleman’ego?

Nie interesuje mnie to w jaki sposób klub dotarł do mnie. Dwa miesiące temu doszło do spotkania w restauracji pomiędzy mną a władzami klubu.

Dlaczego Peter Lim nie odwiedza Walencji?

Tego mi nie powiedział, zapewnił jednak, że wkrótce to zrobi.

Kategoria: Wywiady | DeporteValenciano skomentuj Skomentuj (8)

KOMENTARZE

1. LimaK29.03.2017; 09:51
Wszystko pięknie ale jak będzie to się dopiero okaże.
Mimo wszystko życzę temu panu powodzenia bo Valencia zasługuje na to by w końcu "stanąć na nogi".
2. kOst29.03.2017; 13:32
kOstJak na dyrektora to troche malo konkretny. Wiadomo kurtuazja na pierwszym miejscu ale niestety mam wrazenie, ze bedzie kolejnym muppetem w cyrku.
3. ThomsonVCF29.03.2017; 17:29
ThomsonVCF0 konkretów, kolejny pionek, niestety nie wygląda to dobrze :(
4. pedro929.03.2017; 19:30
Alemanego zarekomendował Joan Laporta (ten z Barcy).
Życzę mu powodzenia, bo jego sukces byłby sukcesem klubu. Jednak wszystko zależy od tego, czy rzeczywiście będzie miał swobodę w podejmowaniu decyzji. Jeśli nie, szkoda zachodu.
5. KempesVCF30.03.2017; 13:17
KempesVCFCzy Wy serio chcecie konkretów na powitalnej konferencji? Ludzie... :D
6. los ches30.03.2017; 16:10
los chesJa to dziwie się, że jeszcze jakiegoś transferu nie załatwił. :P
7. kOst30.03.2017; 19:35
kOstChociaż jakiś konkret by się przydał, skoro rozmowy zaczęły się dwa miesiące temu to podejrzewam, że coś już musi wiedzieć a teksty typu "moja praca polega zawsze na dogłębnej analizie... ble ble ble" z doświadczenia zawodowego wiem, że to głównie pieprzenie.
- nie wie nic o stadionie
- nie wie nic o finansowym fair play
- nie spotkał Pana Lima
- nie ma wyznaczonego CELU - to jest amatorszczyzna, każdy ma wytyczne cele, narzędzia do ich realizacji oraz planowany termin ich wykonania. Praca bez celu?
Bez odpowiedzi na takie fundamentalne pytania, które jako pierwsze narzuciły się na usta dziennikarzy on podjął rękawice świadczą o jego szaleństwie lub nieskończonej wierze w swoje cudowne możliwości.
Chciałbym móc odszczekać za jakiś czas te wszystkie wątpliwości, GL&HF.
8. pedro930.03.2017; 20:21
Jeśli Alemany - podobno człowiek z autorytetem w piłkarskim światku zgodził się na rolę kolejnego figuranta, bardzo bym się zdziwił. Dziwi mnie już teraz to, że nic nie wie na temat finansów VCF. Czyżby miał się nie mieszać do spraw finansowych, pozostawiając je w rękach Lay Hoon? Ten układ wydaje się nieco dziwny i niejasny. Jak zwykle od czasu przejęcia VCF przez Lima więcej jest wątpliwości, przemilczeń i pozorów niż gry w otwarte karty. Czas pokaże jak będzie naprawdę.
Rozmowy z Alemanym były trudne, trwały ponad 2 miesiące. Ciekawe jak długo wytrzyma w VCF.
D;a porządku - przed podpisaniem umowy Alemany spotkał się z Limem w Singapurze.