VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Paco Alcácer: „Moim marzeniem jest gra dla Valencii”

Michał Świerżyński, 10.08.2012; 22:30

Wywiad z młodym napastnikiem

Wychowanek Valencii, od tego sezonu zostanie włączony do pierwszego zespołu, o czym informowaliśmy tutaj. Strzelec dwóch bramek w meczu przeciwko reprezentacji Indonezji opowiada o swoich doświadczeniach, wspomnieniach i zasadach. Zapraszamy do lektury!

Co czujesz po strzeleniu dwóch bramek dla Valencii? Cała robota napastnika to zdobywanie goli i przede wszystkim praca tak w ataku jak i w obronie. Więcej niż na siebie, pracuję na dobro całej drużyny. Po meczu byłem zadowolony ze strzelenia dwóch bramek, ale bez pomocy kolegów z zespołu, nie udałoby mi się to.

Jak zdobędziesz kiedyś hattricka to zabierzesz piłkę do domu?

Nie wiem czy taki jest zwyczaj, ale chciałbym ją mieć.

Dostałeś dużo SMSów?

Tak, z gratulacjami.

Któryś jest dla Ciebie szczególnie ważny?

Ten od mamy i rodziny.

Jak postrzegają Cię najbliżsi? Dostajesz wiele pochwał z różnych stron, ale ciągle jesteś skromny.

Staram się być taki, jaki jestem, jak mnie wychowano, nie zmieniać się. Każdy powinien tak robić, powinniśmy być tacy, jakimi jesteśmy a oceny i pochwały to już inna kwestia.

Wydaje się to proste, ale ciężko utrzymać te zasady w takich klubach jak np. FC Barcelona, gdzie jest się na celowniku z każdej strony przez cały czas.

Staram się być lepszym z dnia na dzień pracując na treningach. Na początku piłka była dla mnie jak hobby, teraz jest pracą i muszę pokazać wszystkie swoje umiejętności, również polepszając je. Nic więcej. Da się odciąć od zgiełku.

Na konferencji prasowej Mauricio Pellegrino powiedział, że nie lubi oceniać piłkarzy indywidualnie, ale ucieszył się ze strzelonych przez Ciebie goli, które wniosły w Twoją grę dużo spokoju.

Tak, Pellegrino ucieszył się z tych bramek pewnie tak samo jak ja. Potrzebowałem bramek już od dłuższego czasu i nagle wpadły dwie. Staram się wypełniać przedmeczowe założenia w stu procentach.

A prywatnie otrzymałeś jakąś informację od Mistera?

Żebym był spokojny, nie denerwował się, co dla napastnika może się źle skończyć. Ale sam wiem jakie aspekty gry muszę poprawić i staram się robić to z dnia na dzień na treningach.

No właśnie, kiedy napastnik jest po kilku meczach bez bramki, mogą pojawiać się czarne myśli, które blokują prawdziwe umiejętności. Jesteś jednym z takich zawodników?

Tak, cieszę się jak zagram dobry mecz ale jak nie strzelę bramki… No coż, potrzebuję tych goli. Myślę, że każdy napastnik który przechodzi złą passę obwinia się trochę o to w głowie, nawet jeśli gra dobre mecze.

Każdą bramkę którą zdobywasz, dedykujesz ojcu. Nawet zrobiłeś sobie tatuaż.

Tak, myślałem o tym od tamtego pamiętnego dnia. Zawsze będę o nim pamiętał.

Daje Ci to siłę?

Tak, zawsze gdy wychodzę na boisko, wspominam go i wyobrażam sobie, że jest obok mnie.

Jak zapatrujesz się na swoją przyszłość?

Moim marzeniem i celem jest gra dla Valencii. Chcę tu zostać i grac jak najwięcej. Moi koledzy też chcą abym został.

Mieszkałeś z nimi w Niemczech, ostatnio w Dżakarcie… Mowa o Soldado i Jonasie. Udzielali Ci jakichś wskazówek?

Wszyscy mówią abym grał tak jak potrafię to robić, a żeby się tak stało nie mogę ciągle myśleć, że gram w wielkim klubie, bo potem może odbić mi się to na psychice. Muszę ciężko pracować, aby wydobyć z siebie to, co najlepsze i pokazać to na boisku.

Podpatrujesz ich na treningach?

Tak, staram się obserwować każdego z napastników, bo każdy z nich ma w sobie coś z wielkiego napastnika, skoro gra w Valencii. Staram się od każdego z nich nauczyć się czegoś, a potem wykorzystać to podczas treningów.

Dlaczego aż tak ufasz w swoje możliwości aby stać się podstawowym graczem Valencii?

To przez mojego ojca, który radził mi że wszystko zależy ode mnie i od tego jak bardzo będę się starał na treningach.

Jeśli będziesz miał szansę pokazania swoich możliwości na boisku, to nikt tego nie pożałuje?

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim tym, którzy tak bardzo mnie wspierają, a wszystkim tym, którzy we mnie wierzą chcę powiedzieć, że zrobię wszystko co w mojej mocy żeby byli ze mnie zadowoleni.

Jesteś z tych ludzi, którzy wierzą, że sny czasem się spełniają?

Myślę, że tak. Jeśli masz jakieś marzenie czy cel i dążysz do tego aby się spełniło, może się spełnić, ale musisz być cierpliwy.

Jakie są różnice w grze w np. młodzieżówce reprezentacji i w Lidze Mistrzów?

Podstawową różnicą w grze z rówieśnikami i starszymi ode mnie jest rytm gry, tempo, ale w każdej drużynie w jakiej grałem, każdy z zawodników miał wielkie zdolności, poczynając od bramkarza na napastnikach kończąc.

Pomimo tego, że jesteś profesjonalnym piłkarzem Valencii, czujesz ją tak jak jej kibice?

Urodziłem się tu, cała moja rodzina pochodzi z Valencii, moi przyjaciele… Przez całe życie ta drużyna wywierała na mnie wpływ, więc na bazie tego mogę powiedzieć, że jestem valencianistą.

Chodziłeś na mecze Valencii już kilka lat temu…

Tak, zwykłem chodzić na tą trybunę, na którą klub dawał młodym zawodnikom wejściówki. Jestem taką osobą, która zawsze lubiła oglądać jak gra Valencia.

Czułeś się jak prawdziwy kibic? Wkurzałeś się razem z resztą kiedy sędzia coś źle zagwizdał?

To normalne, że w ważnych meczach kibice wspierają swoją drużynę i protestują. Przeżywałem to razem z nimi.

A teraz możesz grac w pierwszym zespole na Mestalla…

Kiedy byłem dzieckiem, zawsze marzyłem o tym, żeby pewnego dnia zagrać na tym boisku. Marzenie szybko stało się rzeczywistością, ale muszę ciężko pracować, aby utrzymało się to jak najdłużej.

Kategoria: Wywiady | Superdeporte skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE

1. Melvedor10.08.2012; 23:23
MelvedorNaprawdę inteligentny i rozsądny chłopak. Do tego Valencianista więc będzie walczył. Czas, by pokazał na co go stać. Amunt Paco!