VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

300 meczów Albeldy w Primera Division

kamileqq87, 17.10.2010; 14:23

Smutny jubileusz

Mecz z Barceloną miał być wyjątkowy dla Davida Albeldy z dwóch powodów. Po pierwsze miał rozegrać 300. spotkanie dla Nietoperzy w Primera División, po drugie chciał je świętować wygranym meczem, tak się jednak nie stało.

Aż 2 kolejki musiał czekać 33-letni pomocnik na występ numer 300 w barwach Valencii, kiedy po meczu z Atletico Madryt od rekordu dzieliło go zaledwie jedno spotkanie.

Emery o tym wiedział, dlatego czekał do meczu na Camp Nou. Chciał, aby jubileusz Albeldy był wyjątkowy i niezapomniany, z wielkim rywalem, w meczu o prestiż i wielką stawkę, jaką miało być zachowanie pozycji lidera. Ten gest oznaczał szacunek, jakim darzy Davida trener.

Kategoria: Ogólne | Superdeporte skomentuj Skomentuj (4)

KOMENTARZE

1. TheNatoorath17.10.2010; 14:53
TheNatoorathI niestety wszyscy wiemy jak wyszło.
2. Lolek17.10.2010; 14:55
LolekEmery skompromitował się w moich oczach wystawiając wczoraj Banegę zamiast Tino Costy. Ledwo po kontuzji i już na boisku? Głupota i zbytnie wierzenie w Evera. On w ogóle wczoraj biegał po murawie?
Wystawienie Alby na obronie (który w drugiej połowie już dogorywał, razem z Bruno- niemal wszystkie akcje "Wielkiej Barcy" szły skrzydłami) i Mathieu w pomocy- bezcenne.
Hernandez ma ode mnie szczególne pozdrowienia za zmarnowanie klasycznej setki ;*
I w ogóle Cesar do La Roja!
3. Venithil17.10.2010; 15:00
Kompromitacja to nie była, bo Banega był gotowy do gry. To raczej ryzykowne zagranie które nie do końca się opłaciło.

Nie wyszło tak, jak chciał, ale tą drogą czy inaczej Albelda ma 300 meczów w barwach Blanquinegros... Amunt! Brawa dla tego pana. Do teraz jakoś mi nie pasuje, że opaskę noszą twory typu Navarro, a nie on.
4. caldinho17.10.2010; 17:38
caldinhoAle w I połowie Alba na obronie i Mathieu w pomocy było świetnym fortelem. To akurat był dobry myk ze strony Emerego. Po meczu można się mądrzyć. Szkoda, że w II połowie nie byli tak skoncentrowani jak szczególnie na początku meczu. Po fakcie można powiedzieć, że powinien przesunąć Mathieu do obrony i za Albę wpuścić Vicente, ale niewykluczone, że wtedy Messi by jeździł z Mathieu i nie wiadomo czy Francuz by go nie skosił np. w polu karnym (choć Mathieu stosuje wślizgi raczej przy linii i z dala od pola karnego).