VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Zarząd i trener stracili cierpliwość

Lolek, 29.12.2009; 18:44

Miguel wystawiony na listę transferową!

A więc stało się. W trakcie kilkuletniego pobytu Portugalczyka w Valencii jego sytuacja zmieniała się niczym w kalejdoskopie. Świetne występy odchodziły w cień wobec coraz częstszych wybryków piłkarza. Tym razem Miguel przekroczył o jeden most za daleko.

Na poniedziałkowy trening pofatygował się sam prezydent klubu, Manuel Lloretne. Jego wizyta była jasna - przeprowadzić rozmowę z zawodnikiem dotyczącą jego zachowania. Sternik przypomniał Miguelowi, że ten reprezentuje klub nie tylko na boisku, ale i poza nim. Po ostatnim incydencie konieczna była więc kolejna rozmowa dyscyplinarna.

Mało tego, przy pouczaniu Miguela obecny był również trener Valencii, Unai Emery. Także on miał wiele do zarzucenia graczowi. Przede wszystkim mówił o braku poprawy, mimo wielu dawanych szans nie tylko przez niego, ale i jego poprzedników. Llorente także wypominał piłkarzowi jego wady, nie czyniąc tego zbyt delikatnie. Półgodzinne spotkanie zakończyło się ostrą, ale zdecydowaną i nieodwołalną decyzją - zarówno władze, jak i sztab szkoleniowy są już zmęczone wyczynami piłkarza, przez co został on oficjalnie umieszczony na liście transferowej. Póki co, nie napłynęła za niego żadna oficjalna oferta.

Poza karą w postaci konieczności przeprowadzki Miguel został obciążony finansowo. Bardzo możliwe, że Portugalczyk nie będzie dostawał wynagrodzenia nawet przez miesiąc.

Kategoria: Ogólne | Las Provicnias skomentuj Skomentuj (48)

KOMENTARZE

1. rafal19892229.12.2009; 18:49
rafal198922i dobrze !
Tyko kto za niego? bo jak patrzę na popisy bruno to mi niedobrze..
Może Azpilicueta z osasuny ;) młody, ofensywny, obiecujący ;)
2. CheS_9129.12.2009; 19:33
Niieeee....!!! Super teraz będzie trzeba wywalić kasę na obrońcę,no chyba że zarząd widzi naszą prawą obronę w postaci Bruno [*] Mam nadzieję że nikt się nie zgłosi po Miguela i zostanie w Valencii !!!
3. Lolek29.12.2009; 19:34
LolekZapomniałem dopisać... Zarząd nie chce też przedłużać umowy z Miguelem. Po pierwsze, ma już dość jego zachowania, a po drugie piłkarz pobiera całkiem sporą kasę... Lepiej, żeby go sprzedali, niż miałby odejść za darmo.
4. Villa5429.12.2009; 20:13
Villa54Sam sobie jest winien
5. Nevan29.12.2009; 20:24
NevanMało macie prawych obrońców których można za kilka Euro pozyskać?? Hm... W sumie to tak.

Ale mnie i tak Miguel wkurza. Dobrze to Lolek (Llorente?) ujął: Miguel reprezentuje klub nie tylko na boisku, ale i poza nim.
Nie umie się zachować, niech spada.
6. zając43529.12.2009; 20:45
zając435Azpilicueta idealnie zastąpiłby Miguela, ale nie wiadomo czy chciałby do nas przejść.
7. chala1129.12.2009; 22:46
Mnie to sie nie podoba :/
8. Jarunio29.12.2009; 23:15
JarunioTakie zachowanie nie moze byc akceptowane. Rozumiem gdyby mu sie zdarzylo to raz, czlowiek uczy sie na bledach, ale Miguel to jeden wielki blad w takim razie! Wg mnie musimy sie rozejrzec za nowym bocznym obroncom!
9. pedro930.12.2009; 00:21
Mało prawdopodobne, żeby teraz ktoś chciał go kupić.
Miguel to piłkarz o wielkich możliwościach, niestety o bardzo małym rozumku.
10. woker18230.12.2009; 00:45
woker182Mimo wszystko:
1. Jest naszym najlepszym prawym obrońcą, a do tego jednym z solidniejszych piłkarzy w drużynie,
2. Dostaniemy za niego bardzo mało pieniędzy,
3. Nie widać ewentualnego zastępcy o podobnych umiejętnościach w cenie akceptowalnej dla nas - bo chyba nikt nie wierzy w to, że nadzieja reprezentacji Hiszpanii Azplicueta, który w młodzieżówce był kapitanem odejdzie za grosze...

W związku z powyższym, zaproponowałbym coś takiego Miguelowi - podpisanie nowego kontraktu przy jego równoczesnym zaakceptowaniu kary miesięcznego braku wypłaty. Śmieszy mnie tylko jedna rzecz. Wszyscy piszą o wielu wybrykach, ale tak naprawdę można powiedzieć o jednym - spóźnił się na trening. Reszta to nie powinna być sprawa klubu. Miguel nie odpowiada za wszystkich swoich znajomych. Nie mówię, że nie ma w tym jego winy, ale na litość boską, to też człowiek i każdy ma jakieś wady. Sam nikogo nie pobił, do nikogo nie strzelał... Ja Miguela szanuje za to co pokazuje na boisku bo jak mało kogo rzadko można go zobaczyć grającego na niskim poziomie w odróżnieniu nawet od niektórych naszych gwiazd u których forma jest bardzo chwiejna.
11. smiechu30.12.2009; 08:18
smiechua ja nie rozumiem miłości niektórych na tym forum do umiejętności Miguela? Ludzie w Polsce (dodam durni ludzie) naśmiewaja się z sylwetki Boruca, a przecież przy Miguelu wygląda on jak młodszy szczupły brat... Lata świetności ten piłkarzyna ma już dawno za sobą, przypomnijcie mi kiedy zagrał on dobry mecz? Widzicie w nim tylko akcje ofensywne, a gdzie bronienie dostępu do bramki?? Najelepszym przykładem jego bronienia jest jedna z ostatnich akcji w meczu z Athletic Bilbao, gdzie został ograny jak harcerz, dzięki Bogu nie padł gol (w sumie ciekawe co jego zwolennicy by wówczas pisali). No i najważnejsze, piłkarz który upokarza klub w którym występuje swoimi wybrykami, nie zasługuje aby reprezentować Valencie! I nie chrzańcie mi tu jaki on jest dobry bo sie ... chce. Bruno jest lepszy, a i za małe pieniądze można znaleźć gracza nie gorszego od tego gwiazdora.
12. Cezzi30.12.2009; 10:44
CezziA ile razy ratował nam tyłek w tamtym sezonie, jak środek obrony zawodził? Błędne koło, panowie, nikt nie zmieni swoich poglądów na ten temat.

Dla mnie to jedno wielkie nieporozumienie. W końcu, nic złego nie zrobił- mnie nie wpuszczono wczoraj do spożywczaka, powiedziałem mamie, ta zadzwoniła do szkoły, z której mnie wyrzucono na zbity ryj, bo czyniłem hańbę w jej imieniu. o.O To, że nie wpuszczono go do jakiegoś tam klubu czy spóźnił się raz, dwa na trening, lub gdzieś zabalował, lecz gdy miał wolne i mógł sobie na to pozwolić, nie są "wybrykami", dla których warto się go pozbywać, bo na razie nie widzę alternatywy na prawej stronie obrony, a jak powszechnie wiadomo- "mamony" brak.
13. komodo30.12.2009; 11:18
komodoMnie się wydaje że już za dużo czasu w jednym miejscu jak na niego. Przykrzy mu się i tyle.
Powinien odejść. Jakieś pieniądze można by jeszcze za niego wyciągnąć, niedużo ale zawsze coś.
14. pedro930.12.2009; 11:25
Właśnie tak "myśli" Miguel - nic złego nie zrobiłem, jestem niewinny, bo to i tamto. Co się mnie tak czepiają?
Widzę, że niektórym zawodzi pamięć, jeśli piszą że to jego 1-szy wyczyn (pomijając spóźnienia).
W sumie fajne z niego chłopisko - potrafi cieszyć się życiem, nie jest sztywniakiem. A jeśli czasem zawali coś na boisku, nie ma sprawy. Przecież każdy ma jakieś słabości.
15. CheS_9130.12.2009; 11:55
Smiechu
Bruno jest lepszy ?? !!!
Piszesz że jak to niby Miguel był kiwany przez graczy Bilbao,w takim razie co masz do powiedzenia na temat gry Bruno w meczu z Genoą czy ostatnich spotkaniach. Niby tylko widzimy Miguela w akcjach ofensywnych ?? To jedna z wielu cech bocznych obrońców i na prawdę Valencia potrzebuje w swoim stylu gry szybkich bocznych obrońców !!! Poza tym Miguel niczym nie ustępuje Bruno w umiejętnościach defensywnych,potrafi bronić,odebrać piłkę itd. A co do spóźnien to co...o Joaquinie już zapomnieliście ?? Miguel jest jednym z najlepszych bocznych obrońców w La Liga !!! Czy kiedykolwiek jego charakter psuł atmosferę w klubie ?? Miguel jak wychodzi na boisko to daje z siebie jak najwięcej,zgadzam się z tym żeby nałożyć karę finansową na niego,ale bez przesady żeby go sprzedawać,znając życie to za marne grosze a w rozrachunku kupimy jakiś wynalazek który nie wiadomo co pokaże !!! Ale co tam Miguel zhańbił wizerunek klubu,Obama dzwonił do Llorente i powiedział że wysyła rakiety w stronę Mestalla !!!
16. iamrich30.12.2009; 12:10
iamrichMiguela nie trzeba odrazu sprzedawać jeśli popełnij błąd. Jest piłkarzem światowym od popełnienia jednego błędu nie trzeba odrazu tak karać. Nie wystarczyłoby po prostu większe wymaganie na treningu?Lub chwilowe grzanie ławki? Co do sprzedaży nie jestem pewien,Miguel to naprawdę dobry piłkarz, a często zdarzają się takie błędy w piłce nożnej nie pamiętam żeby odrazu sprzedawali takiego zawodnika.
17. fae30.12.2009; 13:23
faeJeden błąd? Ludzie, czy Wy sklerozę macie? ;) Przecież już Quique niechętnie patrzył na ekscesy Miguela, karany też już był nie raz i żadnego skutku to nie odniosło. A na opinię klubu wiadomości o takich awanturach zdecydowanie nie wpływają dobrze. Sprzedać go, póki jeszcze gra na jako takim poziomie - w końcu ten jego styl życia i na postawę boiskową zacznie wpływać. A kluby z Włoch czy Anglii mogą za niego wciąż sporo zapłacić.

Jeśli o następcę chodzi, to Bruno mimo wszystko mówię "nie". Kiedyś tu już była mowa o Jesusie Gamezie z Malagi, to by była lepsza opcja. Azpilicueta dla nas nierealny w tym momencie.
18. LSW30.12.2009; 13:45
LSWMoże chcą go sprzedać słusznie, może niesłusznie, ale najpierw powinien być sprowadzony jakiś zawodnik, który udowodni, że zasługuje na grę zamiast Miguela. Boję się, że opchniemy go za 3-5 mln, a potem zostaniemy w walce o LM z Bruno.
Mimo sympatii do Bruno, trzeba powiedzieć, że jest to obrońca przeciętny lub co najwyżej dobry. W meczach z groźnymi rywalami sobie nie radzi. Nie jest to zawodnik na LM i pewnie nie będzie z tym problemu, bo jak zostaniemy z Bruno na obronie, to żadnej LM w przyszłym sezonie nie będzie.
19. smiechu30.12.2009; 14:06
smiechukazdy ma swoje sympatie, dla mnie Bruno jest lepszy na ta chwile i tyle. co do meczu z Genua, o ile sie nie myle Bruno gral na lewej obronie, a jak ktos w zyciu gral w pilke w jakims klubie, wie ze gra na zywo to nie PES, Fifa czy FM, tam nie wystarczy prawego obronce dac na lewa obrone i gra tak samo, to sa dwie rozne pozycje i Bruno sobie z tym nie radzi. a i tak wychodzi na to ze jest lepszy od Miguela (jakby bylo odwrotnie to Miguel gralby na LO). placzecie za tym Migeuelem az glowa boli, a prawda jest tak ze mlodszy to on nie bedzie i na pewno nie szczuplejszy, co za tym idzie szybszy, wytrzymalszy i bardziej dynamiczny. Nie zyjmy ciagle Euro 2004 i kilkoma sezonami w Valencii. Czas leci nieublaganie i widac ze na starosc i z banka ma problemy.
nie zapominajcie ze mozna stawiac na jakiegos mlodzika z rezerw lub juniorow, naprawede w Valencii talentow nie brakuje. jak kiedys Silva wychodzil w pierwszej jedenastce za Vicente tez sie niektorzy w czolo pukali, to samo pozniej Mata... moze i taki prawy obronca wsrod 18-latkow sie znajdzie
pozdr
ps
CheS_91 to z osama to dobre... Robert Gorskie przy Tobie wysiada
20. los ches30.12.2009; 14:12
los chesA róbcie sobie co chcecie ale żeby tego nie żałować w przyszłości. Biorąc pod uwagę tylko sam wybryk(plus poprzednie) to pozbywać się go to jednak wg mnie za dużo. A dlatego,ze to nie wpływa na atmosferę w klubie. Mówicie że gra coraz gorzej"słabszy od Bruno", przecież nie spadła mu forma z dnia na dzień. Dla mnie to piłkarz powoli się wypala,jest coraz starszy,brakowało też mu porządnej konkurencji. Uważam,że wystawienie go na listę transferowa jest nie potrzebne, bo nie mamy drugiego takiego na tą pozycję i na razie nie widzę.
21. capello30.12.2009; 14:15
dla mnie strata Miguela to nie tragedia ostatnio strasznie zniżył loty. do tego brak profesjonalizmu (który na tle naszych obecnych zawodników aż razi) sprawia ze psuje nasza renomę. jak dla mnie dobrym kandydatem byłby Daniel Opare z realu. tam nie może się przebić do składu co nie dziwi bo oni wola mieć gwiazdę od zaraz. jak na tak młody wiek ma fantastyczna wydolność, jest pracowity na boisku i nie zapomina o defensywie. numero uno.
22. CheS_9130.12.2009; 15:56
Zniżył loty ?? Oprócz meczu z Bilbao Miguel gra równo i przede wszystkim dobrze !!!
23. El_Duderino30.12.2009; 16:03
El_DuderinoNiektórzy chyba zapomnieli, że sprzedaż Miguela po promocyjnej cenie to kolejna rzecz która czyni Valencię drużynę przeciętną.
smiechu , skoto jesteś zadowolony z Bruno to nie wiem co ci napisać. Bo Bruno to obrońca przeciętny.Ja bym chciał widzieć w Valencii najlepszych zawodników , nic nie mam do Bruno ale Miguel jest lepszy.
CZy wybryk Miguela ma taki negatywny wpływ na drużunę że trzeba go sie pozbyć ? Napewno nie , i będziesz frajerem jeśli myślisz ze Llorente też tak myśli.
Jak dla mnie wygląda na to że już przed sezonem albo w jego trakcie zapadłą decyzja o sprzedaży Miguela ,więc teraz szukają tylko pretekstu żeby go się pozbyć.
A większą szkodę dla reputacjii klubu zrobili ludzie jak Soler i masa dyrektorów sportowych którzy wydawali kase na byle kogo i przepłacali sporo. TEraz żaden piłkarz który ma umiejętnosci sporo nie będzie traktował przejścia do Valencii jako prorytet , bo są klubu które mu dzadzą więcej i w których może grać w LM.
To jest dopiero prawdziwy cios w reputację klubu.

No ale przeca Miguel Fuera !! a my się pocieszajmy Ligą Europjeską , duma najważniejsza.
24. fae30.12.2009; 16:33
faeNie zauważyłem, żeby ktoś o "promocyjnej cenie" mówił.
Co najmniej dziwne jest też stwierdzenie, że sprzedaż Miguela czyni Valencie przeciętną. W takim razie co za frajerzy sprzedali Claudio Lopeza, Gerarda, czy Mendietę? A byli to piłkarze moim zdaniem klasę lepsi od dzisiejszego Miguela. Valencia nigdy gwiazd nie kupowała (z niechlubnym wyjątkiem Joaquina), tylko promowała piłkarzy (wyżej wymienieni, teraz Silva, Mata, Pablo, Banega, Villa). I zarząd na szczęście chyba wraca do tej polityki.

Frajerstwem to by było trzymanie na siłę grajka, który demonstracyjnie sobie bimba na słowa kolejnych trenerów, jak również zarządu. Który zresztą był jednym z pierwszych gwiazdorskich nabytków wielkiego Juana Budowniczego, wciąż straszącego na Mestalla ;)

Tak więc Miguel fuera! I tęsknić za bardzo nie powinniśmy :]
25. smiechu30.12.2009; 16:49
smiechuludzie nauczcie sie czytac ze ze zrozumieniem!! napisalem ze Bruno jest na ta chwile lepszy od Miguela (wg mnie), a nie ze jest super obronca. tez chcialbym aby u nas gral np. Dani Alves, lecz trzeba liczyc sily na zamiary. Ja w przeciwienstwie do niektorych nie przyzwyczajam sie do nazwisk, dla mnie liczy sie wynik i dobre imie klubu Valencia. Miguel gra coraz slabiej, poza tym odbija mu z lekka, wiec nara. tyle w temacie.
Miguel awnasu do LM nam nie zapewni
26. Rivv30.12.2009; 16:58
RivvJa przytoczę taki przykład z Newcastle United, którego również jestem kibicem i na którego stronie również działam...

Otóż niejaki Joey Barton, pomocnik Srok, wybryki ma o WIEEEEEEEEEEEELE poważniejsze od Miguela, że wspomnę tylko o piciu alkoholu, pobiciach, zarówno kolegów z drużyny, gdy grał jeszcze w Manchesterze City, jak i swoich kibiców... Trafił nawet do więzinia, obecnie współpracuje z kliniką Tony'ego Adamsa, który również przechodził podczas swojej kariery podobne historie, a po jej zakończeniu postanowił pomagać sportowcom borykającym się z różnymi problemami...

W porównaniu z ekscesami Miguela to może trochę patologiczny przykład, jednak chciałbym zwrócić uwagę, że na St. James' Park właściciele nie przebąkują o sprzedaży Bartona, pomimo że jest jednym z najlepiej opłacanych zawodników w drużynie, czekają tylko na jego powrót mając nadzieję, że będzie z niego jeszcze dużo pożytku...

Tak tylko mówię dla porównania, choć oczywiście trzeba wziąć pod rozwagę, że co kraj to obyczaj i w Anglii wyskoki piłkarzy są powszechniejszym zjawiskiem niż w Hiszpanii ;)
27. smiechu30.12.2009; 17:14
smiechupoza tym, moze zabrzmi to troche zlosliwie, ale teraz mam chyba odpowiedz na pytanie dlaczego Newcastle majac zawodnikow na min srodek tabeli spadlo w zeszlym sezonie z ligi.
28. Jacek30.12.2009; 17:18
JacekNo,ale tak czy siak Miguel zasłużył na wystawienie go na listę transferową...tylko kto go będzie chciał kupić?
A my też musimy go jakoś zastąpić,i to jest najgorsze,że mamy 3 bocznych obrońców w tym:
Bruno-Nie jest dobry,ale nie najgorszy...
Carleto -(Choć nie wiadomo czy on w ogóle będzie) Skoro siedział na ławce w 2-ligowcu Hiszpańskim...to jakim cudem mógłby by być zmiennikiem drużyny z G-14?!
Mathieu-Nie gwiazda,ale on jest OK.
Podsumowanie:Mamy ich zbyt za mało i są za słabi :/
29. Rivv30.12.2009; 17:33
Rivv@smiechu, ja się nie obrażam ;)

Złożyło się na to wiele czynników, ale to temat na inne, dłuższe opowiadanie ;)

Co do Miguela to ja jestem w rozterce. Uważam, że ma naprawdę duże umiejętności, na pewno większe od Bruno, ale takie zachowanie tolerowane być nie może. Ciekaw jestem, jak to wszystko się rozwinie.
30. pedro930.12.2009; 18:45
Rivv, Barton gdyby tyle nie pił, byłby dzisiaj drugim Gerrardem. Tony Adams - kolejny alkoholik. Od razu przypomina się Paul Gascoigne. W Anglii rzeczywiście więcej piją i więcej można (do czasu). Na tym tle Miguel to niewinny aniołek. Zamierza nawet opublikować swoją wersję wydarzeń i bronić swojego honoru.
Jeszcze Llorente i Emery, razem z różnymi podejrzanymi pismakami będą go przepraszać. Może okaże się, że jest męczennikiem? Może za jakiś czas za heroiczność swoich cnót zostanie beaty...?
Don Brito, perdone.
31. Algir30.12.2009; 19:23
Mister powinien zrobić porządek z Miguelem - zachowanie Portugalczyka obniża jego autorytet. Jeżeli Emery nie potrafi go wychować, to jedynym wyjściem jest transfer - niech ktoś inny się z nim męczy.
32. Kanius30.12.2009; 19:51
KaniusJak już mowa o Anglii to przytoczę też inny przykład. Oprócz Valencii jak już wielokrotnie wspomniałem kibicuję również Portsmouth, które z dniem dzisiejszym jest na skraju bankructwa. Podobnie to Miguela ma się Glen Johnson, który również baluje, bije się i nawet raz dopuścił się kradzieży. w Portsmouth tolerowali te zachowania i jak widać pożytek z niego mieli i to nie mały. Johnson stał się kluczową postacią w Pompey jak i w reprezentacji i teraz gra sobie w Liverpoolu, jednak on był zdecydowanie młodszy, a i Portsmouth nie mogli sobie pozwolić na odsunięcie od składu kluczowego gracza.

Miguel od początku grał na wysokim poziomie i mimo, że miał spadki formy ciągle można było na niego liczyć. Na dzień dzisiejszy ma już 30 lat, pensji małej nie pobiera, więc moim zdaniem będziemy musieli się z nim pożegnać. Nie jestem ani jego zwolennikiem, ani wrogiem, ale ciągłe konflikty nie prowadzą do niczego dobrego. Na rynku jest wielu dobrych prawych obrońców, którzy grają dobrze zarówno w ofensywnie jak i defensywie, wystarczy się trochę rozejrzeć i jestem pewien, że znaleźlibyśmy godnego zastępcę za Miguela.
33. LSW30.12.2009; 20:27
LSWAlgir, całkowicie się z tobą nie zgodzę.

Jeśli Miguel nie słucha Emerego, tzn że Emery nie ma autorytetu, więc zachowanie Miguela nie może obniżać Emeremu czegoś czego on nie ma.
Jeśli Emery nie potrafi poradzić sobie z Miguelem i jedyne dla niego wyjście to transfer, to bliżej Emeremu do traktowania go jak szmaty niż mentora. Trener nie będzie miał szacunku skoro zamiast okiełznać trudny charakter kluczowego dla drużyny piłkarza decyduje się na sprzedaż zawodnika. Żaden trener nie będzie szanowany jeśli woli pozbyć się problemu zamiast go rozwiązać. Jak się jutro pokłóci z Villą a pojutrze z Matą, to też ich sprzeda? A jak kiedyś Silve poniosą emocję i powie coś brzydkiego, albo jak zabaluje sobie, to też zostanie sprzedany?
34. Nevan30.12.2009; 20:58
NevanNie potrafiłem się oprzeć
35. Algir30.12.2009; 21:07
LSW, przytaczasz przypadki skrajne, kontrargument w podobnym stylu: A jeżeli kopacz sieknie Mistera z liścia na treningu - to też ma go tolerować za nazwisko?

Mając pod opieką grupę ludzi/kopaczy/pracowników należy dbać o dyscyplinę - jeżeli ktoś jest niereformowalny, należy się go pozbyć (zanim ta "choroba" sie rozwinie).
36. LSW30.12.2009; 21:43
LSWAlgir, można -i myślę że to najskuteczniejsze- nakładać wysokie kary finansowe. Można posadzić na ławkę lub trybuny. Można odesłać do drużyny rezerw. Można gadać, krzyczeć, obcinać premię. Każdy zawodnik gra dla kasy, więc jak jej nie będzie dostawał to się uspokoi.
37. Algir30.12.2009; 22:22
Nie tak dawno mieliśmy trenera bez charyzmy, który próbował tak robić...
38. capello30.12.2009; 22:29
fakt Miguel jest najlepszym piłkarzem na tej pozycji w Valencii ale to nie zmienia faktu ze dyscyplina w zespole musi być. w obecnej sytuacji najgorsza rzeczą jaka może się nam przytrafić to podziały w drużynie. kary finansowe - owszem sadzanie na ławkę - tez transfer jak nie pomoże - oczywiście. spójrzmy na porządki Guardoili on nie bal się wyrzucić ikony tego klubu za balangi, kiepska grę i mieliśmy tego efekty w tym roku. dyscyplina to podstawa. piłkarze maja tworzyć kolektyw jeżeli ktoś nie pasuje out. bo jak dojdzie do tego frustracja zawodnika to może być nieciekawie...
39. phoxx30.12.2009; 22:43
Valencia nie powinna sprzedawać takich piłkarzy, jest bardzo dobrze zgrany z całą drużyną, może powodem frustracji zawodnika jest to że trener mimo jego dobrej gry stawia na Bruno. Nawet wtedy jak ten totalnie spierdoli mecz tak jak z Mallorcą (takiego głupiego karnego dawno nie widziałem) ale Bruno przychodzi na trening punktualnie i sobie gra.

Emery sprzeda Miguela i kto przyjdzie? Na zawodnika klasy reprezentacyjnej na poziomie Hiszpanii klubu nie stać. Oby nikt nie chciał go kupić.
40. capello30.12.2009; 22:54
tak zawodnik pije to jest na pewno wina trenera. bo trening był za ciężki, albo zupa na stołówce za słona:D
41. CheS_9130.12.2009; 23:08
Z Guardiolą to bym polemizował,zobacz jaki Barca ma skład a jaki ma Valencia,po Ronaldinho nie było żadnego śladu bo Guardiola wiedział że formą imponować będzie Messi,Xavi,Iniesta,itp. u nas trudno byłoby zastąpić Miguela,jeżeli to by przyszło to jednak po długim czasie,a wracając do Ronaldinho to balangował,pił,bawił się i to się przekładało na jego formę,a czy u Miguela jest tak samo ?? NIE !!! Zresztą i tam ta dyskusja prowadzi do niczego bo każdy zostanie przy swoim,także moim zdaniem powinniśmy zostawić Miguela,jednak ze srogą karą finansową !!!
42. cavanagh30.12.2009; 23:11
cavanaghPo pierwsze to nie Fifa gdzie liczy sie tylko Skill, jest to niepierwszy przykład złego zachowania Miguela, w drużynie dyscyplina musi być, miedzy innymi dlatego wielkiej kariery nie zrobił Cassano, na początku były problemy z Bangegą, poprawił sie i dostał nagrode, w postaci gry. W drużynie musi byc reżim, piłkarze muszą jeśc to co im karza, mają sie nie spóżniać, mają nie palić itp itd. barca potrafiłą wypiepszyć "bezcennego" Ronaldinho, Eto'o to i my może, a nawet musimy Miguela, dobrze jak trener potrafi ujażmic taka czarna ofce, ale jak nei to nie, nie wina Emeryego że tak sie dzieje.
43. cavanagh30.12.2009; 23:14
cavanaghdzijzus!!! błagam o nie linczowanie mnie za ta "ofce" ;p dyslekcja i te sprawy buehehehe ;p
44. capello30.12.2009; 23:18
racja Gurdiola to sobie może sprowadzić każdego a my musimy się użerać z Miguelem. pieprzone Solery.
45. LSW30.12.2009; 23:55
LSWJak uznali, że musi Miguel odejść (co moim zdaniem jest błędem), to niech odchodzi, ale nie piszcie, że reżim musi być, że słusznie bo się chłop kilka razy na trening spóźnił. Nieumiejętność dogadania się z piłkarzem i ułożenia go to porażka Emerego.
Porównania do Ronaldihno nie są trafne, bo Brazylijczyk grał tak słabo jak Alexis na początku sezonu albo i jeszcze gorzej. Gdyby nie balangował, to pewnie miałby szansę na odbudowanie formy. W przypadku Miguela jest inaczej bo naszym najlepszym prawym obrońcą jest właśnie on, a nie ma kasy na kupienie równie dobrego piłkarza.
46. El_Duderino31.12.2009; 23:07
El_DuderinoNo spoko. Sprzedaliśmy Mendietę , Lopeza i gdzie teraz jesteśmy ?
Walczymy o awans do Ligi Mistrzów , a z nimi walczyliśmy o jej wygranie.
Gdzie się podziała kasa za nich ?
BArcelona nikogo nie wypieprzyła , sprzedała Ronaldinho za 24 mln euro.
Pozatym , Barcelona to bogaty klub , a Valencia tonie w długach. Dlatego każde porównanie VAlencii do Barcelony nie ma sensu.
Ale spoko sprzedajmy Miguela .
Jak wyżej pisze LSW , sprzedamy Miguela i kasy na wzmocnienie nie będzie.
Jakby to co zrobił było warte tego.
Sytuacja w klubie jest jest dobra , po co ją pogarszać ?
47. Jacek31.12.2009; 23:20
JacekNa początku byłem zły na Miguela,ale teraz sobie wszystko przemyślałem i...nie ma sensu go sprzedawać! Mało kasy,a jednak ten transfer by dużo zmienił w naszej drużynie!
Gdybym był na miejscu Mistera to kara na 2 mecze i zmniejszona pensja 2 razy na miesiąc :P
48. Algir02.01.2010; 12:21
Twierdzenie, że Miguel odejdzie z powodu paru spóźnień i burd "po godzinach" jest troszeczkę naciągane - widocznie dzieje sie więcej, tylko te informacje nie "wychodzą" z klubu. Dlatego nadal uważam, że powinien odejść - mimo faktu, że jeszcze na pewno za nim zatęsknię (bo to b.dobry kopacz i równowartościowego zastępcy nie widać).