VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Niemocy ciąg dalszy

Bartłomiej Płonka, 22.09.2015; 22:00

Espanyol wygrywa

Podopieczni Nuno kolejny raz zagrali bezbarwny mecz i tym razem nie zdołali wywalczyć w nim nawet punktu. Pogromcą Valencii okazał się Espanyol, który zwyciężył 1:0.

Przed spotkaniem w Katalonii mówiło się, że zespół Valencii zagra na przełamanie po ostatnich słabszych wynikach. Tymczasem Nuno, po tym, jak ogłosił niespodziewane powołania, tak na boisko posłał równie nieoczekiwany skład. Debiut zaliczył Santos, kolejną szansę otrzymał Cancelo, środek pola tworzyli Danilo, Fuego i Enzo, a tercetem ofensywnym byli Bakkali, Mina i Rodrigo.

Jak można było spodziewać się po wyjściowej jedenastce, gra Valencii niewiele różniła się od tej, jaką drużyna prezentowała w sobotę. Podopieczni Nuno grali równie nieudolnie, a jedynymi postaciami, na które warto było zwrócić uwagę byli Jaume i Bakkali. Szczególnie dobra postawa tego pierwszego doskonale obrazuje nam, to, że swoje szanse Víctor Álvarez — w przeciwieństwie do Valencii — miał Espanyol.

Bramkarz Blanquinegros potrafił zaliczyć kilka ważnych i spektakularnych interwencji, które uchroniły zespół od straty gola, jednakże koniec końców, w 18. minucie musiał skapitulować. Po dośrodkowaniu w pole karne „Nietoperzy” niefortunnie piłkę głową odbił Santi Mina, ta trafiła na dłuższy słupek do Víctora Álvareza, a pomocnik gospodarzy nie miał kłopotów z tym, by umieścić ją w siatce.

Niewiele zmieniło się w drugiej części. Nuno poszukiwał szansy w zamianach, jakie przeprowadził dosyć szybko. Na murawie po wznowieniu gry pojawili się Piatti, Feghouli i Paco, jednakże żadna z tych roszad nie wniosła dosłownie niczego, a portugalski trener tak naprawdę był bezradny. Podsumowując ofensywne poczynania Valencii — przez całe spotkanie zespół raptem dwukrotnie, za sprawą Rodrigo, był bliski zdobycia bramki, jednakże obie okazje Hiszpan zaprzepaścił.

O wiele więcej szans mieli „Papużki”. Gospodarze, co kilka minut ostrzeliwali twierdzę Jaume, który spisywał się nad wyraz dobrze i skutecznie bronił dostępu do bramki. Ostatecznie, wynik 1:0 utrzymał się do końca, a spotkanie znów mogło zmęczyć kibica Los Ches. Sytuacja w Walencji robi się coraz bardziej napięta — w mediach powoli mówi się o konflikcie w szatni, a przede wszystkim o złych relacjach na linii Nuno-Mustafi. Tymczasem kolejny pojedynek z Granadą już w piątek…

Primera División, 5. kolejka: Espanyol 1:0 (1:0) Valencia

Gol: m. 18: Víctor Álvarez

Espanyol: Pau López, Arbilla, Álvaro, Enzo Roco, Duarte, Cañas, Víctor Sánchez (Diop, m. 88), Hernán Pérez, Víctor Álvarez (Burgui, m. 70), Asensio (Gerard Moreno, m. 75), Caicedo.

Valencia CF: Doménech, Joao Cancelo, Santos, Abdenour, Gayà (Feghouli, m. 61), Javi Fuego, Danilo, Enzo Pérez, Bakkali (Piatti, m. 65), Santi Mina (Alcácer, m. 65), Rodrigo

Kategoria: Mecze | własne skomentuj Skomentuj (38)

KOMENTARZE

1. kptYossarian22.09.2015; 22:07
kptYossarianZobaczyłem skład i myślałem, że będzie totalna kompromitacja. Na szczęście całkowicie źle nie było. Jednak nieważne jaki gra skład, nasi zawodnicy zachowują się jakby nie do końca wiedzieli co zrobić. W defensywie bardzo słabo i mieliśmy szczęście, że wynik na koniec był 1:0. Jest wielki kryzys, a poprawy nie widać. Jest bardzo dużo problemów i śmiem twierdzić, że największym jest Nuno.
2. Dzidek22.09.2015; 22:10
DzidekEmery miał takie ciśnienie, że bał się wystawiać młodzików, bo liczyły się punkty. Notował dobre wyniki, a i to drżał o przedłużenie umowy.

Nuno dostał pieniądze, zaplecze i po dobrym sezonie postanowił zabawić się w dyrektora sportowego. Póki co wyszło średnio, a do tego drużyna nie jest w formie. A co on robi? Po paru nieudanych meczach wystawia eksperymentalny skład. Taka tam różnica w komforcie pracy.

Jak nie wygra z Granadą, to ciśnienie podskoczy bardzo wysoko.
3. fischerVCF22.09.2015; 22:15
fischerVCFTo wszytko przypomina rozkapryszonego dzieciaka, chojnego ojca i dobrego wujka.
Dzieciak (Nuno) zażyczył sobie nową zabawkę dostaje od tatusia (Lima) zabawki (pilkarzy). Potem synuś chce się pobawić w nową grę (zostać dyrektorem sportowym) i ojciec mu to zapewnia. W międzyczasie jeszcze wujek (Mendes) podrzuci jakieś słodycze lub zabaweczki. Synuś może sobie psuć wszytko a i tak zostanie mu wybacz one.
4. LukasZ_NS22.09.2015; 22:18
LukasZ_NSNieudolności ciąg dalszy, niemoc to by była jakby strzelali, stwarzali dobre okazje i jakoś by to nie wchodziło tak jak kiedyś...

Teraz to się cofają w rozwoju ;)
5. LimaK22.09.2015; 22:22
Zaczęła się walka na trzech frontach i Nuno nie wie co robić. Dziwne rotacje w składzie a gra zespołu woła o pomstę...

Wychodzi brak doświadczenia u Portugalczyka i moim zdaniem Lim powinien mu podziękować dla dobra klubu.

Nie brakuje dobrych trenerów bez pracy (np. Ancelotti, Klopp). Valencia mimo wszystko jest dużą marką w Hiszpańskiej i Europejskiej piłce a do tego stać ją na lepszego fachowca.
6. fischerVCF22.09.2015; 22:23
fischerVCFLewandowski strzelił więcej w 9 minut niż my od początku sezonu...

Wydali tyle na takie BOMBY jak Negredo, Rodrigo to w końcu mogliby wyłożyć teraz na porządnego trenera np. Klopp, Ancelotti i dyrektora sportowego.

Dosyć juz Niuńka! NUNO VETE YA!
7. wotek2122.09.2015; 22:24
wotek21Wstyd, tyle pieniędzy i nawet ze średniakami się męczą. Trener do zmiany, na kogoś z doświadczeniem bez polecenia Mendesa. Ich układ niszczy VCF. I znowu takie kluby jak Sevilla i Athletico M, pokażą jak się buduje siłę, rozsądnie wydając pieniądze.

Już nie mogę się doczekać tego samego pierdzielenia, pt. przed nami 15 finałów itp.

Do roboty!
Amunt VCF!!!
8. ClaudioPiojoLopez22.09.2015; 22:26
Pogromcą Valencii okazał się Espanyol

Az mnie boli w oczy to zdanie. Nie wypowiem sie na temat postawy graczy. Widziałem tylko 2 połowę, ale Rodrigo powinien grać w Mestallecie to raz.
\
2. Piatti od początku tego sezonu nie gra nic. Zalicza straty na własnej połowie, jest nieefektywny , a jego "dryblingi" są tak schematyczne ze drzewo dałoby rade je zatrzymać.

3. Ławka u nas nie istnieje. Żaden z rezerwowych nie daje jakości.

4. Po 5 meczach z ligowymi średniakami mamy 2 zdobyte gole. To nie jest problem jedynie napastników. Środek pola gra poniżej oczekiwań, a co gorsza potencjału. Nie rozumiem dlaczego Nuno nie da szansy De Paulowi.

tragedii jeszcze nie ma, ale niedługo skończą się ligowi średniacy. Jeśli teraz rywale nam odjadą, możemy nie zdążyć ich dogonić.

9. idol22.09.2015; 22:39
idol@LimaK

Ancelotti byłby idealny, ciekawe czy byłby zainteresowany
10. luke22.09.2015; 22:40
Odkąd pamiętam vcf nie podniosła się prezentując taki styl gry z tym samym trenerem. Połowa października-poczatek listopada i będzie zmiana trenera. Obecny niestety nie posiada żadnego pomysłu na grę. Defensywa wygląda nieźle ale takiego ataku nie przypominam sobie od 2001 roku!
Nieźle zagrali dziś domenech, Pérez, środkowi obrońcy, bakkali w 1 połowie i o dziwo Rodrigo w 2. Piatti zagrał najgorszy mecz od dawna.Zresztą zmiany nic nie wniosły co tylko pokazuje kunszt Nuno w tym sezonie.
11. davidvilla22.09.2015; 22:43
Ancelotti, Klopp? Proponuję zejść na ziemię, bo te propozycje są naprawdę dziwne. Jesteśmy obecnie klubem pokroju Galatasaray, może ciut wyżej. Nikt taki nie przyjdzie jeszcze przez wiele lat.


Natomiast chyba rozgryzłem Nuno - podobnie, jak Enrique w Barcelonie, gość jest mistrzem taktyki. Rotuje, nieustannie trzyma nerwy kibiców w napięciu - wniosek? Może będzie tryplet ;p
12. Kurczak22.09.2015; 23:01
KurczakAle dlaczego zejść na ziemię? Klopp sam niedawno w wywiadzie powiedział, że po powrocie wcale nie musi obejmować wielkiego klubu, bo lubi budować drużyny aspirujące do bycia wielkimi firmami.
13. KilyVCF22.09.2015; 23:21
KilyVCFValencia = wielki klub.
I bogaty. Wydał bajońskie sumy na transfery zawodników, za trenera też ich stać.
Klopp powiedział że wcale nie musi obejmować wielkiego klubu. Może stworzyć coś od podstaw, jak w BVB gdzie ściągał grajków wartych po milion euro.
Nie wiem czy chciałby się bawić z zawodnikami ściąganymi na żądanie Mendesa, nie pod jego grę.
Chyba że pierwszy sezon na rozruch i autorskie transfery w oknie, a na to nie będzie zgody Mendy.

Carlo - nie róbcie sobie jaj, ten trener zawsze szedł tam gdzie gotowy zespół cracków, bałby się pójść gdziekolwiek coś zbudować.

Borussia Gladbach zwolniła właśnie dobrego trenera, któremu zarząd robił w oknie na złość. Ten trener zrobił z ekipy na 10 miejsce czołową siłę Bundes w poprzednich sezonach. A styl bywał nieraz porywający.
Mecze z Sevillą w LE na długo zapadną mi w pamięci.

W obecnym dziadostwie nie jesteśmy osamotnieni, Unai ostatnio wypalił:
nasza gra opiera się na indywidualnościach, a teraz kluczowi piłkarze są kontuzjowani.
14. pedro923.09.2015; 00:00
Jestem pewny, że Limowi nawet przez chwilę nie przyszła do głowy myśl o zwolnieniu Niuńka. Niuniek to człowiek z układu, swój chłop, z którym LiMendesa łączą przyjacielskie relacje. Przyjaciele nie zostawią Niuńka na lodzie z byle powodu. Kto zwalnia trenera po jednej porażce? VCF musiałaby spaść na dno w ligowej tabeli i zająć ostatnie miejsce w grupie LM za Genkiem, żeby LiMendes coś zrobił. Najbardziej prawdopodobne jest to, że w zimowym okienku Lim sypnie groszem i Mendes rozejrzy się za kolejnymi transferami dla Niuńka.
Poza tym, jaki trener z wyższej półki chciałby tu przyjść, wiedząc że w sprawie transferów decydować będzie nie on, lecz Mendes?
15. KilyVCF23.09.2015; 00:25
KilyVCFPlus jest taki że może wtedy sypnie na naprawdę świetnych i będzie w pewnym stopniu samograj
16. johny23.09.2015; 00:55
Jest Bielsa, jest Spaletti, jest Magath. Trenerzy z dorobkiem i twarda ręka a wolni.
17. lisovski23.09.2015; 06:40
lisovskiProblem jest jeden zasadniczy i widać go gołym okiem. Zespół jest ogupiały dlatego że Nuno każe im grać pewna taktyką ale nie bierze pod uwagę że tu nie ma napastnika. Komu ma rozgrywać piłkę środek pola ? kto wczoraj grał na szpicy ? Największą winą jest sprowadzenie La Bomby która od początku jest wątpliwa ( a na nią to się chyba zaparł Lim ). Poza tym ile byście nie pisali potędzę wychowanków to jednak Paco to przeciętny zawodnik ktory nigdy nie bedzie gwiazdą.
18. kptYossarian23.09.2015; 06:45
kptYossarianJest dużo wolnych trenerów, którzy mają wysokie umiejętności. Jednak zastanówcie się który poważny trener wejdzie w taki układ? Najpierw musi być porządek w klubie. Dobry trener musi mieć pewność, że będzie mógł sam podejmować decyzje.
19. billie23.09.2015; 11:57
billiePrzynajmniej Jaume ma okazję do zaprezentowania swojego talentu i zdobycie ewentualnej szansy na pierwszego zmiennika Alvesa - prezentuje się nawet lepiej niż Ryan.

Porażka za porażką - bo remisy z Rayo, Deportivo i Betisem również wypada nazywać swego rodzaju porażkami - choćby ze względu na styl gry jaki prezentuje drużyna.

Skład jak dysygnował Nuno na Espanyol to albo jakaś marna prowokacja bo ostatnich okrzykach z trybun Mestalla, albo wynik jakiejś kłótni w szatni albo zagranie szaleńca. Wszystkich nas denerwuje ten chory układ i ta dziwna atmosfera która unosi się w powietrzu - czuję ją nawet w Zabrzu. Jest kiepsko. Pożyjemy - zobaczymy.
20. sth1023.09.2015; 12:18
sth10Przez dłuższy czas byłem zdania, że trzeba zaufać trenerowi. Nie naciskać, czekać na efekty. Niestety po ostatniej fatalnej serii skłaniam się jednak do tego, że należy chyba Niuńkowi podziękować. Nie wierzę, że tacy piłkarze jak Enzo, Moreno, Piatti, Paco, Negredo, Parejo nie mają umiejętności i nie potrafią wykreować kilku sytuacji i zamienić je na bramki. To ewidentnie wina trenera, że drużyna nie ma koncepcji na grę. Oglądałem wszystkie (bez dwóch) mecze w zeszłym i wszystkie mecze tego sezonu. Drużyna nie ma stylu. Nie wie co ma grać. Nie biega. Piłkarze stoją, czekając na piłkę, jak ktoś idzie na kiwkę, to reszta stoi i czeka co z tego wyniknie. Albo wrzutka na aferę - może ktoś dojdzie. A jak nikt nie dochodzi do dośrodkowania i piłka wraca na 16-tkę to absolutnie nikogo nie ma żeby przejąć i huknąć choćby na wiwat. Zagrań na jeden kontakt nie stwierdziłem, jeśli już to do tyłu i w dodatku niecelnie. To kolejna rzecz, która wyprowadza mnie z równowagi. Niechlujność zagrań. Jak to się dzieje, że zawodowcy nie potrafią wymieć 3 celnych podań do przodu? Podania w pustkę, do nikogo, albo 4 metry od adresata. To zupełnie tak jakby sprzedawca nie potrafił obsłużyć kasy fiskalnej, ani wyłożyć towaru na półkę. Podstawy fachu.
Tak jak pisałem nie wierzę, że piłkarze tego nie umieją. Ale kieruje nimi trener, który nie ma pomysłu na grę, bo granie wrzutkami to żaden pomysł. Nie uczy jak mają się przesuwać formacjami, jak stać, jak wychodzić na pozycje, jak stworzyć przewagę. Atak gra sobie, pomoc gra sobie. Nie ma współpracy między formacjami.
Acha i jeszcze to absurdalnie szerokie ustawienie. Jak widzę skrzydłowych przyklejonych do linii bocznej, usiłujących się przeciskać i w tłoku tracących piłkę, to krew mnie zalewa.
Niestety tak jak stoi w powyższych komentarzach, moim zdaniem nie ma co liczyć na szybką zmianę trenera. Ktoś pisał o przyjacielskich kontaktach i o tym, że nie zostawia się przyjaciół. Pewnie będzie tak i w tym przypadku. Niestety może być tak, że sezon dla nas skończy się w grudniu.
Jedyne na co po cichu liczę, to biznesowe podejście Lima. Zainwestował spore pieniądze, a tu nic z tych inwestycji nie ma. Zatem należy poszukać przyczyn takiego stanu rzeczy. Jak dobrze poszuka to znajdzie: niedoświadczonego trenera bez wizji, transfery za ogromne pieniądze piłkarzy nie gwarantujących poziomu, przywiązanie do jednego agenta i liczenie na jego uczciwe doradztwo. Lim jest biznesmenem, który zbudował dobrze prosperujące przedsiębiorstwa, na których zarabia. Valencię również traktuje jako projekt biznesowy, więc prędzej czy później musi spojrzeć na to z tej strony. AMUNT
21. kwmscmusic23.09.2015; 12:56
kwmscmusicNo, gramy dno nie ma co ukrywać. Wcale nie dziwię się że PAco i Negredo nie strzelali bo niby z czego oni mają strzelać ? Z tych wrzutek o których pisaliście, na wysokości jajec ? Taktycznie wyglądamy tak mizernie że to aż szkoda o tym dyskutować .
Nie wierzę też że Mustafi , Orban, Vezo, DePaul nie dostali powołania bo musieli odpocząć. Ciekawe po czym. Musiała być jakaś rozmowa . Przez takie zagrywki możemy bardzo szybko stracić Mustafiego bo na brak zainteresowania nie narzeka.
Tego trenera już długo nie zobaczymy bo kibice to wymuszą na zarządzie jak tak to dalej będzie wyglądało. Nawet pomijając kontakty Lima , Mendesa i Nuno nie wierzę że sprzeciwią się na dłuższą metę kibicom . Nierealne. jak wyniki się nie poprawią to kibice ich zmuszą do działania. A wtedy czeka nas kolejna rewolucja bo nie sądzę że jak przyjdzie rozsądny trener to nie będzie chciał pozbyć się Piattiego czy Parejo, Vezo czy Danilo Barbosy.
Ten Danilo to osobna historia bo wczoraj zagrał tak do dupy że to szok :D
22. pedro923.09.2015; 19:09
Przejęcie VCF przez Lima przyniosło nadzieje i zarazem obawy związane przede wszystkim z Mendesem. Obawy okazały się uzasadnione, bo z każdym dniem ubywało dawnej Valencii, a symbolem utraty złudzeń było odejście Salvo, Rufete i Ayali.
Klub stał się folwarkiem Lima, który wprowadził jako nowy właściciel swoich ludzi. Jest to zrozumiałe, jednak sposób zarządzania i podejmowania decyzji jest daleki od normalności.
Do dzisiaj nie ujawniono ofert kupna klubu (zasługa w tym również Salvo), a praktyka przemilczeń, niejasności jest przyjętym stylem zarządzania i komunikacji. Nawet klub odmówił podania kwoty, za jaką kupiony został Santos, co jest śmieszne, bo Portugalczycy upublicznili tę informację.
Polityką kadrową (jeśli taka w ogóle jest) zajmuje się Mendes, transfery finansuje Lim, a Niuniek trenuje, choć po pozbyciu się Salvo i Rufete ma aspiracje na stanowisko dyr. sportowego.
Na dobrą sprawę nie ma jednak klarownego podziału władzy, bo relacje Lima z Mendesem wykraczają poza utarte schematy. Im mniej wiadomo, tym lepiej. Niuniek w tym towarzystwie czuje się świetnie, bo jest (jak już pisałem) człowiekiem namaszczonym przez Mendesa i przyjacielem Lima.
Ten chory układ będzie trwał tak długo jak Lim będzie właścicielem VCF. Element układanki może wypaść (Niuniek) tylko w krańcowo trudnej sytuacji, np. kiedy Mestalla świeciłaby pustkami na znak bojkotu kibiców.
Teraz przyszła niemoc drużyny, ale atakowany przez media i kibiców Niuniek, świadomy wsparcia swoich protektorów, rośnie w arogancję, twierdząc ostatnio że nie ma sobie nic do zarzucenia.
23. zalewsky23.09.2015; 21:21
Jeżeli się nic nie zmieni - nie tyle w samej grze zespołu, co w ogólnym funkcjonowaniu klubu - to jestem niemal pewien, że w następnym sezonie gra Mustafiego czy Gayi na Mestalla będzie jedynie rzewnym wspomnieniem. Niestety, ale moje przeczucia po rezygnacji Salvo i spółki się sprawdziły - klub zaczyna tracić tożsamość, a hasła o akademii i inne, szczególnie te mające jednoczyć kibiców z drużyną pod koniec ubiegłego sezonu, pozostaną jedynie hasłami. Okienko transferowe zostało zwyczajnie przespane, z głębokiego snu działaczy wybudził na moment Otamendi i jego odejście, czego efektem było sprowadzenie Abdennoura. Jest to szczególnie zastanawiające, ponieważ już wyjątkowo niemrawy finisz sezonu 2014/15 powinien stanowić impuls do działania dla dyrektora spor... a nie wtedy już w pomarańczowej części Walencji nie funkcjonował dyrektor sportowy. Drużyna pod koniec ubiegłorocznej kampanii przypominała maratończyka, który ma niemałe ambicje, ale niekoniecznie chciało mu się do biegu przygotować. Co ciekawe, na mecie prawie wyprzedził go zawodnik, który miał do przebiegnięcia dystans o wiele większy.
Tak w ramach dygresji - Rodrigo Moreno ma szanse zostać najbardziej przepłaconym zawodnikiem w historii klubu. Jeżeli się nie obudzi, a nic nie wskazuje na to, bym miało to w najbliższym czasie nastąpić. Takiego rozczarowania nie przeżyłem od czasów starego dobrego Asiera.
24. lisovski23.09.2015; 22:03
lisovskiKto nadawał tożsamość Valencii ? Salvo ? Rufete ? serio ?? i co z akademią bo nie rozumie ? stało się coś ? i umknęło ci że transfery zblokowane były zeszłorocznymi inwestycjami ? Daleki jestem od stwierdzenia że wszystko jest ok. ale 80% użytkowników wpadło w jakąś czarna panikę i pisze nieprzemyślane komentarze. Już na prawdę nie ma ratunku ? nikt nie przyjdzie trenować ? klub się skompromitował ?? jesteście z pewnością gorsi od tych co siedzą na trybunach. Pastwicie się nad trupem ?? masakra co się wyrabia!!!
Przy ciężkim okresie pojawiają się nieporozumienia ale moim zdaniem wystarczy kupić dobrego napastnika ( ale według was już nikt nie chce grać w Valencii o trenowaniu nie piszę ) i jedziemy dalej !!!
Primadonny zapomniały o świetnym poprzednim sezonie w którym zarzekały się ze wygramy wszystko i pokonamy każdego samymi wychowankami i leja łzy na zgliszczach Mestalla.
Zastanówcie się zanim coś napiszecie i nie kopiujcie swoich komentarzy BEKSY!!!!
25. kptYossarian23.09.2015; 23:02
kptYossarian@lisovski Nic nie rozumiesz. Nikt nie wpada w wielką rozpacz i nie mówi o całkowitym upadku Valencii. Po prostu w klubie źle się dzieje i tyle. Problem jest o wiele większy niż brak dobrego napastnika. To wina napastnika, że nasz środek wcale nie gra? To wina napastnika, że gramy tylko jednym skrzydłem? Parejo gra piach, Piatti tak samo. Mustafi ma prawdopodobnie konflikt z Nuno. Tu ściągnięcie napastnika nie wystarczy.
26. zalewsky23.09.2015; 23:08
Muszę przyznać, że tak agresywnej odpowiedzi się nie spodziewałem. Może zacznę od akademii: nie podoba mi się wprowadzanie do składu młodych pokroju Danilo, Bakkaliego czy Miny kosztem Fede, Roberta, czy nawet Zahibo. Nie wiem w czym gorszy byłby Robert czy Fede od takiego Miny, który zabłysnął na moment w zeszłym sezonie, wcześniej tylko wyróżniając się strzelaniem masy bramek w młodzieżówkach Celty. Serio masz wątpliwość, czy legendy w osobach Rufete czy Ayali na ważnych stanowiskach nadają klubowi tożsamość? A kto niby nadaje? Kim Koh? Praca tych ex-zawodników łączyła tradycję klubu z nowością i kapitałem wniesionym przez Lima. Teraz Valencia jest oderwana od swoich korzeni, przesadzona do nowej doniczki. Kibicuję tej drużynie od 2004 roku i, szczerze mówiąc, aktualnie nie czuję "tego czegoś", co przyciągnęło mnie do niej ponad dziesięć lat temu. Może i jestem futbolowym romantykiem, ale piłkarze, którzy wybiegają dzisiaj na Mestalla, nie mają nawet cząstki charyzmy takiego Canizaresa czy Albeldy. Jedyny Diego przypomina mi stare czasy swoją ekspresją. Zresztą, kapitan Dani Parejo - to mówi wszystko. Co do Twojej recepty na żałośnie schematyczną ostatnimi czasy grę Valencii, czyli kupno nowego napastnika - nie wiem, czy oglądasz mecze, czy czytasz relacje na żywo, czy może sugerujesz się komentarzami hejterów Negredo, ale zwalanie winy za brak bramek na napastników to zwyczajna ignorancja. Bez odpowiedniego wsparcia drużyny nawet Lewandowski by nie strzelał. A wbijanie dziesiątek słabej jakości dośrodkowań w pole karne co mecz wsparciem nazwać nie można. Od połowy zeszłego sezonu nie widzę konceptu na grę do przodu i od połowy zeszłego sezonu jestem tym zaniepokojony.
Brak sensownych wzmocnień w minionym okienku to wynik reakcji łańcuchowej zapoczątkowanej rok wcześniej. Jedynym udanym transferem za kadencji Lima jest Andre Gomes. Cancelo też miewa przebłyski, ale nigdy w życiu nie dał bym za niego 15 mln. Sum transferów Rodrigo, Negredo i Pereza nie skomentuje. Poza tym, wypożyczanie graczy z odroczoną na rok zapłatą jest według mnie totalną głupotą. Gościu przychodzi wiedząc, że za rok 30 melonów trzeba będzie za jego grę zapłacić, nie odnajduje formy, a potem morale wszystkich osób związanych z klubem lecą w dół, po oto za napastnika który strzelił 6 bramek w 34 meczach trzeba zapłacić ośmiocyfrową sumkę. I przy tym nie można reagować na sytuację kadrową, bo ma się związane ręce ubiegłorocznymi zakupami.
A teksty typu "zastanówcie się zanim coś napiszecie" to sobie chłopaku do kieszeni schowaj.
27. pedro923.09.2015; 23:12
nie ma co tłumaczyć lisovskiemu, bo do niego niewiele dociera.
28. lisovski23.09.2015; 23:33
lisovskipedro i vice versa :) przynajmniej nie wymyslam na poczekaniu.
zalewsky krótko bo idę spać.
Stawianie na wychowanków to tu temat rzeka przerabiany nie raz. Tylko skąd pomysł że zrobią różnicę ? przykładem Paco. Jeszcze raz napiszę na 100 wychowanków trafi się jeden Silva i to nie tylko w Valencii ale i w Katalonii. Ty oczywiście wystawił byś 11 wychowanków choć bysie potykali o własne nogi . Legend- Ayala zgoda !! Rufete ? przeciętniak jakich mało skąd pomysł że to legenda ? urzędnikiem był podobnym. Pionek ! Widzę że o Salvo juz nie wspominasz jak w swojej poprzedniej spójnej wypowiedzi. Przypomnę że Salvo niemal wniósł na Mestalla Lima i tym samym rzekomego Mendesa którego do tej pory nikt nie widział ( tylko pedro ). Oczywiście Salvo nic nie wiedział o Mendesie dowiedzaił sie jak odchodził aha i zwolnił Pizzego .
Dzisiaj juz nie ma takich zawodników jak kiedyś Batistuta juz nie gra a Totti jest tylko jeden to nie przypadłość klubu z Valencii to przypadłość wszystkich klubów. Tożsamość to coś więcej niż zawodnicy to przede wszystkim kibice i historia.
Ja tam lubię Cancelo miał świetna końcówkę sezonu jest młody jeszcze pokaże cierpliwości. Perez jest dobrym transferam podobnie Bakkali. Ja sie cieszę że nie nakupowali dziadów za 50.000. I nie każdy transfer jest strzałem w dziesiatkę niestety.
O co mi tak naprawdę chodzi ? o to że w maju wszyscy byli kibicami i srali ze szczęścia. Dzisaj wszyscy płaczą i sraja pod siebie.
29. zalewsky24.09.2015; 00:11
Widzę lisovski że erystyka nie jest Ci obca. Nie napisałem, że chciałbym aby 11 na 11 zawodników wybiegających na boisko było wychowankami klubu - zwyczajnie nie rozumiem, w czym Mina jest lepszy od Fede czy Roberta. Robert pokazał w Granadzie, że ma papiery na granie. Santi pokazał w Celcie, że ma papiery na granie. Ale nie wyróżniał się na tyle, żeby stawiać go wyżej od wyżej wymienionego absolwenta klubowej akademii. Jedynym logicznym dla mnie wyjaśnieniem tego posunięcia jest to, że Mina może (i według mnie powinien) grać jako napastnik, a Robert raczej jest przyspawany do skrzydła. To samo wypożyczenie Fede, który grał nieźle w Cordobie, miał na koncie całkiem udany sezon w kadrze Valencii, i zastąpienie go Bakkalim, który ma łatkę talentu od niepamiętnych czasów i który przez ostatni sezon zwyczajnie nie grał.
W tym jest cały szkopuł - wychowankowie nie muszą, na miarę złotej generacji Barcelony, stanowić o sile zespołu. Niech przynajmniej będą w kadrze, niech stanowią ten łącznik pomiędzy kibicem a zawodnikiem, "ukorzeniają" zespół. To własnie dzięki takiemu Paco czy Gayi czujesz, że kibicujesz Valencii, jako klubowi ze stolicy Lewantu. A Bakkali i Mina równie dobrze mogliby wylądować w Andaluzji i reprezentować Seville. Wypożyczamy wychowanków, kupujemy równie młodych i potem mamy ograniczaną liczbę miejsc na liście do LM... A i Pereza bym nie nazwał udanym transferem, miał wejście smoka z Realem, potem przygasł. Co prawda ostatnio gra lepiej, ale po graczu za 30 melonów oczekiwałbym jednak czegoś więcej.
Salvo faktycznie zafundował Valencii Lima, ale innego wyjścia chyba nie było. Albo kapitał z zewnątrz albo bankructwo. Muszę się jednak przyznać, że cieszyłem się jak ogłoszono nowego właściciela klubu. Lampka ostrzegawcza włączyła mi się dopiero po informacjach o silnym powiązaniu Lima i Nuno z Mendesem. Po wysadzeniu z siodła większości kierownictwa wszystko było jasne.
Z przyrównywaniem Rufete do Ayali faktycznie trochę przesadziłem. Ale tutaj powracam do pierwszego akapitu - częścią zarządu był były piłkarz drużyny, w której spędził znaczną część swojej kariery i który na każdym kroku podkreślał swoje przywiązanie do valencianismo. Nie ważne że nie był wybitny.
Co do Twojego ostatniego zdania - wszyscy tutaj byliśmy, jesteśmy i będziemy kibicami. Krytykowanie posunięć zarządu nie wyklucza bycia kibicem, ludzie po prostu komentują sytuację i wyrażają opinię, bo w klubie dzieje się źle a i rokowania nie są najlepsze. Wspieramy klub, a nie jego zarząd.
30. KilyVCF24.09.2015; 00:36
KilyVCFNuno na zdjęciu siedzi sam, ale najbliżej niego oczywiście Dani ;)
31. kptYossarian24.09.2015; 11:13
kptYossarianKrytyka działań zarządu nie oznacza od razu, że przestaliśmy być kibicami. To chyba normalne. Jak zespół wychodzi na boisko to kibicujemy mu z całych sił. Jednak wkurzamy się, gdy wielka kasa idzie na zawodników nie gwarantujących dobrej gry. Irytujemy się gdy zamiast wychowanków, ściąga się nowych, którzy talentem wcale nie przewyższają "naszych". Perez to porażka. Zdarzają mu się mecze ok, ale nic nie pokazał wybitnego od kiedy do nas doszedł. Kosztował sporo, a przypomina, że ma 29 lat. Nie jest to młody perspektywiczny zawodnik. Bakkali to niewiadoma, jak na razie prezentuje się mizernie. Rodrigo to przepłacony średniak. Jak mamy się nie martwić jak sezon nam ucieka, zawodnicy są bez formy, a widać gołym okiem konflikt zawodników z trenerem. To nigdy nie jest dobre! Powinniśmy się cieszyć, że zawodnicy kłócą się z trenerem?
32. pedro924.09.2015; 12:45
lisovski, specjalnie dla ciebie do lektury:

http://www.plazadeportiva.com/mestalla-senala-a-nuno-y-a-mendes
33. facundo24.09.2015; 12:55
facundoWylaczając mnie lisovski, wylączając mnie.

Perez dobrym transferem? Ehe, będzie tak udany jak Joaquin.

34. facundo24.09.2015; 13:02
facundoPS Ale cieszę się, że niektorzy przejrzeli na oczy, widać powiew trzezwosci w powyższych komentarzach.

No i jak zwykle dzięki pedro9 oraz tym razem także sth10 za ubranie w slowa tego co mysle, dzieki czemu nie musze sie powtarzac i marnowac czasu.
35. sth1024.09.2015; 13:30
sth10facundo - służę uprzejmie :-)
36. pedro924.09.2015; 16:19
Ja też liczę na biznesowe podejście Lima. Był na meczu z Betisem i widział co kibice myślą o Niuńku. Jeśli nie ma wyników przez dłuższy czas, trzeba wyciągnąć wnioski. Kredyt zaufania ma granice. Najbliższe mecze rzucą więcej światła na najbliższą przyszłość.
Rozważania Lima co do powołania dyr. sportowego mogłyby też wskazywać na możliwość wyjścia z monokultury Mendesa.
37. 19Piter9724.09.2015; 19:11
19Piter97Jeśli nie wygramy teraz z Granadą , to Nuniek musi wylecieć na 100% , bo wierzyć mi się niechce żebyśmy z nimi nie wygrali , ale jak nie wygramy to już po prostu oznacza jedno - FUERA NUNO !!!
ps: Cieszy mnie dalszy kryzys Sevilli 2pkt , niech tak im dalej idzie :D...
38. KilyVCF25.09.2015; 02:29
KilyVCFNic nie wskazuje na to byśmy wygrali z Granadą.
Ja będę ten mecz obstawiał na remis u buka.
W dodatku La Bomba2 nie został powołany