VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

„Można grać dobrze i przegrać spotkanie”

Karol Kotlarz, 20.03.2017; 17:12

Pomeczowe wypowiedzi

Piłkarze Valencii wracają do domu na tarczy, po tym jak przegrali 2:4 z Barceloną na Camp Nou. Co po meczu mieli do powiedzenia Voro i jego podopieczni?

Voro:

Wyrzucenie z boiska Mangali było kluczowym momentem spotkania. Walczyliśmy z Barceloną o posiadanie piłki, a to bardzo trudne. Wiedzieliśmy, że dzięki temu stworzymy sobie szanse. Wyjeżdżamy smutni, ponieważ włożyliśmy wiele wysiłku w grę. Ważną rzeczą jest to, że rywal był nieskuteczny i musiał stworzyć wiele okazji by wygrać. Po opuszczeniu boiska przez Mangalę kontynuowaliśmy grę tym samym systemem, próbując zdobyć bramkę po kontrze. Zespół zawsze szuka sposobu by walczyć. Można grać dobrze i przegrać spotkanie. Skupiamy się teraz na następnym spotkaniu, do zdobycia są trzy ważne punkty.

José Gayà:

Nie można powiedzieć nic złego o grze zespołu. Czerwona kartka odcisnęła piętno na zespole. Mieliśmy sporo sytuacji. To bolesna porażka, chcieliśmy wywieźć stąd punkty, zespół próbował. To co musimy zrobić , to dać z siebie wszystko w kolejnym spotkaniu. Przed nami długa droga, zamierzamy iść do przodu tak czy inaczej.

Carlos Soler:

Póki graliśmy jedenastu na jedenastu rywalizowaliśmy bardzo dobrze, nawet mając jednego zawodnika mniej byliśmy w stanie wyrównać stan meczu. W drugiej połowie Barcelona zdobyła bramkę na 3:2 bardzo szybko, jednak mieliśmy swoje szanse, jak choćby miał ją Munir przed tym, jak Barcelona zdobyła czwartą bramkę. Graliśmy blisko rywala i kiedy odzyskiwaliśmy piłkę, przeciwnicy mieli problemy; szkoda, że nie udało się to po przerwie. W drugiej połowie gol na 3:2 został zdobyty szybko i nie udało się nam odpowiedzieć golem.

Kategoria: Wywiady | valenciacf.com | PlazaDeportiva skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE

1. KilyVCF21.03.2017; 02:20
KilyVCFPieprzenie. Barca podała nam rękę doborem ustawienia. Nie wykorzystaliśmy tego. Za często taka okazja nie będzie się powtarzać. Oczywiscie mecz przegrał nam Mangala.
Był festynowy mecz, który można bylo spokojnie zremisowac tak zeby kazdy na festynie byl zadowolony. Co najmniej zremisowac. To nie byla bitwa, w bitwie mielibysmy mniejsze szanse.
Byłem za przedłużeniem przygody z klubem i Mangali i nawet Mounira ale ręce opadają..
Orellana tez przeczuwam ze może byc z niego kolejny Enzo.