VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Wciąż bez przełamania

Szymon Witt | Zdzisław Lewicki, 02.04.2012; 00:16

Derby na remis

Valencia połowicznie wykorzystała potknięcie Málagi i odskoczyła grupie pościgowej tylko na jeden punkt. Blanquinegros zagrali o wiele lepiej niż w ostatnich ligowych spotkaniach z Saragossą i Getafe, lecz znów nie osiągnęli satysfakcjonującego wyniku.

Unai Emery dał odpocząć kilku zawodnikom po wyczerpującym czwartkowym boju z AZ Alkmaar. Do łask Mistera powróciła podstawowa para stoperów – Adil Rami i Victor Ruiz. Środek pola stanowili z kolei David Albelda oraz Dani Parejo, a zawieszonego za kartki Roberto Soldado zastąpił Aritz Aduriz.

Od początku spotkania to goście grali bardziej żywiołowo, szybko przedostawali się pod bramkę Vicente Guaity, gdzie jednak najczęściej z dużej chmury spadał mały deszcz. „Nietoperze” grali ostrożniej, wolniej, rozgrywając piłkę z nadmiernym dostojeństwem, z czym celował zwłaszcza Parejo. Taktyka Valencii w pierwszej części meczu wydawała się skuteczniejsza – gdy Los Ches zdołali wejść w pole karne Levante, było naprawdę groźnie.

Tak jak w 12. minucie, kiedy Dani Parejo stanął przed szansą na zdobycie swojego pierwszego gola w barwach „Nietoperzy”. Po sporym zamieszaniu bramkowym futbolówka trafiła do rozgrywającego Valencii. Parejo miał przed sobą pustą bramkę, gdyż Gustavo Munúę chwilę wcześniej skutecznie zajął Aduriz, lecz były gracz Getafe posłał „łaciatą” nad poprzeczką…

Blaquinegros mieli ogromną przewagę w posiadaniu piłki, lecz nie przekładało się to na większe zagrożenie bramki Granotas. Wymierny efekt nadszedł dopiero w 35. minucie. Aritz Aduriz wyprowadził szybką kontrę, lecz gdy dobiegł do szesnastki gości, zatrzymał się. Wydawało się, że Baskowi skończył się pomysł na dalszy rozwój akcji, jednak po wykonaniu małego kółeczka Aritz posłał kapitalne podanie do wbiegającego w pole karne Sofiana Feghouliego. Ten wyłożył piłkę jak na tacy Jonasowi, który trafił do pustej bramki!

„Nietoperze” spokojnie dowieźli wynik do końca pierwszej połowy, niestety drugą rozpoczęli – już tradycyjnie – od straty gola. José Barkero wrzucił futbolówkę na dalszy słupek, a Valdo zgrał ją do pozostawionego samemu sobie Arouny Koné, który nie dał szans Guaicie!

Podrażnieni Blanquinegros mogli odpowiedzieć natychmiast. Po ładnej kombinacji Parejo z Pablo piłka trafiła na prawe skrzydło do Antoniego Barragána. Prawy defensor Valencii płasko zacentrował do Jonasa, lecz Munúa nie miał problemów ze złapaniem jego anemicznego strzału.

Prawdziwe emocje zaczęły się dopiero po 85. minucie. Wtedy to Levante wyprowadziło szybką kontrę, po której Juanfran zacentrował do Koné, lecz reprezentant Wybrzeża Kości Słoniowej pomylił się w stuprocentowej sytuacji! Dosłownie kilkanaście sekund później Pablo Piatti przedarł się lewym skrzydłem i z linii końcowej wrzucił piłkę w pole karne Granotas. Futbolówka niespodziewanie spadła na poprzeczkę gości i trafiła pod nogi Jonasa, lecz strzał Brazylijczyka zablokował jeden z obrońców gości!

Prawdziwą piłkę meczową miał jednak wprowadzony w końcówce Paco Alcàcer. W 88. minucie Pablo posłał idealne dośrodkowanie wprost na głowę utalentowanego napastnika. Paco mógł strzelić w każdy róg, lecz uderzył wprost w Munúę…

Derby Walencji miały być dla ekipy Emery’ego meczem na przełamanie. Niestety, wszystkich sympatyków Valencii znów spotkało duże rozczarowanie. Wypada mieć nadzieję, że w czwartek piłkarze z Lewantu w pełni zaspokoją głodnych sukcesu kibiców…

01.04.2012, Primera División, 31. kolejka

Valencia CF 1:1 Levante UD

Bramki: 35’ Jonas – 53’ Koné

Żółte kartki: Feghouli, Pablo, Parejo – Cabral, Juanfran, Barkero, Farinós

Valencia CF: Guaita; Barragán, Rami, Ruiz, Mathieu; Albelda (77’ T. Costa), Parejo; Pablo, Jonas (87’ Paco), Feghouli (77’ Piatti); Aduriz.

Levante UD: Munúa; Pedro, Ballesteros, Cabral, Juanfran; Xavi Torres, Iborra (74’ Farinós); Valdo, Barkero (81’ Ghezzal), Botelho (90’ Suarez); Koné.

Statystyki i tabela Primera División

Wybierz piłkarza meczu

Skrót spotkania: VCF Video

Cały mecz do pobrania

Kategoria: Ogólne | Własne skomentuj Skomentuj (51)

KOMENTARZE

1. Mico01.04.2012; 19:55
MicoJest ktoś kto jeszcze wierzy w Emery'ego?
2. los ches01.04.2012; 19:59
los chesKolejna nie wygrana i dalej mamy trzecią pozycję. Tyle szczęścia.Ech.
Czemu grał do końca Pablo a nie Sofiane?
Brak siły temu zespołowi. Zero pazura oprócz Feghuoliego.Raczej zawodniki sezonu w Valencii.

3. lipt0n01.04.2012; 20:04
lipt0nAkurat Pablo wyłożył piłkę meczową naszemu młodzianowi imieniem Paco ... które podał do bramkarza z główki ...
4. pedro901.04.2012; 20:20
Dlaczego VCF jest ciągle na 3-cim miejscu? Gra tak dobrze? Nie, inni są równie słabi bądż słabsi. Ukłony dla Malagi. Obrona to jak domek z kart. Mocniej dmuchnąć i już sie przewraca. Ataki są przewidywalne i przeprowadzane na jedną modłę. Wrzuta z boku i liczymy na szczęście. Wiem, że taki styl ma wśród kibiców VCF wielu zwolenników. Zaraz przytoczą statystyki: posiadanie piłki, liczba dośrodkowań itd. Niestety posiadaniem piłki meczów się nie wygrywa. Potzrebna jest dobra gra kombinacyjna, zagrania z 1-szej piłki, coś zaskakującego, zwłaszcza jak się gra w ataku pozycyjnym. Tak padła jedyna bramka dla VCF po znakomitym podaniu Aduriza.
W drugą stronę ta zasada nie obowiązuje. Wystarczą proste, niewyszukane środki żeby coś ustrzelić. I tak dobrze, że skończyło się na 1:1, bo w 85 min. Kone miał setkę i tylko chyba cud sprawił, że nie trafił na 1:2.
Też zgadzam się z opinią o Guaicie. On jest jakiś taki bez wyrazu. Postawiłbym na Alvesa.
B.słaby mecz rozegrał Jonas, Parejo nie bierze na siebie odpowiedzialności, umie tylko (z umiarkowanym powodzeniem) rozdzielać piłki. Czegoś wielkiego trudno się po nim spodziewać. Tino miał mnóstwo strat, Piatti za mało wniósł. O dziwo najlepszą sytuację po przerwie miał Alcacer (po świetnym dograniu Pablo). Niestety nie jest mistrzem główek. Najbardziej podobał mi się Albelda.
W sumie takiego wyniku można było się spodziewać. VCF bez Soldado i Alby to drużyna zdecydowanie słabsza. Zabrakło jakości, żeby wygrać.
5. ruben12301.04.2012; 20:36
Super!

Echo Che informuje że Emery zwolniony!

Super robota Panie Llorente!
6. davidvilla01.04.2012; 20:39
Potwierdzam. Voro do końca sezonu ponoć. Jutro w południe mają ogłosić oficjalnie, że Emery out. To musiało się stać. Oby terapia szokowa była skuteczna w starciu z Alkmaar, bo dzisiejsze spotkanie było tragiczne po prostu:/
7. Adrian_VcF01.04.2012; 21:33
Adrian_VcFNo i kolejny beznadziejny mecz. Chyba nikt nie wierzy juz w to ze nagle nasza gra sie odmieni i obronimy to 3 miejsce...

Druzyna kompletnie sie pogubila i nie wie co ma grac. Dziwi mnie bardzo ze nikt tu naszej stronie procz mnie nie widzi drastycznej zmiany stylu w grze Valencii. Do polowy sezonu gralismy ladnie kombinacyjnie ogolnie dołem, a teraz przestawilismy sie na beznadziejny angielski styl- 2,3 podania i kluczowe na skrzydlo skad nastepuje wrzutka. Cala masa wrzutek, z ktorych nic kompletnie nie wynika. Co to ma wogole byc???
Kolejna sprawa to pilkarze niegodni, za slabi na taki klub jak Valencia. Barragan czy taki Parejo w zadnym wypadku nie zasluguja by grac w koszulce takiego klubu jak Che. Feghouliemu, niestety brakuje jeszcze umiejetnosci, na pierwszą 11 jest zbyt slaby, wiadomo walczak i zaangazowanie zawsze duze ale to nie wszystko na najwyzszym poziomie. Na tym poziomie licza sie przede wszystkim umiejetnosci. Przy optymalnym zarzadzaniu druzyna w takim klubie jak Valencia, taki Feghouli wchodzi max z lawki.
Do tego powtorze poraz kolejny co powtarzam od dawna, Albelda jest juz pilkarzem wypalonym, nie z tej epoki. Jego bezmyslna gra czesto duzo nas kosztuje( bądź powinna kosztowac). MAsa glupich fauli w glupich miejscach czesto tuz przed polem karnym wola o pomste do nieba. Do tego zero kreatywnosci. W dzisiejszym futbolu w druzynach walczacych o wysokie cele nie ma miejsca dla takich nieelastycznych pilkarzy jak David.
Parejo talent moze ma ale kompletnie nie wie jak ma grac, robi jak dla mnie zasadniczy blad bo nie wchodzi prawie wcale w pole karne i nie pomaga partnerom. Boki obrony bardzo kiepskie. Brak nam jakosci
Villa, Silva i Mata pewnie z zalem patrza na to jak teraz obecnie gra Valencia, ze swietnego technicznego stylu ( nie mowie ze zawsze skutecznego) i ogolnie grą dołem, czesto z klepki na jeden kontakt.
Widac ze Emery juz wogole nie ma pomyslu na polepszenie sytuacji naszej druzyny ktora jest dramatyczna. Sporą wine za to wszystko ponosi moim zdaniem LLorente, ktory trzymal baska zbyt dlugo na lawce trenerskiej, a prawda jest taka ze powinien juz jakis czas temu mu podziekowac bo utrzymywalismy sie na 3 miejscu tylko dzieki slabosci innych.
Nam pozostaje sie tylko modlic o to by jakims cudem skonczyc sezon w pierwszej czwórce, w lecie przebudowac druzyne i zakontraktowac nowego trenera z głową a nie jakiegos slepca ktory trzyma caly mecz na boisku slabiutkiego Pablo...
Podsumowujac , trzeba wierzyc... Amunt Vcf
8. Adrian_VcF01.04.2012; 21:36
Adrian_VcFWarto dodac ze wszystko co zle zaczelo sie od niespodziewanej porazki z Realem Sociedad na Mestalla... 0-1 ...
9. Misiek7501.04.2012; 21:57
Misiek75Nie oglądałem meczu,bo nie mogę ze względów zdrowotnych się denerwować. Wyniki jednak mówią same za siebie. Jest nieciekawie. Powtórzę się jeszcze raz. Trzeba coś zmienić!
10. wk01.04.2012; 22:18
wkFuera Emery?
11. Flaku01.04.2012; 22:19
Będzie dobrze Panowie ! ( i Panie ! ) Każdy z nas na pewno dobrze wiedział na co się godzi, decydując się wybierać ten wspaniały klub do "supportowania", każdy niby wiedział, że nie jest to ekipa na tyle silna aby w każdej edycji LM walczyć o tytuł ( mówię o regularności, której VCF przeważnie nie miało, jak już mówimy o walce o tytuł ) I każdy z nas wie i już jest przygotowany na taką sinusoidalną formę zespołu, ale pomimo tego wszyscy dalej wierzymy, że będzie dobrze ! Dlatego zachowujmy się jak prawdziwi VALENCIANISTAS a nie jakieś sezonowce z "farsy" czy z "$realu$" Trzeba wierzyć w nasze nietoperze do samego końca, 3 miejsce podejrzewam utrzymamy jakimś cudem, ale szczerze powiedziawszy wolałbym, żebyśmy skończyli sezon na 4-5 miejscu, może w końcu przyczyniło by się to do zwolnienia Unaia, ( którego bądź co bądź bardzo chętnie widziałbym w VCF ale jako asystenta ds. taktyki. ) AMUNT VALENCIA ! :) i wierzymy cały czas ! :D
12. johny01.04.2012; 22:27
Jak już wielokrotnie mówiłem jestem przeciwny zwalnianiu trenera w trakcie sezonu poza sytuacjami, gdy grozi katastrofa. Emery powinien poprowadzić zespół do końca sezonu.
13. Adrian_VcF01.04.2012; 22:29
Adrian_VcFNo nie do konca tu sie zgodze. Kiedys byly inne czasy a Valencia byla 1 w rankingu na swiecie. Wtedy nie tylko my mielismy sinusoide , lecz tez Real i Barca. Mistrzem zostawalo np. takie Deportivo LC... Wiec nie dokonca "wszyscy" wiedzielismy na co sie piszemy kibicujac tej druzynie . Chyba ze ktos zaczynal kibicowac w 2007 roku za Villi Silvy czy Maty w ekipie Che to wtedy masz racje
14. Misiek7501.04.2012; 22:31
Misiek75Flaku dobre słowa. Na dobre i na złe jestem z Nietoperzami. Denerwujemy się razem,ale i razem się cieszymy. Wierzę,że doczekamy niedługo miłych chwil i będziemy dumni z naszej drużyny.
15. Flaku01.04.2012; 22:33
Masz rację, to jest troszkę dyskusyjne, i chciałbym, żeby każdy indywidualnie uderzył się w pierś i sobie odpowiedział na pytanie - od kiedy kibicuje ekipie z Walencji - Opisałem bardziej "swój przypadek" ale nie biorę wszystkich jedną miarą, mam nadzieję, że każdy uelastyczni mój komentarz do swoich własnych przekonań i rozumowań :)
16. Misiek7501.04.2012; 22:44
Misiek75Prawdziwi kibice są zawsze ze swoją drużyną. Wierzę,że większość tutaj taka jest. Krytykujemy, denerwujemy się,ale jesteśmy przy Valencii.
Kibice sezonowi(sukcesu) podniecają się wynikami,bo to jedyna dla nich pociecha. Jak pierwsza dwójka była by w środku tabeli to liczba kibiców zmalała by o 80 %. My nie opuszczamy drużyny!
17. SonGohan01.04.2012; 23:17
SonGohan#Adrian_VCF
Akurat Barragan gra ostatnio dobrze - i w swym ofensywnym przysposobieniu przypomina Miguela. A Albelda był dziś jednym z lepszych (choć jego strata spowodowała przejęcie piłki i gol dla Levante).
18. David Villa01.04.2012; 23:34
David VillaRzadko komentuję, ale pokuszę się o wypowiedź.
Misiek75 - powiesz mi jak Ty zacząłeś przygodę z Valencią? Wydaje mi się, że większość kibiców danego klubu, nawet Valencii, są nimi przez to, że klub odnosił mniejsze lub większe trumfy. Ewentualnie poprzez jakichś piłkarzy w danym zespole, a konkretnie ich grę, która jakby nie była na odpowiednio wysokim poziomie nie zostałaby wielbiona.
Twój komentarz zatem mnie trochę zbulwersował.
W gwoli wyjaśnienia, ja jestem kibicem od pamiętnego finału z Bayernem, był to pierwszy w całości oglądnięty mecz przeze mnie. Padło na Los Che głównie dlatego, że nie lubię Niemców ;)

Co do samego meczu to jestem rozczarowany zaangażowaniem. Niby nie wygląda to tak źle, aczkolwiek zauważyłem kilka sytuacji w których piłkarze nie bardzo wiedzą kto ma przejąć piłkę, rozegrać, przebiec z nią do przodu, ogólnie nie mają pomysłów na grę i to już od jakiegoś czasu.
Nie wiem czy to wina Unaia czy mentalności zawodników. Ja pozostaję jednak zwolennikiem Emerego. Rozliczę go po sezonie.
19. johny01.04.2012; 23:34
Ja kibicuję Che od 2000 r.
20. pedro902.04.2012; 00:14
Ruben, chciałoby się pozbyć Emerego? Niestety dzisiaj prima aprilis.

Adrian, naprawdę nikt?
21. Vicente7302.04.2012; 01:02
Vicente73@johny, w poście #12 piszesz: "jestem przeciwny zwalnianiu trenera w trakcie sezonu poza sytuacjami, gdy grozi katastrofa".

Jesteśmy u progu katastrofy, bo możemy nie mieć w ogóle żadnych pucharów! Nie tylko LM, ale nawet LE! Mamy 6 pkt przewagi nad siódmym Atletico Madryt i niemal pewne jest, że po najbliższej kolejce przewaga ta stopnieje do 3 pkt, bo my gramy z Realem i mamy pewne baty. Czyli po najbliższej kolejce łyka nas Malaga, potem mogą kolejni, którzy będą już 1-2 pkt za nami. TO JEST PROSTA DROGA DO KATASTROFY, a Ty piszesz, że zwalniać Emerego powinniśmy w wyjątkowych sytuacjach, gdy grozi nam katastrofa. Według Ciebie ciągle nie grozi??????????
22. Qnick198602.04.2012; 09:58
Qnick1986Efekt nowej miotły bardzo często jest dla klubów wprost zbawienny, więc nie wiem czego tu się bać.
Zaryzykujemy z nowym trenerem to:
a) będzie lepiej
b) będzie to samo
Zostawimy Unaia:
a) będzie to samo

Kto wierzy, że Unai coś zmieni do końca sezonu łapa w górę. Może uciułamy kilka dodadtkowych punktów, ba, może uda się obronić 3-4 miejsce bo Malagi, Atletica i inne Levanty będą je tylko tracić i nawet przy naszych zdobyczach 5 pkt na 5 meczy jakoś dotrwamy do końca z LM.
Nie wierzę natomiast w to, że zobaczymy zespół z nową jakością, stylem, charakterem, który regularnie klepie choćby słabsze od siebie kadrowo kluby.

Nie było go nigdy za czasów Emeryego, jesteśmy najbardziej nijakim zespołem jaki pamiętam. Zero stylu, zero konsekwencji w grze, taktyce, zmianach. Były jednak wyniki. Na tak trudne czasy wyniki były najważniejsze. Można było wybaczyć fakt, że na klub da się patrzeć tylko przez palce i to raz na 3 spotkania. Dziś nie ma wyników, gry, stylu. Niczego nie ma. To na ch.. nam Emery? Jeszcze pół biedy zespół, który jest "jakiś", ma swoją filozofię gry, ale mu nie idzie i przegrywają. Można się łudzić, że w końcu trybiki zaskoczą, chłopaki złapią formę, szczęście zacznie sprzyjać i rezultaty przyjdą same. U nas nie ma nawet podstaw żeby się łudzić. Emery kompletnie nie ogarnia tego co się dzieje.

Wracając do tematu nowego trenera to ile było przypadków, że przyszedł ktoś nowy i zespół złapał drugi oddech. Nie trzeba daleko szukać i wystarczy spojrzeć na nasz drugi zespół. Gdybyśmy nie zwolnili poprzedniego szkoleniowca to dziś Mastalleta byłaby na przedostatnim miejscu tuż nad zdegradowym Mahones. Byliśmy najsłabszą drużyną w 3 lidze pomimo obecności w kadrze graczy aspirujących do pierwszego zespołu. Przyszedł nowy trener i od pierwszego meczu zrobił tam porządek. Passa póki co wynosi 10 (!!!) meczy bez porażki a przypomnę, że graliśmy z prawie całą czołówką w tym pokonaliśmy lidera. Przy takich wynikach jak z ostatnich 10 spotkań bylibyśmy kandydatem do awansu do 2 ligi a nie bronili się przed spadkiem.

Jak dla mnie mecz z AZ to ostateczny test dla Emeryego czy ma dokończyć sezon czy nie.
Na mecz z rozpędzonym Realem nawet nie będę zwracał uwagi bo tam porażka jest oczywistością. Póki co puchary bronią Unaia, ale bronią tylko na tyle by potrenował jeszcze około 10 spotkań. Jak już odpadniemy z LE to nic nie będzie za nim przemawiało.
23. VdV2302.04.2012; 10:24
VdV23Ja bym zwolnił Unaia już teraz.Ewentualny następca miałby więcej czasu na rewolucję przed nowym sezonem ;D Cały czas mamy szczęście ,że nikt nas nie wyprzedza ale chyba już nie długo to się stanie...jak nie przejdziemy AZ to będzie to sezon stracony...
24. pedro902.04.2012; 11:03
Właśnie Llorente się wypowiedział, że nie ma potrzeby podejmowania radykalnych decyzji przed zakończeniem sezonu. Oby rzeczywiście nie było takiej konieczności.
Prosił też o wyrozumiałość, bo VCF nie stać na drogie transfery. Jak niedługo sprzeda Albę, Soldado i Ramiego będzie dopiero nędza.
Wyrównanie dla Levante to konsekwencja kolejnego błędu obrony. Nie po raz pierwszy winowajcą jest Ruiz. Będę go nazywał "śpiący królewicz". Szczególnie w obronie potrzebna jest umiejętność przewidywania. Śpiący królewicz myśli jednak zbyt wolno.
Biorąc pod uwagę słabą obronę, niemoc w ofensywie trudno mi sobie wyobrazić wyeliminowanie AZ. Może wyszłoby to na dobre, bo piłkarze mieliby więcej sił i być może więcej ochoty do walki o LM. Niestety LM stoi pod znakiem zapytania. Real nas rozniesie, potem będąc w takiej formie (M.Borek powiedziałby "pod formą", co sugerowałoby optymalny stan będący "nad formą") w zasadzie z każdym można stracić punkty, nawet z Rayo. Zrobiło się niewesoło :(((((((
25. El_Duderino02.04.2012; 11:24
El_DuderinoAdrian taki wielki kibic VCF, a nie wie, że Valencia nigdy nie była pierwsza w rankingu na świecie :) O jakim rankingu mówisz ? Chyba takim, który sam sobie stworzyłeś.

2003
2004
2005
26. VdV2302.04.2012; 11:37
VdV23Jakbyśmy jakimś cudem wygrali LE w tym sezonie to może i awans do najlepszej 10 w rankingu byłby możliwy ;)Liverpool to na pewno wyprzedzimy a może i Lyon da radę ;D
27. Qnick198602.04.2012; 11:38
Qnick1986Dude
Gdyby brać pod uwagę punkty z 5 sezonów to masz niewątpliwie rację, ale w sezonach 00/01 i 03/04 mieliśmy punktów najwięcej.
Dla mnie ranking biorący pod uwagę aż pięć sezonów nie jest wiarygodny (choć świadomy jestem że tak sobie to UEFA wymyśliła) bo jeden katastrofalny sezon może zaważyć o pozycji zespołu. 3 sezony brane pod uwagę to by było już dużo, ale myślę że lepiej oddawałoby obecną kondycję klubu niż idiotyczne zestawienie pięcioletnie.

Co nie zmienia faktu, że Adrian_FCB częściej gada od rzeczy niż z sensem:)
28. Qnick198602.04.2012; 11:43
Qnick1986Dodam tylko, że taki raniking z 5 sezonów dobrze służy do jakiegoś rozstawiania, podziału na koszyki czy nawet nieźle pokazuje siłę ligi. Natomiast już mniej oddaje obecną siłę konkretnej drużyny.
29. Qnick198602.04.2012; 11:49
Qnick1986VdV23
Na tą chwilę przyszły rok zaczynamy od 10 miejsca w rankingu (nam odpada fatalny sezon 07/08 a rywalom sporo punktów za ten właśnie sezon). Tylko Atletico może nas jeszcze z tego 10 miejsca strącić.
30. KilyVCF02.04.2012; 11:51
KilyVCFDuderino;

Bójcie się chamy !

W rankingu UEFA VCF była druga i parokrotnie w ścisłej czołówce
31. luczul02.04.2012; 11:53
Moim zdaniem trochę nieodpowiedzialne jest nawoływanie do zwolnienia Emery'go teraz. Nie mam na myśli wypowiedzi tu na forum, ale całe to machanie chusteczkami (wczoraj raczej gazetami) na Mestalla i ogólna atmosfera, wyczekująca tylko wyrzucenia Mistera.

Argumenty dlaczego go nie zwolnić są doskonale znane, większość z nich ja podzielam, a co ważniejsze podziela je Lorente. Dlatego na miejscu sympatyków VCF dałbym sobie spokój z ciągłym, wirtualnym zwalnianiem trenera. Drużynie ewidentnie brakuje świeżości i jest przemęczona, chyba głównie psychicznie. Zwiększanie presji jest przeciwskuteczne. Naprawdę przydałoby się chociaż trochę zaufania. Jeszcze można zająć 3. miejsce w lidze, jeszcze można wygrać Ligę Europejską. Co prawda nic na to nie wskazuje, ale podobno prawdziwy kibic wierzy do końca.
32. bartexb02.04.2012; 12:13
bartexbWasze długie i wyszukane wypowiedzi na pewno nie polepszą sytuacji w klubie...
33. Qnick198602.04.2012; 12:21
Qnick1986bartexb
no co to? poważnie? a ja się biedny łudziłem, że Llorente to czyta:( byłem pewny, że vcf.pl ma ustawione jako strona startowa:(

Czyli, że niby nie powinno się dyskutować na tematy na które nie ma się w pływu? Dobrze wiedzieć. Od dziś koniec z dyskusjami o polityce, sporcie, filmie czy muzyce. No bo przecież nie mamy na nic wpływu:/
34. Fuh02.04.2012; 12:36
FuhNie martwcie sie awansujemy i wygramy w realem, przeciez to VCF, tu sie dzieje wszystko na odwrot... ^^
35. davidvilla02.04.2012; 12:41
@Qnick1986

Jaki jest cel tworzenia tego typu elaboratów jak Twój powyższy pod co drugim newsem? Powtarzasz to, co zostało już wytknięte Emeremu setki, ba, tysiące razu przez użytkowników vcf.pl. Tak z czystej ciekawości pytam;p
36. El_Duderino02.04.2012; 12:49
El_Duderino@Qnick
Valencia miała co najwyżej największy współczynnik za jeden sezon, ale pierwsza w rankingu nigdy nie była. Tak już skonstruowany jest ranking UEFA, to nie moje widzimisię :D

Co do meczu, Valencia w tym roku gra taką srakę, że się płakać chce, ale mimo tego ciągle mamy realne szanse na LM. Jednak z powodu wczorajszego meczy coraz mniejsze.
A mogło być tak, że wczoraj byśmy wygrali i mimo wcześniejszych niepowodzeń i kompromitacji w lidze praktycznie zapewnilibyśmy sobie miejsce w eliminacjach do LM.
Nad Levante mielibyśmy już 6 pkt przewagi, nad Malagą trzy i na osiem kolejek do końca wyglądałoby to obiecująco, mimo tej, jak wspomniałem, fatalnej serii od stycznia !
Jednak Emery nie umiał przygotować ustawić zespołu na kluczowy mecz o LM. Wygrana we wczorajszym meczu = mniejsza presja i mniejsza ranga meczu z Malagą.
A wyszło tak, że bezpośredni mecz z szejkami będzie kluczowy w kontekście boju o 3. miejsce. Duża presja a wszyscy wiemy jak nasza Valencia gra w meczach o dużą stawkę ...
@Kily
Ciekawy link, ale według tych tabel to Sevilla w 2006 była lepszym klubem niż Barcelona. Rok później też.
A tu to już śmiech kompletny :)
Najlepszy sędzia 2010 roku
To całe IFFHS to nie czasem ci jajogłowi fanatycy od statystyk ?
37. El_Duderino02.04.2012; 12:52
El_Duderino@davidvilla
A jaki jest cel wytykania innym, że to już było napisane setki razy ?
38. Qnick198602.04.2012; 12:53
Qnick1986davidvilla
hmmm... masz rację myślę, że można podyskutować również o meczu Agnieszki Radwańskiej.

Jasne, że wytykane błędy będą się powtarzały, że nic to nie zmieni tam w Valencii, ale to chyba po to jest możliwość komentowania pod tymi newsami. Ja do tej pory broniłem Emery'ego, tłumaczyłem go jak tylko potrafiłem, ale teraz nawet i moja cierpliwość się skończyła. Nigdzie wcześniej tak otwarcie nie pisałem o potrzebie zwolnienia trenera tak więc nie powtórzyłem się sto razy. Tym bardziej, że odpowiadałem na głosy że "zwolnienie trenera w trakcie sezonu jest złe". Wytłumaczyłem swój pogląd w tej sprawie, wybacz że powtórzyłem znane Ci fakty i nie zaskoczyłem niczym nowym.

Niestety muszę Cię zasmucić, ale ilekroć będą się pojawiały głosy "zwolnić Emery'ego", "zostawić Emeryego" tyle razy będą się pojawiały odpowiedzi powielające pewne fakty bądź przemyślenia.
39. Qnick198602.04.2012; 13:02
Qnick1986davidvilla
Jeszcze tylko dodam, że z całego serca zachęcam do napisania czegoś kreatywnego, zachęcającego do dyskusji. Wtedy wszyscy będziemy zadowoleni. Krytykować i wytykać błędy potrafi każdy frustrat.

Dude
Tak to Ci od tych rankingów z których wszyscy się śmieją i zastanawiają się co tak na prawdę pokazują.
Wiem, że to nie ty wymyśliłeś takie 5-sezonowe zestawienia, ale dla mnie jakoś nijako one oddają siłę klubu w danym sezonie na tle reszty. Ten wskaźnik sezonowy wydaje mi się bardziej miarodajny (ale raczej bezużyteczny samodzielnie do wszelkich innych profitów wynikających z zajmowanej pozycji czy zdobytych punktów jak np. rozstawienia ilość miejsc w pucharach dla danej federacji itp.).

BTW. Dude, nie powtarzaj się;p
40. Misiek7502.04.2012; 13:02
Misiek75Dawid zgadza się,ze zostaje się kibicem z jakiegoś powodu. Mi chodzi o to,że z powodu braku sukcesu danej drużyny wielu się od niej odwraca. Takich nazywam kibicami sukcesu. Czy uważasz,ze jak by Barcelona i Real miały miejsce koło 10tego,to zaśmiecali by swoimi tekstami wszystkie piłkarskie fora w internecie? Każdy ma prawo do swojego zdania i Twoje też szanuję.
Pamiętam jeszcze Valencię Ranieriego i Cupera z końcówki lat 90tych. Przed oczami mam mecz na Camp Nou i wyciągnięty wynik z 0:3 na 4:3. Miny Barcelończyków bezcenne. Jednak wielu meczów nie zobaczyłem z braku możliwości. Widziałem dwa finały LM i finał pucharu UEFA.
Sezony jednak były różne. Prawdziwi kibice zostają z drużyną w trudnych chwilach.
Cieszę się,że taka strona istnieje i że można podyskutować o swojej ulubionej drużynie. Może nas mało,ale liczy się nie ilość ,a jakość.
41. El_Duderino02.04.2012; 13:08
El_Duderino@Qnick
Pamiętam jeszcze ze dwa czy trzy lata temu ktoś na mnie na stronie jechał, żebym zdjął opis z forum "EMERY FUERA" bo jestem idiotą i Emery będzie wielki w tym klubie :)
Też mi mówili, że się powtarzam !
Tak więc to wy nie małpujcie ! :D

Co do rankingu UEFA - mi się jego formuła podoba, bo pokazuje jak mocny jest dany klub na przestrzeni kilku lat a nie jednego sezonu, który każdemu może wyjść.
42. Qnick198602.04.2012; 13:09
Qnick1986Jeszcze zobrazuje przykładem o co mi chodzi.

Ranking na rok 2003.
Bayern Monachium miejsce 4.
Ktoś powie patrząc na rankig, że w 2003 Bayern był bardzo mocny bo miał 4 miejsce w rankingu.
Niestety wskaźnik Bayernu za 2003 rok to trzecia dziesiątka klubów, sezon bardzo słaby, fatalna dyspozycja w pucharach. 4 miejsce w rankingu zawdzięczają świetnym wcześniejszym sezonom (szczególnie 2000/2001 i 2001/2002 kiedy to byli cholernie mocni).
Sezony 2003 i 2004 to raczej przeciętny Bayern mimo wciąż wysokiej pozycji w rankingu.
43. El_Duderino02.04.2012; 13:12
El_DuderinoNo tak, ale twierdzić, że Bayern (czy inny klub w jakimś słabym dla niego sezonie był mocny w tym sezonie) może tylko kompletny ignorant, który nie potrafi weryfikować pewnych faktów.
Dlatego ranking UEFA jest na tyle uniwersalny, że możemy sobie sprawdzić jak mocny był dany klub w konkretnym sezonie jak i na przestrzeni 5 lat. I pod tym względem bije na głowę ten z IFFHS.
44. KilyVCF02.04.2012; 13:13
KilyVCFGeneralnie mogę się podpisać pod postem #22,
z tym zastrzeżeniem że ten ostateczny test już był :) ile do cholery tych ostatecznych egzaminów ?!, to nie prawo jazdy.

Testem był mecz w Alkmaar w pakiecie z Saragossą, Getafe i Levante którego jeszcze nie obejrzałem bo szkoda mi niedzielnego wieczorka heh (ale jak czytam to nic się w grze nie poprawiło)
Mówię o takim ogólnym potwierdzeniu bo mi wystarczyło 12 spotkań w LM żebym wyrobił sobie ostateczne zdanie o Valencii Unaia.

VdV ma rację, im wcześniej nowy trener wejdzie tym lepiej, szybciej się zgra z drużyną.
Można też liczyć na choćby krótkotrwały efekt nowej miotły (mi wystarczy taki do finału LE włącznie, nie będę wybrzydzał, potem można zająć się transferami, przebudową, eksperymentami)
Naprawdę potrzebne nam odpadnięcie z Holendrami z Emerym ? Po co ? Żeby żałować i gdybać co by było gdyby pożegnał się wcześniej.
Aha, sezon będzie stracony nawet jak przejdziemy AZ (co możliwe), za to pucharu jeszcze nie dają, nawet finału..
Gorzej, stracone będą 4 lata pracy Unaia.

Uważam jednak że Emery nie powinien być zwolniony, powinien podać się do dymisji, najlepiej w momencie kiedy skończę pisać ten post. I lepiej dla jego CV i dla klubu.

Najbardziej wkurza fakt że my tą LE naprawdę powinniśmy wygrać w tym roku (tak jak powinniśmy ją wygrać w 2009, wtedy długa karencja Evera a zwłaszcza sędzia pozbawili nas tego, dlatego rozgrzeszono Unaia),
grając to co graliśmy przez 3/4 rundy jesiennej spokojnie byśmy zgarnęli to trofeum (nie wspominając już o początkach sezonów 2009 i 2010 bo jakościowo miażdżyły obecny antypoziom, a to było z Emerym przecież).
Dla mnie najgorszy scenariusz to przejście AZ i odpadnięcie z Atletico, za takie coś Unaia kazałbym wychłostać.

PS. Alkmaar zremisował w Arnhem i stracił lidera na rzecz Ajaxu, traci punkt, może ten fakt im trochę w głowach namiesza.
45. El_Duderino02.04.2012; 13:16
El_DuderinoCo do rankingu UEFA, paradoksalnie na dobre nam wyszło odpadnięcie z LM. Złapaliśmy w Lidze Europy kilkanaście punktów, które nas utrzymały w czołowej TOP 15 drużyn na przyszły sezon.
46. Qnick198602.04.2012; 13:27
Qnick1986Dude
Dlatego wole patrzeć na niego "uniwersalnie" :)
Siłę klubu w danym sezonie określam tylko na podstawie rocznego wskaźnika, natomiast siłę klubu w ogóle jako dane z lat kilku (nawet nie tylko 5). Co do tego rankingu, sposobu naliczania pkt itp. nie mam większych zastrzeżeń prócz jednego. LE powinno się punktować nieco słabiej niż LM. Może i to nam w tej chwili nie na rękę, ale wypacza nieco obraz. Na szczycie rankingu może być klub, który co roku jest za słaby na LM a wygrywa LE młocąc wszystkich po kolei.

Niemcy dzięki takiemu idiotycznemu liczeniu dostali czwartyt klub w LM, bo w LE się spinali a Włosi ją zlewali. Trochę paranoja jak dla mnie bo co ma LM do LE.
47. jr02.04.2012; 13:50
Misiek75
Też pamiętam ten mecz z Barceloną. To było coś wspaniałego. Właśnie na takie mecze cały czas czekam i na taki styl gry. Z obecnym trenerem i zawodnikami jest to niemożliwe. Może z wyjątkiem Soldado i Alby.
Styl gry od przyszłego sezonu musi się zmienić. Na bardziej finezyjny. Przede wszystkim gra z pierwszej piłki na co zwrócił uwagę Adrian oraz lepsza gra z tyłu. Klub ma sporo problemów, więc trzeba być cierpliwym. Jednakże uważam, że przy tych zawodnikach, którzy teraz są w drużynie możliwa jest lepsza gra. Oczywiście pod kierownictwem innego trenera.
48. davidvilla02.04.2012; 14:23
@El_Duderino

Jaki cel? Ciekawość, napisałem przecież. I niczego nie wytykałem tylko kulturalnie spytałem.

@Qnick

'Jasne, że wytykane błędy będą się powtarzały, że nic to nie zmieni tam w Valencii, ale to chyba po to jest możliwość komentowania pod tymi newsami.'

Zabawne, nie odpowiedziałeś na moje pytanie;p
49. Qnick198602.04.2012; 14:43
Qnick1986For fun. Usatysfakcjonowany?
50. davidvilla02.04.2012; 16:21
Jak diabli;)
51. Matej 1402.04.2012; 20:29
ufff dobrze, że to nie porażka i utrzymaliśmy to 3 miejsce...