VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Baraja: „Valencia potrzebuje doświadczenia”

Karol Kotlarz, 04.07.2016; 17:32

Wywiad z legendą Valencii

Rubén Baraja to piłkarz, którego nie trzeba specjalnie przedstawiać kibicom Los Ches. Były pomocnik, a ostatnio szkoleniowiec Elche, udzielił wywiadu dla oficjalnej strony Valencii. Baraja wspomina w nim czas spędzony na Mestalla oraz wyjaśnia czemu zdecydował się zostać trenerem.

Dołączyłeś do Valencii z Atlético Madryt...

Pamiętam uczucie wielkiej odpowiedzialności po tym jak Valencia zapłaciła moją klauzulę odejścia w wysokości 2 mld peset (14 mln €); to był najdroższy transfer w historii klubu i od pierwszego dnia wiedziałem, że muszę udowodnić, że jestem wart tych pieniędzy.

Kto był twoim idolem kiedy zaczynałeś przygodę z piłką?

Miałem kilku, ale jeśli muszę wybrać jednego to przyznam, że Schuster, ponieważ był pomocnikiem jak ja i był wyjątkowym graczem.

Jakie masz wspomnienia ze swojego debiutu na Mestalla?

Pamiętam odpowiedzialność spoczywającą na moich barkach. Gra dla Valencii jest zawsze wymagająca, pamiętam atmosferę, panował wtedy dobry nastrój, a Valencia była w gazie. Niedawno grali w finale Ligi Mistrzów i awansowali do tych rozgrywek w kolejnym roku. Byliśmy bardzo ambitni.

Co czułeś po wygranej w lidze w 2002 roku?

Tamte rozgrywki były wyjątkowe, bowiem od 30 lat Valencia nie zdobyła mistrzostwa, a to była odpowiednia chwila. Nikt nie myślał, że będziemy w stanie walczyć do samego końca. Wygrana i uszczęśliwienie kibiców były niezapomniane.

Który zawodnik najbardziej się wyróżniał podczas twojego pobytu w Valencii?

Jeśli miałbym wybrać jednego zawodnika, byłby to David Villa. Na poziomie sportowym był kompletny i bardzo zdeterminowany, jednakże prawdą jest, że grał w okresie kiedy najważniejsza w Valencii była cała drużyna.

Od momentu kiedy zacząłeś grać dla Valencii sytuacja w futbolu nieco się zmieniła. Kto był wtedy głównym rywalem?

Uwielbiałem włoski futbol i wtedy był bardzo mocny, techniczny, zawodnicy ciężko pracowali i mieli trenerów, którzy tego wymagali. Lubiłem również Premiership i tamtejszy sposób gry, który nadal obowiązuje. Myślę, że w tamtych czasach byliśmy (liga hiszpańska - przyp. red.) główną siłą przez trzy-cztery lata i będę to pamiętał. Podejmować rywali na - na przykład - Camp Nou czy Bernabeu znaczyło wiele.

Po opuszczeniu Valencii wolałeś zakończyć karierę niż zagrać dla innego zespołu?

To było magiczne i niepowtarzalne, znaczyło dla mnie wiele ponieważ nie każdy piłkarz w historii Valencii mógł mieć takie pożegnanie. Miałem 35 lat i były propozycje bym grał dalej, lecz doświadczenie ostatnich dni sprawiło, że zacząłem rozważać na temat swojej przyszłości i nie byłem zmotywowany do gry w innym zespole. Patrząc wstecz myślę, że podjąłem słuszną decyzję by zakończyć karierę w takim klubie, jak Valencia.

W sezonie 2015/2016 Baraja pracował jako szkoleniowiec Elche. Były pomocnik odszedł z klubu po zakończeniu rozgrywek. Pod jego wodzą Elche zajęło 11. miejsce w Segunda División.

Czy od zawsze chciałeś zostać trenerem?

Kiedy kończysz przygodę z piłką, najtrudniejszym aspektem jest zdecydować co chcesz robić później. Dałem sobie czas i podjąłem decyzją wiedząc, że muszę się wiele nauczyć i podjąć później właściwe wybory w mojej karierze.

Czy widzisz siebie jako trenera Valencii w przyszłości?

Nigdy nie wiadomo. Pracuję by poprawić swoje umiejętności. Przebywanie w Valencii przez 10 lat jako piłkarz i bycie lubianym przez fanów, mam w pamięci to, że zawsze mógłbym otrzymać szansę, jednak myślę, że to coś na co trzeba zapracować z czasem. Myślę, że Valencia potrzebuje doświadczenia, a to jest coś co staram się zdobyć. Jeśli taki klub jak Valencia daje ci szansę, chcesz by odpowiednio przygotowany by nie zawieść nikogo i osiągnąć cele.

Kategoria: Wywiady | valenciacf.com skomentuj Skomentuj (3)

KOMENTARZE

1. LimaK04.07.2016; 17:47
Kto wie? Może kiedyś poprowadzi Valencię ;)
2. kOst04.07.2016; 21:14
kOstAmadeo Carboni on by się nadawał, trochę w typie Simeone wybuchowy ale nie zmieszany ; d
3. pedro905.07.2016; 12:23
Carboni nie poszedł jednak tą ścieżką co Baraja.
Gdyby tak puścić wodze fantazji, chciałbym żeby trenerem VCF został Antonio Conte.

Moim zdaniem Valencia potrzebuje dobrej strategii rozwoju, mądrego zarządzania i spokoju. Niestety ciągle z tym krucho. Wystarczy popatrzeć jak w siłę rośnie Villareal, a jak swoją pozycję traci VCF, jeszcze niedawno trzecia siła La Liga.
Porządki zacząłbym od szkolenia młodzieży i usunąłbym tego trutnia Alexanco z Barcelony.