VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Barragán: "Musimy szanować Levante"

Dominik Piechota, 25.01.2012; 16:45

Antonio zadowolony z gry w Walencji

Antonio Barragán na początku tygodnia udzielił dziennikarzom krótkiego wywiadu. Prawy obrońca ocenił pierwszą połowę sezonu w wykonaniu Valencii CF oraz odniósł się do zbliżającego się meczu z Levante.

"Zespół w lidze jest wysoko, próbujemy walczyć o czołowe pozycje. Niestety odpadliśmy z Ligi Mistrzów, lecz zagramy w Lidze Europy. Obecnie walczymy w Pucharze Króla i naszym celem jest awans do półfinału rozgrywek. Myślę, że jesteśmy na dobrej drodze w obecnym sezonie" - ocenił rundę jesienną w wykonaniu klubu z Estadio Mestalla Barragán.

"Myślę, że czynię postępy. Powoli jest coraz lepiej, staram się stale rozwijać. Nie zastanawiałem się nad zmianą klubu, aby więcej grać. Obecnie skupiam się tylko na teraźniejszości. Chcę być w dobrej formie oraz grać jak najlepiej. Ciężko trenuję i jestem gotowy do gry, gdy drużyna mnie potrzebuje. Każdy lubi spędzać wiele minut na boisku, lecz o tym decyduje trener. Gra w ważnych meczach zwiększa twoją pewność siebie. Ufam swoim umiejętnościom i chcę pomagać drużynie w osiąganiu sukcesów" - mówił o swojej sytuacji w klubie defensor.

"Nie sądzę, aby wszystko było przesądzone. Musimy szanować Levante. Przed nami kolejne trudne dziewięćdziesiąt minut, lecz zamierzamy wygrać. Zawsze wychodzimy po zwycięstwo i trzy punkty. W ostatnich meczach ligowych nie wyglądało to najlepiej, lecz z Racingiem Santander postaramy się wrócić na odpowiednią drogę" - odniósł się do najbliższych meczów 24-latek.

Kategoria: Wywiady | Superdeporte skomentuj Skomentuj (11)

KOMENTARZE

1. Maciek_198525.01.2012; 20:33
Maciek_1985"Zawsze wychodzimy po zwycięstwo i trzy punkty..." - ile już razy czytałem te bzdury?! Wychodzimy po zwycięstwo, interesują nas tylko 3 punkty, bla bla bla bla bla bla... Wy się weźcie w garść i z@p#e@d#l@ć tak jak przystało na zawodnika z nietoperzem na piersi, a nie powtarzać bzdury w wywiadach, zwłaszcza ty panie Bałagan, bo póki co to ty jesteś drugi Bruno...
2. Ever25.01.2012; 21:46
EverFaktem jest, że muszą wziąć się w garść, to nie ulega wątpliwości!

@Maciek, a co mają mówić w wywiadach? Niestety, ale czasami trzeba przysłowiowo "lać wodę", bo przecież żaden zawodnik nie powie dziennikarzom, że nie wierzy w tryumf swojej drużyny...
3. levante pany25.01.2012; 21:54
Levante PPAAANNYYY
4. mucha002925.01.2012; 23:03
mucha0029Hehe, Levante gra sezon życia, są w czołówce Ligi Hiszpańskiej to i pojawiają się ich "kibice" (czyt. sezonowcy/kibice sukcesu) :)
5. MaTtaj01025.01.2012; 23:23
Przynajmniej nie idą na łatwiznę i nie kibicują barcie czy realowi jak 90% globu...
6. mucha002926.01.2012; 09:15
mucha0029Mnie to nie robi różnicy czy ktoś jest kibicem Barcy czy np takiej Malagi. Gardzę i tymi i tymi, choć jak wszyscy wiemy jest sporo normalnych kibiców Blaugrany :)
7. staste7726.01.2012; 09:28
staste77Mocne słowa.
A może zamiast gardzić to byś zaczął szanować?
To chyba lepsza postawa?
Wśród kibiców tych drużyn jest wielu, którzy całym sercem kibicują "swojej" drużynie.
8. Ever26.01.2012; 09:28
EverSezonowiec to taki, który idzie za sukcesami. Levante poczyniło spory postęp, ale pucharu w tym sezonie u nich nie zobaczysz. Nie ma co kogoś oskarżać o sezonowstwo ;)
9. Darlene26.01.2012; 11:32
DarleneZastanówmy się najpierw jak zaczęła się nasza "przygoda z Valencią". Czy nie od rewelacyjnej gry za czasów Cupera, Beniteza itp.? Zazwyczaj w takich momentach zaczyna się komuś kibicować (chyba, że urodziło się w mieście, z którego klub pochodzi). W przypadku Levante sezonowcem będzie ten, kto kibicując dziś temu klubowi, przestanie mu kibicować jeżeli za rok lub dwa Levante byłoby np. w strefie spadkowej (czego im nie życzę).

Ale tak na marginesie - nie wiem czy "levante pany" wraz ze swoim komentarzem, to jakiś kibic Levante, bo wygląda to raczej na "żart" kogoś z obozu np. Barcelony ;)
10. pedro926.01.2012; 12:53
Obie drużyny będą b.osłabione kadrowo. Teoretycznie nie powinniśmy mieć większych problemów, ale wczorajszy mecz Barca - Real pokazał, że wszystko jest możliwe. Łatwo jest roztrwonić każdą przewagę. Przecież gdyby nie nieprawdopodobny niefart Real zmiażdżyłby Barcę. Na szczęście Levante nie ma tak wielkiej siły ognia jak Real, tym niemniej trzeba uważać.
11. MaTtaj01026.01.2012; 18:47
Ja tam kibicuję Valencii od roku 2007, czyli raczej nie w czasach największej świetności tego klubu :]