VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Pierwszy krok w stronę finału

Dominik Piechota | Szymon Witt | Zdzisław Lewicki, 24.02.2012; 09:57

Niezawodny Jonas!

Valencia pokonała najmniejszym nakładem sił Stoke City i awansowała do 1/8 finału Ligi Europy. Los Ches w spotkaniu na Estadio Mestalla nie byli zbyt aktywni, lecz minimalistyczna postawa w zupełności wystarczyła do wyeliminowania niegroźnych Anglików.

Unai Emery posłał do boju niemal tych samych zawodników, którzy wywalczyli korzystny rezultat na Britannia Stadium. Mister dał odpocząć jedynie Sofiane Feghouliemu, który zarówno w pierwszym meczu ze Stoke, jak i w niedawnym blamażu z Barceloną, harował jak wół i stracił mnóstwo sił. Na ławkę w ramach odpoczynku powędrował także Jeremy Mathieu. Z kolei zawieszonego za kartki Tino Costę zastąpił Dani Parejo, dla którego miał to być mecz decydujący o jego dalszej przyszłości na Estadio Mestalla.

Blanquinegros rozpoczęli „z wysokiego C”, by jak najszybciej udowodnić swoją wyższość nad topornymi „Garncarzami". Już w 2. minucie Dani Parejo podszedł do rzutu wolnego z ok. 20 metrów. Hiszpan celował pod poprzeczkę, ale piłka zamiast pod nią, wylądowała na niej!

Tylko raz napastnik Stoke zdołał groźnie uciec Dealbertowi i Ramiemu. Na samym początku Jones otrzymał znakomite podanie od partnera ze środkowej strefy boiska i wszedł w pole karne, ale jego strzał po ziemi sparował na rzut rożny hiszpański bramkarz.

Goście grali zgodnie z przewidywaniami – oprócz stałych fragmentów gry nie stwarzali praktycznie żadnego zagrożenia. To Los Ches dyktowali warunki gry, co przyniosło oczekiwany skutek w 24. minucie.

Na prawym skrzydle przy piłce znalazł się Pablo Hernandez. Hiszpan ograł zwodem Collinsa, a następnie popędził w kierunku bramki. Efektem pięknego rajdu było wejście skrzydłowego w pole karne i dogranie piłki do Jonasa, który z 6 metrów skierował futbolówkę do bramki Sorensena!

Kolejne minuty meczu nie obfitowały w większe emocje. Gra toczyła się głównie w środku boiska, gdzie za rozgrywanie odpowiedzialni byli Jonas i Parejo. Większość ataków "Nietoperzy" kończyło się niecelną wrzutką lub wybiciem piłki w okolicach pola karnego przez rosłych obrońców gości. Ofensywa Stoke City ograniczała się do stałych fragmentów gry, lecz Guaita radził sobie bezproblemowo z każdym uderzeniem piłkarzy The Potters.

W drugiej połowie obraz spotkania nie uległ większej zmianie. Podopieczni Unaia Emery'ego kontrolowali przebieg pojedynku i z ogromną pewnością konstruowali kolejne ataki.

Najgroźniejszą sytuacją gości był strzał z powietrza Jonesa, ale uderzenie Trynidadczyka przerzucił nad bramką Vicente Guaita. W zasadzie Kenwyne Jones był jedynym piłkarzem, który od czasu do czasu sprawiał kłopoty defensorom Valencii, ale jego strzałom zazwyczaj brakowało precyzji lub odpowiedniej siły.

Przed dobrą okazją stanął jeszcze Aduriz, ale napastnik nie potrafił skierować piłki do bramki po strąceniu jej przez Bruno Saltora z końcowej linii boiska. Kilka chwil później ponownie szansę na gola miał Dani Parejo. Rozgrywający uderzył z rzutu wolnego niezwykle precyzyjnie, lecz w sam środek bramki, przez co duński bramkarz nie miał większych problemów z interwencją.

Wyśmienitą okazję w drugiej połowie meczu miał Soldado. Najlepszy strzelec Valencii zastąpił Jonasa, a kilkanaście minut po wejściu mógł podwyższyć prowadzenie. Roberto stanął oko w oko z Sorensenem po otrzymaniu znakomitej prostopadłej piłki, lecz znów górą był reprezentant Danii. Następnie Pablo próbował z rzutu wolnego, ale wynik nie uległ już zmianie.

W 1/8 finału na Valencię czeka nieporównywalnie trudniejszy rywal. PSV Eindhoven rozbiło turecki Trabzonspor i bardzo pewnie awansowało do kolejnej rundy. Jedno jest pewne – jeśli „Nietoperze” marzą o wyeliminowaniu Holendrów, muszą zaprezentować się o niebo lepiej, niż w starciu z Anglikami.

23.02.2012, Liga Europy, 1/16 finału (rewanż)

Valencia CF 1:0 Stoke City

Bramki: 24’ Jonas

Żółte kartki: Dealbert, Soldado - Diao, Huth, Pennant, Jones, Shotton.

Valencia CF: Guaita; Mathieu, Dealbert, Rami, Bruno; Parejo, Topal; Piatti (63’ Feghouli), Jonas (63’ Soldado), Pablo; Aduriz.

Stoke City: Sorensen; Diao, Huth, Woodgate, Collins; Jerome, Palacios (65’ Pennant), Delap, Arismendi (65’ Shotton); Jones, Fuller.

Statystyki piłkarzy i mecze Valencii w Lidze Europy!

Kategoria: Ogólne | Własne skomentuj Skomentuj (5)

KOMENTARZE

1. matys539224.02.2012; 13:05
matys5392Osobiście dalej widziałbym to tak:
Valencia/PSV Eindhoven - Standard Liège/Hannover

Metalist Charków/Olympiakos - AZ Alkmaar/Udinese Calcio

Twente/Schalke 04 - Atlético Madryt/Beşiktaş

Manchester United/Athletic Club - Sporting Lizbona/Manchester City

W następnej rundzie trafiamy na ogórków z Belgii,później jedziemy na Ukrainę na masakrycznie ciezki bój z Metalistem i w finale gramy z kimś na prawde mocnym.Spacerkiem dojdźmy do finału a Manchestery niech się wcześniej wystrzelają :P Chociaż liczę że znajdzie się jakaś kozacka drużyna,która wyeliminuje szejków...
2. fanatyk 200124.02.2012; 13:51
fanatyk 2001valencia zagrała pięknie, i chyba wiem, dlaczego piłkarze nie za bardzo chcieli być aktywni: po prostu rywal byL słaby, a kolejne mecze - trudniejsze...
3. KempesVCF24.02.2012; 19:56
KempesVCFMimo wszystko z PSV będzie jatka :)
4. VdV2324.02.2012; 20:35
VdV23City rozbije Sporting…Bilbao wcale nie jest przegrane w pojedynku z United ;) Atletico ogra Besiktas ..

Nasz dwumecz z PSV nie będzie spacerkiem…oba mecze na 100% trzeba zagrać ;)

Ja tu nie widzę już żadnych ogórków…nie wolno nikogo lekceważyć…to nie 1 runda eliminacji z drużyną z San Marino…

A i najważniejsze, niech ktoś w końcu rozprawi się z Schalke…Twente ma na to duże szanse ;D
5. Matej 1426.02.2012; 12:51
ech... z PSV łatwo nie będzie....