VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Marcelino nie poprowadzi Valencii

Bartłomiej Płonka, 27.09.2016; 14:16

Poszukiwania trenera trwają

Władze ligi nie wyraziły zgody, by nowym trenerem Valencii został Marcelino. Po tygodniu od zwolnienia Pako wciąż nie wiemy kto zostanie nowym szkoleniowcem Los Ches.

W lidze hiszpańskiej obowiązuje przepis, że trener nie może poprowadzić dwóch różnych zespołów z tej samej klasy rozgrywkowej w jednym sezonie. Wprawdzie Marcelino pożegnał się z Villarreal jeszcze przed 1. kolejką, ale w lipcu został już zarejestrowany, jako opiekun „Żółtej Łodzi Podwodnej”. Chociaż Valencia walczyła do końca o zatrudnienie 51-latka to objęcie przez niego zespołu jest w stu procentach niemożliwe.

Od decyzji o zwolnieniu Pako Ayestarána minął już tydzień, a nadal nie wiadomo kto przejmie po nim posadę. Już w niedzielę drużynę czeka kolejny ważny pojedynek z Atlético Madryt. Zespół ponownie poprowadzić może Voro, który jak na razie tymczasowo pełni funkcję pierwszego trenera. Jego bilans licząc również poprzednie lata to 8 zwycięstw w 10 meczach.

Kategoria: Ogólne | SuperDeporte skomentuj Skomentuj (6)

KOMENTARZE

1. wotek2127.09.2016; 14:39
wotek21Ale ten news jest stary...
2. LimaK27.09.2016; 17:39
Głupi ten przepis...
3. lisovski27.09.2016; 18:31
lisovskiMoże to i dobrze. Dlaczego zrezygnował z żółtych ? jakie ma plany ? trochę to dziwne.
4. wotek2127.09.2016; 21:51
wotek21Prezes zwolnił go na kilka dni przed europejskimi pucharami.

Jest posądzony że odpuścił mecz Villareal, dzięki czemu klub z jego rodzinnych stron się utrzymał..
5. michalgerrard28.09.2016; 12:32
michalgerrardSłyszałem że Sam Allardyce jest dostępny.
6. woker18228.09.2016; 15:24
woker182@wotek nie jest stary, bo RFEF dopiero wtedy ogłosiło decyzję. Można się było jej spodziewać, ale VCFpl to nie jest strona, na której pojawiają się spekulacje. Opieramy się na pewnych informacjach, a taka się pojawiła kiedy tylko mogła.

Sprowadzanie sprawy Marcelino do meczu z Gijón jest rażącym niedopowiedzeniem. W klubie była gorąca atmosfera i wcale nie upatrywałbym tego jako głównego powodu. Raczej to był dobry pretekst dla papy Roiga.