VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Ahoj, Pucharze Króla!

Dominik Piechota | Arkadiusz Bryzik, 23.01.2013; 23:34

Czerwony pociąg z Madrytu jedzie dalej...

"Nietoperze" tegoroczne zmagania w Copa del Rey kończą na ćwierćfinale. Real Madryt, pomimo ukończenia meczu w dziewiątkę, zdołał wyeliminować podopiecznych Valverde. Walencki klub wyszarpał remis, więc trylogia kończy się umiarkowanie optymistycznym akcentem.

Niewielu sympatyków Blanquinegros oczekiwało środowego meczu z wizją dokonania remontady i awansu do półfinału rozgrywek Pucharu Króla. "El Txingurri" zaskoczył kilkoma decyzjami personalnymi, choć sam nie mógł zasiąść na ławce rezerwowych z powodu zawieszenia przez związek. Najbardziej mógł dziwić występ Victora Ruiza w roli defensywnego pomocnika. Valverde chciał w ten sposób wspomóc defensywę i zabezpieczyć drużynę przed zabójczymi kontrami "Królewskich".

Kibice tłumnie przybyli na stadion, pomimo blamażu sprzed kilku dni. Czynny doping przez cały pojedynek niósł motywację dla zawodników walenckiego klubu. Przyciągnięcie fanów na stadion było efektem wzorcowego zabiegu marketingowców klubu, którzy zaoferowali kibicom promocję. Zakup biletu na mecz ligowy pozwalał sympatykom na przybycie także na mecz pucharowy, stąd fani nie mogli odmówić sobie takiej okazji.

Tak jak w ostatnich dwóch meczach z Realem, lepiej w mecze weszli podopieczni Ernesto Valverde. "Nietoperze" szukały swoich okazji, a stołeczni wyczekiwali na kontry. Po kilku minutach doskonałą okazję na otwarcie wyniku miał Nelson Valdez. Paragwajczyk udowodnił swoim wyskokiem, że jest królem przestworzy, jednak jego uderzenie nieznacznie minęło słupek.

"Królewscy" nie przestraszyli się tego sygnału ostrzegawczego. Jeden z kontrataków mógł przynieść gola dla klubu z Madrytu. Xabi Alonso, jeden z najlepszych zawodników tego dnia, wypieszczonym zagraniem wypuścił Cristiano Ronaldo za linię obrony. Portugalczyk chciał pokonać bramkarza przy krótkim słupku jak w poprzednim meczu, ale refleks Guaity nie zawiódł.

Ambicji gospodarzom nie można było odmówić, ale największego zagrożenie sprawiali przy stałych fragmentach gry. Kolejne dośrodkowanie z rzutu rożnego mógł wykorzystać Aly Cissokho, jednak Francuz nieczysto uderzył futbolówkę. Zamieszanie podbramkowe spowodowało, że spanikowany Alvaro Arbeloa zamiast trafić w piłkę, brutalnie potraktował rękę Ikera Casillasa. Bramkarz natychmiast rzucił się na murawę w geście potwornego bólu. Po chwili Hiszpan musiał opuścić boisko. Kretyńska interwencja reprezentanta Hiszpanii wykluczyła Ikera z gry na ponad miesiąc. Na boisku zameldował się Antonio Adán, którego wejście zostało okraszone niepewnym piąstkowaniem. Los Ches poczuli swoją szansę.

Nelson Valdez szukał swoich szans w powietrzu, ale pech chciał, że stale celował prosto w Antonio Adána. Może gdyby zawodnicy "Nietoperzy" zdecydowali się uderzać obok 25-letniego Hiszpana, wtedy mieliby szanse na odrobienie strat.

Niechlujność w sytuacjach podbramkowych została pomszczona. Jak głosi stare porzekadło piłkarskie: "niewykorzystane okazje się mszczą". Ponownie, w trzecim już meczu, został wykorzystany ten sam scenariusz. Threequel był wręcz powieleniem swoich prequelów. Xabi Alonso świetnym podaniem otworzył drogę do bramki Karimowi Benzemie. Francuz znalazł się w sytuacji wybornej i bez problemu wykorzystał ją. Pokraczną interwencją piłki nie przeciął Ricardo Costa, a Vicente Guaita nie wyczekał do końca na strzał napastnika - 1:0 dla Realu.

Wyjątkowo zawodnicy Blanquinegros uparli się na strzelanie głową. Jonas prosto w bramkarza, a Valdez ciut obok bramki. W każdym razie stale powielali przedawniony schemat. Choć były okazje, to zagrożenia nie przynosiły.

Odpowiedzi próbował Angel Di Maria. Riposta miała być wymuskana i idealna technicznie, jednak Guaita był na posterunku. Hiszpan poradził sobie z technicznym uderzeniem Argentyńczyka.

Po wznowieniu gry, w drugiej połowie, chociaż na chwilkę zaświeciło słońce. Fábio Coentrão zablokował dośrodkowanie z prawego skrzydła ręką, dlatego pan Perez Lasa ukarał go drugim żółtym kartonikiem. Portugalczyk musiał opuścić murawę, a Real grał w dziesiątkę. Tym bardziej ucieszyli się kibice na Mestalla, bo Tino Costa wykorzystał rzut wolny z pozornie ostrego kąta. Rozgrywający silnym uderzeniem po ziemi zaskoczył stołecznych - 1:1.

Wtedy walenckiemu klubowi brakowało trzech goli, a czasu na odrobienie strat było dostatecznie dużo. Gospodarze rzucili się do ataku! Valencia zamknęła Real we własnym polu karnym. Mistrzowie kraju nie mieli już nic do powiedzenia aż do zakończenia tego pojedynku. W międzyczasie na murawie zameldował się Sergio Canales. Znakomicie wyszkolony technicznie pomocnik przez prawie dziewięć miesięcy zmagał się z kontuzją. Na Mestalla przywitała go wrzawa kibiców.

Aż do końca było wiele kontrowersji i nerwów. Czerwoną kartkę za brzydki faul od tyłu ujrzał jeszcze Ángel Di María. Rezultat nie uległ już zmianie, pomimo drastycznej przewagi "Nietoperzy". Najgroźniejszą okazją był potężny strzał Tino Costy sprzed pola karnego, jednak pomocnik nie zdołał podwoić swojego dorobku bramkowego.

"Nareszcie!" - mogą odetchnąć z ulgą sympatycy walenckiego klubu po zakończeniu trylogii. W każdym z tych meczów Valencia oddała prawie 20 strzałów. W każdym z tych meczów Valencia miała przewagę w posiadaniu piłki. Real Madryt udowodnił jednak, co naprawdę znaczy solidny kontratak. Na fazie ćwierćfinałowej Blanquinegros kończą swoją przygodę z Copa del Rey. W obwodzie pozostają rozgrywki ligowe oraz Liga Mistrzów. Szukając chociażby odrobinę pozytywnych aspektów ostatniego meczu, nie trzeba się zbytnio wysilać. Miodem na serce kibiców może być powrót Sergio Canalesa, sprawienie sporych problemów Realowi czy zamknięcie ich pod własną bramką przez pół godziny. "Królewscy" pokazali wyraźnie, kto jest europejską potęgą, a kto zmaga się z ogromnymi problemami sportowymi i ekonomicznymi. Męczarnie ze stołecznymi już za nami. Czas wrócić do realiów i zapomnieć o niedobrych bajkach. Już w sobotę Deportivo La Coruña na Estadio Municipal de Riazor!

Zapraszamy do zagłosowania na najlepszego piłkarza meczu, wytypowania poprawnego wyniku w meczu z Realem, oraz zapoznania się z pomeczową garścią statystyk:

W dziale VIDEO można również ujrzeć skrót spotkania: Klik!

Kategoria: Mecze | Własne skomentuj Skomentuj (34)

KOMENTARZE

1. Fuh23.01.2013; 21:19
FuhDziwne, ze najlepszy zawodnik 1-go spotkania siedzi na lawie, a najwiekszy partacz gra w pierwszym skladzie. Czy nie mozna bylo wpuscic Evera w miejsce Tino, a jego przesunac do przodu za Jonasa? Valverde chyba nie chce wygrac tego meczu, co mnie smuci, bo Vcf w KAZDYM meczu musi dawac z siebie wszystko...
2. poras1023.01.2013; 21:22
poras10ever jest najlepszym zawodnikiem tego klubu to ze siedzi na lawie moim zdaniem oznacza ze valverde juz odposcil sobie ten puchar
3. lipt0n23.01.2013; 21:26
lipt0nMecz ostatniej szansy dla Jonasa ?
4. Qnick198623.01.2013; 21:38
Qnick1986Najlepszy zawodnik 1-ego meczu - pewnie tak.
Najlepszy zawodnik w klubie - dobry żart.

Potencjał by nim być to wciąż tylko potencjał.
5. DECO8723.01.2013; 22:19
DECO87Valverde pięknie ustawił was na tryptyk....Jonas bohaterem, jak cholera.
6. JohaJairo23.01.2013; 22:22
JohaJairoTeksty szpaka miażdzą, pamiętacie jakieś?;D
7. ruben12323.01.2013; 22:23
Mija 220 minuta w meczu z Realem i nasi nie potrafią przez tyle minut strzelić 1 gola Realowi.

Powiem tak: To jest kpina !

Wstyd! Valencia to słabiaki i cieniarze - taka prawda.

Tu by nawet Mourinho nie pomógł, bo skład jest fatalny. Mamy piłkarzy nieudaczników.

Jedynym ratunkiem na nieudacznictwo i frajerstwo jest wymiana składu czyli bogaty szejk i jego kasa...
8. deekay0723.01.2013; 22:32
deekay07Wystawieniem takiego składu Ernesto rzeczywiście rezygnuje z CDR....z jednej strony szkoda że odpuszczają, z drugiej lepiej zostawić siły na lige tymbardziej że pewnie czeka nas w najbliższej kolejce trudny mecz z Deportivo no i później z Barcelona
9. fischerVCF23.01.2013; 23:27
fischerVCFMamy ciekawy skład, przydałoby się tylko kilka wzmocnien. Były w tym trójmeczu momenty w których dominowaliśmy Real i gra mogła się podobać. Z tej mąki może być chleb :)

Fajnie, że Sergio wrócił, przyda się:)
10. Fuh23.01.2013; 23:33
FuhValencia gra dobrze, naprawde dobrze. Gdyby w 1 meczu zamiast Jonasa byl Canales i sedzia mialby oczy niczym Ozil to bysmy wyeliminowali real. Nie patrzcie na to przez pryzmat ligowego meczu. Vcf jest w stanie bez problemu ograc Psg, ja w przyszlosc patrze z ogromnym optymizmem!
11. arrr23.01.2013; 23:39
arrrZajebisty skład, nie wiem o co wam chodzi? Po części wymuszony urazami, ale to dobra okazja aby wypróbować inne ustawienie. Były w przeszłości przymiarki stoperów do pomocy z różnym skutkiem, Ruiz dysponuje dokładnym podaniem, dobrze rozgrywa i sprawdził się na tej pozycji. Boki obrony lepsze już nie będą. Dla mnie największą niespodzianka był Viera i Jonas, pierwszy mało doświadczony, ale dobrze wyszkolony technicznie, drugi bez formy, co pokazał dobitnie w kolejnym meczu.
Jestem spokojny widząc Guaite interweniującego, R. Costa gra przyzwoicie, Ally świetnie w defensywie i jeszcze lepiej w ofensywie, Rami gra dobre zawody, bardzo dobrze uzupełniał go Ruiz. Pereira twardy i zadziorny, trudo go za to nie lubić :D Viera całkiem przyzwoicie, trzeba mieć na uwadze jego małe doświadczenie. Guardado grał poprawnie. Od Valdeza nie można wymagać zbyt wiele, często jest nieprzewidywalny, miał kilka strzałów głową, szkoda, że nic nie wpadło. Tino, hmm gdyby każdy przejawiał takie zaangażowanie jak on... genialny mecz pomimo kilku niecelnych podań. Z drugiej strony mojej skali ocen Jonas bez formy;/ Powinien odpocząć w kolejnym meczu.
Nie robiłem sobie wielkich nadziei przed tym meczem, zwłaszcza po ostatniej bolesnej lekcji futbolu, jaką zgotowali nam przyjezdni. Myślę, że zagraliśmy dobry mecz, jak na nasze możliwości. Podoba mi się zaangażowanie i chęć do gry, chciałbym częściej widzieć taką walkę.
12. Kamil23.01.2013; 23:40
KamilFajnie wiedzieć że mamy nowych-starych piłkarzy takich jak "Riu Costa, Bonega czy Caniales" (wg pana Sz.)

Jonas schodząc z boiska chyba słyszał co sądzą kibice o Jego grze.

Mecz dostateczny, brak Soldado widoczny, Valdez wszystko w Adana strzelał.

Amunt.
13. Fuh23.01.2013; 23:43
FuhAh, zapomnialem napisac! GUAITA > Alves! Mam nadzieje, ze Valverde rowniez to zrozumie i Diego sobie posiedzi na lawce...
14. ruben12323.01.2013; 23:46
Dla ludzi którzy widzą optymizm po tym trójmeczu mam jedno do powiedzenia:

Real - Valencia = 8 - 1
15. Dzidek23.01.2013; 23:47
Dzidekarrr,
Nie chcę wyjść na czepialskiego, ale to właśnie Rui Costa popełnił błąd przy golu na 0:1.

Pełną parą Real już zagrał, dzisiaj mógł pozwolić sobie na spuszczenie z tonu. I tak Mourinho powinien potraktować ich suszarką, bo mocno się wykartkowali.

Canales byle dotrwał do dwumeczu z PSG, a już będzie dobrze. Byle się znów nie połamał, bo następnego przypadku Vicente nam nie trzeba.
16. arrr23.01.2013; 23:47
arrr... co udowodnił broniąc kąśliwe strzały CR7. Zauważalna różnica w formie obu naszych goalkeeperów.
17. Fuh24.01.2013; 00:05
FuhSuchy wynik nic nie mowi Rubenie. Dla mnie ligowy mecz to ogromna wpadka, juz wiecej to sie nie powtorzy. Vcf w tym dwumeczu pokazala, ze moze pokonac kazdego, trzeba tylko posadzic Jonasa, a najlepiej w pakiecie z Gago odeslac do Ameryki Poludniowej. (;
Jak wroci Feghouli to prawa strona bedzie sie prezentowala znakomicie, bo Joao to nasz najlepszy prawy obronca ostatnich lat. Trzeba jak najszybciej kupic porzadnego DM-a.
18. Gran Hermano24.01.2013; 00:05
Gran HermanoDzisiejszym zwycięzcą konkursu pt. "nabluzgaj na shout'cie" został:

KakSoon

W nagrodę otrzymuje ostrzeżenie nr 1.

Lista kolejnych laureatów konkursu będzie ogłaszana w każdej pomeczówce.
19. Vicente7324.01.2013; 00:39
Vicente73Mecz w naszym wykonaniu podobał mi się i jestem kontent oglądając taką ambicję naszych. Oby nie zabrakło jej z jakimis ogórkami z La Liga...

Mam cztery spostrzeżenia:

Jonas - jest takim flakiem, że czas posadzić go na ławie i na jakis czas zapomnieć o nim.

Viera - niesamowita odwaga i drybling, dlatego powinien grać, grać i jeszcze raz grać, bo tylko w taki sposób wejdzie w rytm, nabierze rutyny meczowej i będziemy mieli z niego duży pożytek (to samo Bernat, którego dziś nie było).

Cissokho - na lewej stronie defensywy mamy taka padakę, że nawet taki leszcz jak Cissokho łapie sie w wyjściowym składzie... A najsmutniejsze jest to, że koleś ze swoimi "dośrodkowaniami" stanowi ZEROWE zagrożenie dla bramki rywali. ZE-RO-WE!!!

Uwaga nr 4 - w pewnym momencie zauważyłem ambicję przeistaczającą sie w agresję u naszych graczy. Ruiz depcze Arbeloę, Banega, sorki, Bonega policzkuje innego, Pereira (aktualnie mój ulubieniec w kadrze VCF) bluzga wszystkim po kolei, Tino kopie po kostkach... OK, z wyjątkiem Ruiza, który zachował się jak zwykły cham i wstyd mi za niego, pozostałe historie wynikają z ambicji i meczowej walki, ale... Czy nie jest tak, że Valverde pozwala naszym na zbyt dużo??? Żeby nie było sytuacji, w której każdy mecz kończyć będziemy z czerwienią... To na razie mgliste obawy.
Póki co: jest ambicja - jest smak!!!
20. Zibi24.01.2013; 01:06
valencia to obecnie muppet show.

gre jonasa niech podsumuje ten oto znaleziony na innym forum komentarz:

"zszedł Jonas. w końcu 11 na 10."
21. Arek9624.01.2013; 08:36
Dwumecz (180 minut) w Pucharze z Guaitą na bramce: trzy stracone, jedna strzelona
Mecz (90 minut) w lidze z Alvesem na bramce: pięć straconych, zero strzelonych.

Wiadomo, to pusta statystyka, ale chyba czas posadzić Alvesa na ławkę mimo wszystko. Nie ma co go obwiniać za te wszystkie bramki, ale zwyczajnie przyda mu się chyba jakaś przerwa, mając na uwadze że Guaita pewnie się spisuje gdy gra.
22. pedro924.01.2013; 10:46
Valverde zmaga się z wieloma problemami. Największym w tej chwili jest brak zmiennika Albeldy. Dlatego Ruiz zagrał na tej pozycji, ale przecież na dłuższą metę tak nie może być. Na Gago nie można już liczyć. Ten gość stracił motywację, jego transfer to pomyłka. Dlatego VCF robi przymiarki do sprowadzenia jeszcze w tym okienku Javiego Fuego z Rayo, w zamian Viera poszedłby tam na wypożyczenie.
Inny dylemat - lewa obrona. Mecze z Realem pokazały, że z Guardado to jeszcze nie obrońca, a Cissokho gra dużo lepiej w defensywie, natomiast w ofensywie jest słaby. Co więc robić? Najlepiej chyba na silne drużyny wystawiać Cissokho, na słabszych dać pograć Guardado.
W rewanżu, mimo przewagi, nie byliśmy w stanie przebić się przez zasieki Realu. Za mało było kreatywności. Popatrzmy jak Real sobie radzi w tym elemencie - Oezil i Xabi to dwa procesory, które potrafią wypatrzeć każdą lukę i świetnym prostopadłym lub diagonalnym podaniem stworzyć zagrożenie. U nas takich procesorów nie ma, stąd duża nieporadność i przewidywalność. Bonega często zawodzi, rzadko zdarzają mu się świetne mecze. Tino to dobry rzemieślnik, ma świetny strzał, niewiele więcej.
Jeśli dodamy do tego obrazu słabe ogniwo, jakim jest Jonas, trudno się dziwić że niewiele możemy wskórać. Trzeba sobie też uzmysłowić, że Real grał bez dwóch podstawowych środkowych - Pepe i Ramosa. Przy nieporadności naszych ataków nie było tego widać. Niemoc budziła frustrację i agresję. Pereira w typowy dla siebie sposób zadzierał z kim się dało, Bonega mógł zobaczyć czerwień za swoje chamskie, rodem z podwórka uderzenie rywala w twarz.
Jeśli Guaita nie zostanie nr 1, myślę że podąży śladami Alby. Bogate kluby mają na niego chrapkę. Trzeba na niego postawić i przedłużyć kontrakt póki czas.
Dobrym sygnałem jest powrót Canialesa (co prawda bez żadnego doświadczenia w Primera) i to, że nic mu się nie stało. Na plus postawa, ambicja całej drużyny. Do najlepszych mamy jednak spory dystans.
23. ruben12324.01.2013; 12:02
Ja uważam że Valverde jak na razie robi bardzo dobrą robotę, ale na pewne rzeczy nie ma po prostu wpływu...

Może takim składem jesteśmy w stanie ogrywać slabszych, ale na lepsze zespoły to nie wystarczy.

Z największymi w Europie choćbyśmy zagrali najlepszy mecz w sezonie to i tak nie będzie zwycięstwa , co najwyżej remis.

Problem w tym że w każdym meczu jakiś piłkarz popełnia fatalny błąd lub gra słabo i zawsze przez takiego zawodnika tracimy zwycięstwo. Z Realem był to Jonas, potem w lidze Gago , wczoraj z kolei R.Costa i jego fatalny kiks przy golu Benzemy...

W dodatku nie mamy ani jednego wybitnego piłkarza. Cała nadzieja w Canalesie i mam nadzieje że na dobre zastąpi Jonasa.

W ofensywie mamy szanse coś zrobić jedynie kiedy gramy z Soldado na szpicy, za nim Canales, na prawej Feghouli i na lewej ewentualnie Bernat.

Piatti to pomyłka - każde jego zagranie jest złe plus ciągle się przewraca, Guardado na skrzydle jest słaby a Jonas po prostu jest w słabej formie.
24. billie24.01.2013; 18:40
billieDobrą robotę to robił Unai Emery. A też nie miał kadry obsadzonej gwiazdami. Szczególnie w swoim ostatnim sezonie.

Mecz mi się podobał, wykazali się ambicją.
25. mattaj24.01.2013; 20:08
mattajEmery nie miał gwiazd w składzie?? A Villa, Silva, Mata, Banega, Joaquin, Alba, "słaby" Isco to niby za jakich czasów grali??
26. Qnick198624.01.2013; 21:08
Qnick1986Ximo nie był u nas gwiazdą. W szczycie formy (bardzo równej od pewnego czasu, ale którą łapał chyba półtora roku) grał dobrze, ale tego ludzika z Betisu nie widzieliśmy na boisku ani przez chwilę.

Villa za Emeryta był u nas rok więc się nim Unai nie nacieszył.

Alba i Mata błyszczeli w różnych okresach i nakręcali nam lewą stronę. Tu się zgodzę. Świetni zawodnicy. Czy wielkie gwiazdy? U nas jeszcze nie. Mata wystrzelił z formą ponad normę dopiero w Chelsea. Z VCF był kojarzony, ale dopiero CFC dała mu statu gwiazdy. Alba to nawet pomimo gry w FCB nie jest jakimś topowym graczem. To chyba raczej efekt tego, że na rynku jest mało świetnych lewych obrońców niż jego wybitność.

Silva - teraz geniusz, ale u nas również błyszczał tylko czasami. Miał potencjał na mega gracza i dopiero w City się rozwinął na tyle by móc powiedzieć o nim "gracz światowego topu".

Isco to kretyński błąd Emeryego, ale i całego zarządu, który dawał mu roczne kontrakty oczekując tylko wyników a nie realizacji jakiegoś długofalowego projektu rozwoju i wdrażania młodzieży. Obiecująca niedoświadczona młodzież to zawsze większe ryzyko niż nawet przeciętny, ale doświadczony gracz. Tu wina leży po równo po stronie trenera jak i zarządu.

Banegi (Bonegi) nie chce mi się nawet komentować. MEGA GWIAZA:D Śmiechu warte. Ma potencjał, fakt. Może być świetny, ale póki co zagrał w ciągi kilku lat do kupy pół sezonu na najwyższym poziomie, a w reszcie spotkań nie lepiej niż Parejo w słabej formie.
27. mattaj24.01.2013; 21:34
mattajTak czy siak, na pewno o wiele lepsi gracze w ofensywie od tych których teraz posiada Valverde.
28. Qnick198624.01.2013; 22:12
Qnick1986Tyle, że nie możemy ich traktować tak, jakby Emery miał ich wszystkich w tym samym momencie bo wychodziłby na to, że mieliśmy mega ekipę. Prawda jest taka, że mieliśmy w formie ich może po dwóch w każdym okresie. Teraz, też jest ze dwóch niezłych graczy i kilku obiecujących.

Jeśli np. Viera czy Piatti odejdą i za 2 lata będą mega graczami to głupotą będzie gadać "Valverde miał Vierę i Piattiego".
29. pedro925.01.2013; 09:58
Ximo miał status gwiazdy kiedy grał w Betisie, u nas ten status stracił, choć potem miał okresy świetnej gry. Ponownie odrodził się w Maladze, gdzie najwyraźniej czuje się szczęśliwy - w przeciwieństwie do Gago.
Gaguś zachowuje się niepoważnie, udaje że chce zostać w VCF, a tak naprawdę myślami jest zupełnie gdzie indziej. Jest po prostu dupkiem, który nie ma odwagi powiedzieć otwarcie o co mu chodzi. Nie pojawił się na Mestalla na rewanżu w CdR z Realem, co jest obowiązkiem każdego niepowołanego na mecz piłkarza. Grożą mu za to sankcje finansowe. Na Deportivo na pewno nie zostanie powołany. Oby znalazł się teraz ktoś chętny na niego, bo nie będzie z nigo żadnego pożytku.
30. lisovski25.01.2013; 10:36
lisovskiTak Unai i jego pasmo sukcesów,eeh to były czasy!
31. ruben12325.01.2013; 10:40
Unai Emery i jego mecze z dobrymi drużynami...

Schalke, Real,Barca,ManU,Chelsea - miażdżyliśmy wszystkich ... :)
32. facundo25.01.2013; 15:42
facundoRuben, jesli podasz mi nazwisko trenera, z ktorym w ostatnich latach miazdylismy tych rywali, to bede wdzieczny :)

Lisovski, chyba bedziesz musial przelknac gorzka pigulke, gdy Twoje dzieciaki kiedys spojrza na rekordy naszej VCF i w 80% przypadkow zobacza tam nazwisko Emery :)

Panie chron nas od tego cieniasa Guaity i spraw zeby ktos sie nim na powaznie zainteresowal. A jak bedzie to Farsa, to szykuje sie transfer XXI wieku. Nie dosc, ze deal w stylu Alexisa, to jeszcze podlozymy swinie jednemu z najwiekszyc rywali.

Kwestia Joaquina - niestety dla jego fanow w ciagu tych 5 sezon nie wzbil sie na tak rowny i wysoki poziom na jakim byl krytykowany zawsze i wszedzie Bonega przez niemal caly sezon 2009-10.

I jak to mowili zwolennicy Ximo: "dajmy mu czas" co bylo prawie tak groteskowe jak nasze polskie "nic sie nie stalo".

Tym samym apeluje - dajmy czas Parejo i Barraganowi. Kto wie, moze za 4 sezony odpala. ;)
33. pedro925.01.2013; 16:14
Parejo może odpalić, w przypadku Barragana mamy trochę za mało umiejętności i talentu. Ale ambicji nie można mu odmówić.
34. jr25.01.2013; 22:11
w tym meczu valverde zastsował lepszą taktykę niż wczęśniej. były dośrodkowania z boków, a nie wrzutki za plecy. szczelniejsze krycie i uważniejsza gra po stracie piłki. szkoda, że Valdezowi nie wychodziły głowy. może z deportivo już coś wpadnie.