VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Wywiad z Mathieu

sebol, 16.11.2009; 14:52

Garść pytań i odpowiedzi z Francuzem w roli głównej

Boczny obrońca Valencii, któremu coraz to lepiej wiedzie się na Estadio Mestalla, w kolejnym wywiadzie dla Super Deporte opowiada o swej nieśmiałości, wierze w ciągłość gry oraz aspiracjach do przywdziewania narodowych barw.

Język futbolu jest uniwersalny?

Tak, z pewnością.

To znaczy, że dla Pana nie jest ważnym, by mówić po hiszpańsku?

Nie, język jest ważny, dlatego że jeszcze nie jestem w stanie wszystkiego zrozumieć.

Wspominał Pan, że rozumie co się do niego mówi, ale samemu nie potrafi rozmawiać.

Tak, to prawda, że rozumiem wiele rzeczy, czasem rzucę jakieś słowo, lecz jeszcze nie ważę się zabrnąć w dyskusję.

A z mediami?

Za mediami nie przepadam, ponieważ jestem z natury osobą nieśmiałą.

Ale ze swoim współlokatorem przy okazji wyjazdów rozmawiasz? Kto to taki?

Bruno.

I Bruno mówi co nieco po francusku?

Nie.

I rozumiecie się?

Ja pojmuję to co do mnie mówi, jednak sam zazwyczaj nie potrafię się wysłowić.

To prawda, że grałeś już kiedyś w środku obrony?

Tak, w barwach Sochaux przeciwko Monako, kiedy grał tam Morientes. Trener wystawił mnie w środku, a ja zająłem się właśnie Morientesem.

Zaskoczyła Cię decyzja Emery’ego?

Nie, ponieważ trener zapytał mnie w przerwie, czy nie miałbym nic przeciwko grze na tej pozycji. Podobnie było przed meczem z Barcą. On doskonale wiedział, że grywałem na boku pomocy w Toulousie i że wystawiając mnie tam nie sprawi mi przykrości.

Wygrana z Sevillą i remis z Barceloną. Czy to znaczy, że Valencia ma potencjał, by bić się o mistrza?

Tak, uważam, że mamy mocną kadrę, a te dwa mecze to udowodniły. Problemem jest, że potraciliśmy punkty na słabszych rywalach, ważne byśmy przestali też gubić je w meczach u siebie.

Lille w Eurolidze także trzeba będzie pokonać?

Trzeba zwyciężyć, by uzyskać awans, bowiem mecz z Genoą nie będzie należał do najłatwiejszych.

Gdzie byłoby lepiej z nimi zagrać: w domu czy na wyjeździe?

Szczerze przyznam, że raczej u nich. Genoa doskonale radzi sobie na wyjazdach - grają świetnie z kontry, jako że dysponują szybkimi piłkarzami.

Krążą opinię, że swymi warunkami fizycznymi nadrabia Pan swe braki w przygotowaniu taktycznym?

No cóż, to możliwe, że tkwi w tym moja wada. Nieraz mogę zbyt pośpiesznie zamieniać myśli w czyny na placu gry, jednocześnie jednak staram się pracować nad poszanowaniem taktyki.

Spośród graczy i sztabu szkoleniowego, z kim nawiązałeś najlepszy kontakt?

Z nikim szczególnie. Nie ma nikogo konkretnie, prócz trenera Carcedo, który mówi trochę po francusku.

Które ze spotkań uważasz za najbardziej dla siebie udane?

Trudno wybrać, choć z pewnością mecz z Barceloną przypadł mi do gustu. Oczywiście podobają mi się wszystkie spotkania… w których gram (śmieje się).

Kiedy zobaczymy najlepszego Mathieu?

Wydaje mi się, że jestem już w okolicy tej formy, jaką prezentowałem w Toulousie, choć oczywiście nie popadam w samo zachwyt. To jest pytanie do trenera - jego należy zapytać, jak się spisuję. Nie należy do mnie osądzanie siebie samego, choć wydaje mi się, że jest to forma na poziome drużyny.

Myślałeś o tym, aby się poddać? Zdarzało Ci się tracić nadzieję, być zasmucony?

Nie. To tak nie działa. Moje zdwojone wysiłki na początku miały na celu zademonstrowanie trenerowi, że jestem gotów zagrać, a teraz jestem już na poziomie reszty zespołu.

Myślisz o reprezentacji, po swej jednodniowej przygodzie z kadrą B?

Po to też przyszedłem do Valencii, by zagrać wielkie mecze, udowodnić międzynarodową formę, a także aspiracje do gry w kadrze.

Urządza Pan już sobie popołudniową siestę?

Nie, rzadko…

Zatem nie adaptuje się Pan…

Litości, to zależy… od tego czy jestem zmęczony, od wielu czynników… chociaż przyznaję, od przeprowadzki do Hiszpanii sypiam więcej.

Której z ekip należy się bardziej obawiać: Barcelony czy Realu?

Barcy. Ta drużyna się nie zmieniła, gdyż robi wszystko naprawdę dobrze. Uważam natomiast, że Real ma dużo więcej problemów z wygrywaniem swych partii, mimo gwiazd, które tam przybyły. A może właśnie dlatego…

Jakie zespoły dodałbyś jako konkurencję w walce o Chamions League?

Sevillę oraz Deportivo.

Wyobrażałeś sobie życie w Valencii tak, jak to rzeczywiście jest teraz?

Tak, choć tak naprawdę nie oczekiwałem, że tak szybko się zaadoptuję. Bardzo przyjemnie mi się tu żyje i moją intencją jest pozostać tu jak najdłużej.

A więc uważa Pan, że się już zaadoptował? Z naszych rozmów wynika, że jednak nie do końca. Na przykład, czy rozumie Pan żarty?

Ja mówię o adaptacji piłkarskiej. Rzeczywiście jest tak, że nie śmieję się w szatni, ale już we Francji byłem osobą zamkniętą w sobie.

Na koniec wyjaw mi poufnie, czy poznałeś już jakieś przekleństwo w języku hiszpańskim?

Tak, puta que te parió, ale go nie używam.

Kategoria: Wywiady | Super Deporte skomentuj Skomentuj (3)

KOMENTARZE

1. Alba16.11.2009; 15:20
Alba" Oczywiście podobają mi się wszystkie spotkania… w których gram " - dobry jest :D
2. Mcsente16.11.2009; 17:53
McsenteNa koniec wyjaw mi poufnie, czy poznałeś już jakieś przekleństwo w języku hiszpańskim?


Ale pytanie, naprawdę chylę czoła.
3. sebol16.11.2009; 18:38
sebolTa, ostatnie pytanie jest na prawdę mocne, ale Mathieu nie pozostał dłużny i także wykazał się błyskotliwością, bez ogródek odrzucając poznanym bluzgiem. Postanowiłem, nie tłumaczyć tego co zdołał zapamiętać Mathieu - bardziej wnikliwym pozostawiam to do przetłumaczenia na własną rękę.