VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Po serii wygranych sparingów z nieco słabszymi rywalami, Valencii przyszło zmierzyć się z drużyną z prawdziwego europejskiego topu. Manchester United, obecny Mistrz Anglii i finalista ostatniej edycji Ligi Mistrzów, okazał się jednak na obecnym etapie przygotowań zbyt trudną przeszkodą dla ekipy Los Ches. Valencia, wzmocniona powrotem do gry reprezentantów Hiszpanii, po szybkim, emocjonującym i – bądź co bądź – wyrównanym meczu, uległa Czerwonym Diabłom 0:2.

Od początku było wiadomo, że właśnie w spotkaniu na Old Trafford Unai Emery da szansę zaprezentowania swojej formy Los 5, czyli Carlosowi Marchenie, Pablo Hernándezowi, Juanowi Macie, Davidowi Silvie oraz Villi. W wyjściowym składzie wybiegła dwójka uczestników Pucharu Konfederacji – Mata i Villa – a obok nich César, Bruno, David Navarro, Dealbert, Mathieu, Albelda, Baraja, Joaquín oraz Michel.

Spotkanie od początku było bardzo szybkie, wszak od wielu lat ciężko zobaczyć Manchester United rozgrywający swoje akcje wolno i ślamazarnie. Już w pierwszych minutach po płaskim dośrodkowaniu prawego obrońcy Man U, Ritchie’ego De Laet’a, przed wspaniałą szansą stanął Wayne Rooney, lecz posłał piłkę minimalnie obok słupka. W odpowiedzi niemal identyczną akcję przeprowadziła Valencia. Tym, który podawał, był Jeremy Mathieu, a futbolówki w światło bramki nie potrafił skierować David Villa. Dużo problemów defensywie Nietoperzy sprawiał ruchliwy Micheal Owen. Były ulubieniec kibiców z Anfield Road, obecnie ich wróg numer jeden, najpierw próbował zaskoczyć Césara strzałem głową, a później urwał się obrońcom (choć sędzia nie zauważył pozycji spalonej), lecz odważne wyjście naszego portero zmusiło Anglika do oddania niecelnego strzału. Po pół godzinie gry Valencia miała najlepszą sytuację w pierwszej połowie na objęcie prowadzenia. Piłkę w środku pola odzyskał Baraja, przerzucił ją na prawo do Joaquína, a ten wycofał na 17. metr do Michela. Potężna bomba młodziutkiego delantero wylądowała tylko na poprzeczce bramki strzeżonej przez Bena Fostera. Chwilę później po sprytnie rozegranym rzucie rożnym Ximo dośrodkował wprost na głowę Davida Navarro, lecz uderzenie byłego gracza Mallorci przeszło obok słupka. W końcówce niecelnie uderzał jeszcze Michael Carrick, ale to Valencia mogła schodzić do szatni przy wyniku 1:0. Villa nie zdołał jednakże przyłożyć nogi do piłki po świetnym dośrodkowaniu Mathieu.

Na drugą część meczu Emery delegował zupełnie inną jedenastkę, którą tworzyli: César; Miguel, Maduro, Alexis, Carleto; Vicente, Banega, Marchena, Pablo; Silva i Miku. Niestety, po dokonanych zmianach poziom gry Nietoperzy nieznacznie spadł, natomiast gospodarze wyszli na murawę jeszcze bardziej zdeterminowani. Już na początku Luis Antonio Valencia oddał ostry strzał na naszą bramkę, lecz César pewnie złapał uderzenie Ekwadorczyka. W odpowiedzi Vicente przeprowadził szybką akcję lewym skrzydłem i idealnie dograł na nogę Miku. Uderzenie napastnika Los Ches wprost w cudownym stylu sparował Tomasz Kuszczak. Ta sytuacja dodała skrzydeł Czerwonym Diabłom, które rzuciły się na Valencię z jeszcze większym animuszem. Naciskany Carleto źle podał piłkę w kierunku bramkarza, tę przejął Valencia i wystawił ją Owenowi, lecz reprezentant Anglii ponownie uderzył niecelnie. Podczas tego manewru Carleto doznał kontuzji, wskutek czego miała miejsce bardzo nietypowa sytuacja. Emery przesunął w miejsce Carleto Alexisa, wycofał Marchenę z pomocy do obrony, a do gry w środku pola delegował jedynego zawodnika, jaki pozostał mu na ławce, czyli… bramkarza Miguela Ángela Moyę. W takim ustawieniu Naszym ciężko było cokolwiek zwojować, co natychmiast wykorzystali zawodnicy United. Prawą stroną przedarł się Valencia, po czym dośrodkował w pole karne, gdzie najwyżej wyskoczył Rooney i celnym uderzeniem głową nie dał szans Césarowi na skuteczną interwencję. Nasi chłopcy mimo wszystko próbowali odrobić straty. Ładną dwójkową akcję przeprowadzili Silva i Pablo, lecz strzał tego pierwszego pewnie złapał Kuszczak. Kolejną okazję po dobrym podaniu Banegi miał Miku, lecz posłał piłkę bardzo wysoko nad poprzeczką. Żadnych problemów ze skutecznością nie mieli za to piłkarze Manchesteru. W 71. minucie znów prawą flanką szarżował Valencia, zagrał piłkę do Machedy, który zostawił ją młodemu Tomowi Cleverley’owi. Ten, przy bardzo biernej postawie obrońców Nietoperzy, nie miał problemów ze skierowaniem jej do siatki. Po tym ciosie nasi nie byli już w stanie się podnieść, a do końca przeważali gospodarze. Dwa znakomite strzały z dystansu oddał Darron Gibson. Pierwszy wylądował na poprzeczce, drugi na rękawicach Césara, który tą interwencją pokazał, że jest zwinniejszy od niejednego dwudziestolatka. Była to równocześnie ostatnia akcja meczu.

Z pewnością po tym towarzyskim spotkaniu Unai Emery uzyskał kolejny materiał poglądowy, który pomoże mu w ostatecznym wyborze kadry na nadchodzący sezon. Nie wszyscy pokazali się z dobrej strony (Alexis, Carleto, Maduro, Miku, Banega), jednak wielu potwierdziło swoje wysokie aspiracje (Dealbert, Navarro, Mathieu, Pablo, Vicente, Silva). Potyczka z Manchesterem pokazała, że Valencia potrafi radzić sobie z europejskimi średniakami, lecz w starciach z kontynentalną czołówką wciąż wychodzi brak pewności siebie i konsekwencji w grze. To główne aspekty, nad którymi musi pracować Emery, by nadchodzący sezon ponownie nie był stracony.

Manchester United 2:0 Valencia CF

Bramki: 1:0 Rooney 51’ 2:0 Cleverley 72’

Manchester: Foster; Delaet, Ferdinand, Evans, Evra; Carrick, Fletcher, Tosic, Valencia; Rooney, Owen. W drugiej połowie zagrali także: Kuszczak, Anderson, Gibson, Berbatov, Macheda, Nani, Cleverley i O’Shea.

Valencia: César; Bruno, David Navarro, Dealbert, Mathieu; Mata, Albelda, Baraja, Joaquín; Michel, Villa. W drugiej części na boisku pojawili się również: Miguel, Maduro, Alexis, Carleto, Vicente, Banega, Marchena, Pablo, Silva, Miku oraz Moyà.

Sędzia: Mark Clandenbrugh (Anglia)

Galeria zdjęć ze spotkania (źródła - valenciacf.com i Super Deporte): 1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10, 11, 12, 13, 14, 15, 16, 17, 18, 19, 20, 21, 22, 23, 24, 25, 26, 27, 28

Mecz widziany oczami @ruben123

Skrót spotkania: VCF Video

Kategoria: Ogólne | Własne skomentuj Skomentuj (52)

KOMENTARZE

1. kadravcf05.08.2009; 23:01
kadravcfMecz byl wyrownany(2 polowa , bo 1 nie ogladalem).Zadecydowala skutecznosc.Mysle ze to byl dobry mecz,na pochwale zasluguje Silva oraz Vincente ;]

AMUNT VCF ^v^

Teraz czas na Arsenal
2. kubik05.08.2009; 23:02
Dawno sie tak nie usmialem podczas ogladania meczu valencii. Pierwsza połowa moze byc ale druga.. Najwazniejsze ze to był tylko sparing i trzeba wyciagac błedy. Nie spodziewałem sie tego po carleto:D Ale widziałem dzisiaj duzo pozytywów. Mysle ze jak Emery połaczy to co było dzisiaj najlepsze to bedzie mozna patrzec z optymizmem w przyszłosc. A tak wogóle to szukamy śrokowego a tu taki Moya nawet potrafi tam zagrac. Zadna mi micyjaXDXDXD hehe ale smiech
3. Mauser05.08.2009; 23:04
Okropnosc :/ tak fatalnie grajacej Valencii dawno nei widzialem. Obrona dziurawa, srodek nie istnieje, atak slabiutko bez pomyslu:/
Jak dla mnie w skladzie powinien grac Miguel - pokazal charakter powalczyl w defensywie pieknie. Reszta obrony tragedia (i co Panie Llorente da sie Albiola zastapic?). Srodek okropny najpierw Baraja i albelda zero pozniej Banega. Wierze w niego ale jak narazie nie nadaje sie troche za slabo (nie skreslam go, po prostu z trudniejszymi rywalami nie radzi sobie. Vicente przez caly okres przygotowawczy gra kapitalnie i nawet jesli Mata bedzie gral od niego lepiej do Vicek nei zasluguje na gre 10-15 minut w meczu, udowadnia ze wie jeszcze jak sie gra w pilke. Natomiast prawa strona mocna i Joaquin i Pablo graja dobrze, dzis Pablo szalal niesamowicie, bez efektow ale nie mial z kim rozegrac , wszystkie akcje z przodu to Silva-Pablo i czasami Vicente.
Miku to porazka wywalic i doplacic jak ktos chce niech go zabiera darmozjad zero pozytku:/ kloda na boisku.
Sciaga Ville wpuszcza Miku no to jakis zart, pytam sie gdzie Zigic ? gdzie ten bramkostrzelny olbrzym? i co u diabla w polu robi Moya? to jakas kpina?
Oj Panie Emery wes sie pan za siebie i poukladaj pan ta druzyne bo fatalnie to wyglada :/
4. pajacyk05.08.2009; 23:04
pajacykmoje szybkie wnioski po meczu:
I polowa niezla, kilka szans, Villa w wakacyjnej formie, ale to nie problem; generalnie fajnie sie prezentowalismy.
II polowa pokazala, ze Miku jest do odstrzalu, nic nie wnosi do gry; szczerze mowiac nikt w II polowie mnie specjalnie nie przekonal swoja gra; klase pokazal Silva ktory by najlepszy mimo ze jest w treningu od kilku dni.
Generalnie mamy 15-16 zawodnikow do gry na najwyzszym poziomie a to troche malo.
Trzeba byc jednak optymista a I polowa daje nadzieje...
Amunt VCF!!!
5. wk05.08.2009; 23:05
wkParę napastników tworzyli Mata i Villa, a nie Michel i Villa.
6. billie_05.08.2009; 23:08
uf. działo się zaiste sporo!

1. pierwsza połowa zdecydowanie lepsza od drugiej.
2. cesar - mistrz! ten ostatni strzał gibbsona który obronił nasz bramkarz, kosmos!
3. miku to postać tak bezbarwna jak, ee, taśma bezbarwna. idiotyczne porównanie, wiem, ale bezpośrednio po meczu nie umiem dobrać innych słów.
4. mathieu. uważam, że rozegrał dobre 45 minut. często włączał się do akcji ofensywnych, raz nawet podał piłkę prosto na nogę villi, podobała mi się jego gra.
5. carleto to nieporozumienie. facet, albo raczej chłopaczek jest jak bomba zegarowa. albo tyka albo wybucha - a jak wybucha to same złe rzeczy się dzieją. jak tyka to nic się nie dzieje. zrozumiałe.
6. moya w polu. eckhm. nie wiem co mam o tym myśleć, zawiało amatorszczyzną - i to conajmniej nie ze strony samego piłkarza któremu szło nieźle. ze strony trenera. rozumiem, że to był mecz towarzyski ale do jasnej cholery, to nie jest granie na podwórku.
7. dealbert czy bruno na plus, całkiem poprawnie. i chyba tyle.
8. marchena. hm, nie odbyło się bez małej kłótni. nie odbyło się bez tego, że ruszał z łapami na zawodnika przeciwnej drużyny ale mimo wszystko, facet ma charakter. piszcie co chcecie, że forma nie ta, wiek nie ten ale charakter dalej ten sam. i jak pisałem na ircu, jeśli ktokolwiek w środku obrony ma w przyszłym sezonie próbować walczyć z takim ibrahimoviciem czy c. ronaldo to tylko marchena!
9. banedze to dzisiaj się biegać nie chciało! na przyszłość będę bardziej ostrożny w wychwalaniu tego młodziana.
10. o miku już pisałem? przepraszam, dobija mnie. ja, jako damian z zabrza mogę napisać tylko tyle ile widziałem. a widziałem niewiele, kilka transmisji meczy okresu przygotowawczego w kiepskiej jakości? tak czy siak, facet jest bezbarwny! i wcale nie taki młody.
11. joaquin bardzo ok. :)

pierwsza połowa była okej. meczy był całkiem poprawny. nie zapominajmy, że united to finalista ostatniej edycji ligi mistrzów. mimo wszystko.

pozdrawiam! amunt!
7. phoxx05.08.2009; 23:12
Oglądałem cały mecz. w pierwszej połowie były 3 dobre okazje. Dobrze grali obrońcy. Mathieu który miał przeciw sobie A.Valencię, radził sobie i brał często udział w akcjach ofensywnych. W drugiej połowie wszedł Carleto za niego i kilka razy został ograny, pozatym wystawił piłkę A.Valencii na sytuację sam na sam.

Dealbert był pewnym punktem, a przecież w ataku grali Owen z Rooneyem. Za niego wszedł Alexis i to jego przeskoczył Rooney przy dośrodkowaniu z prawej. Dealbert powinien sobie poradzić z taką piłką. Alexisa widzę bardziej na boku obrony, nie na środku. Środkowy obrońca powinien wysoko skakać a tego Alexisowi brakuje. Ayala był w tym mistrzem.

Dobrze zagrał w pierwszej połowie Michel, w drugiej najlepszy był Silva i Vicente ale Miku w ataku był niewidoczny. Banega przekazywał celnie piłki do przodu ale był bardzo mało ruchliwy. Jakoś nie widać było u niego motywacji.
8. Destroyer05.08.2009; 23:13
Niestety 2 do tyłu. Wkońcu udało mi sie normalnie obejrzec mecz pretemporady i musze stwierdzic że Valencia niema charakteru, niemamy kapitana z prawdziwego zdarzenia , który potrafilby zmotywowac drużyne kiedy idzie źle. Tak samo było z Espaniolem, Villarealem..... tak samo było z Manchesterem
9. phoxx05.08.2009; 23:20
I nawet nieźle zagrał David Navarro. Kasował Rooneya ładnie. To solidny obrońca.
10. maestro@05.08.2009; 23:37
maestro@Czyli jednak wszystko zgodnie z planem.
No chyba nikt realnie spogladajacy na swiat nie przypuszczal ze 'Murcielagos' wygraja z angolami na ich terenie.
Nasze realne mozliwosci to 4-6 miejsce w LaLiga i 1/4 L.Europa; jak Bog da:)
11. maestro@05.08.2009; 23:44
maestro@A co do Moya, to nie wiem czego sie go czepiacie, bo akurat to ze trener(o ile tak mozna go nazwac) bawil sie w podworkowa pilke to juz nie naszego portero wina; a mysle ze jako cofniety napastnik czy boczny pomocnik i tak Moya bylby lepszy w trakcie sezonu nizeli taka gwiazda Miku.
12. Lizzy05.08.2009; 23:46
maestro, za przeproszeniem nie pieprz głupot. To że przegraliśmy z MU nie znaczy, że nasze aspiracje to 4-6 miejsce i 1/4 w LE. Niech się wszyscy zgrają, reprezentanci są dopiero tydzień. Jeszcze prawie miesiąc na przygotowania, więc wszystko będzie dopracowywane. Chciałbym tylko, żeby Emery zmienił taktykę z dwoma napastnikami, bo niestety gra na jednego nie opłaca nam się zbytnio. Ramy rade, jestem dobrej myśli. !Amunt!
13. Lizzy05.08.2009; 23:49
A Moya zapewne wszedł dlatego, że cała 10 została wymieniona na nową, prócz właśnie bramkarza. Więc mogliśmy wprowadzić tylko portero.
14. Lizzy05.08.2009; 23:53
Mnie bardziej ciekawi decyzja o wystawieniu Miku zamiast Zigica. Co to za pomysł, żeby na tak silnego rywala wprowadzać niedoświadczonego piłkarza. No trudno, teraz wiadomo, że jednego mamy już z głowy.
15. malczyq06.08.2009; 00:50
malczyqOglądałem wszystkie mecze pretemporady (druga połowa meczu MU-VCF to wyjątek) i dochodzę do wniosku że 3/4 ludzi na tej stronie nie orientuje się jaka jest sytuacja kadrowa klubu. Zacznę od występu Miku zamiast Zigica wg mnie to łatwe Serb swoja postawą pokazał na co go stać i mógł spokojnie oglądać mecz z ławki za to Miku musiał grać na 247% żeby został(z tego co piszecie nie dał rady). Banega,Fernandes,Albelda,Baraja jakby to określić oni są po to by odebrać piłkę i podać do najbliższego partnera albo posłać 40 metrowe podanie. Większość z was widzi w Banedze zbawiciela a ja się pytam dał wam ku temu choć 1 powód? Dotąd mógł się poszczycić najlepszym przeglądem pola wśród naszych DM'ów(ale co z tego). VCF potrzeba na wczoraj kogoś jak Emana i śmieszą mnie teksty w stylu że spadł z ligi więc jest słaby.Jedynie bardziej poprawia mi humor tekst w stylu nie widziałem go w akcji ale po co on nam jak mamy Banege. Skrzydła obrony są w porządku(ahh gdyby został Moretti zamiast Carleto było by pięknie) W pomocy skrzydła mamy zbyt sowicie obsadzone co wymusza grę 1 napastnikiem by pomieścić 3 z 5 Silva,Mata,Pablo,Joaquin,Vicente w podstawie. O środku obrony można się rozpisywać dużo ale ja napisze tylko tyle Marchena Dealbert tak powinien wyglądać podstawowy duet w obronie.Kończąc wspomnę jescze ze brakuje nam 3 napastnika. Przeanalizowałem parę opcji i dochodzę do wniosku że powinniśmy na początku okienka opchnąć Silvę tam gdzie dadzą 40 mln Euro. Wtedy zostałby z nami Albiol dokupiło by sie jeszcze jednego środkowego obrońce do podstawy. Na defensywnym mógłby grać Marchena a na zmianie Fernandes,Banega i Apono a w podstawie Emana. Wykupić jeszcze Negredo za 15 mln i przechodzimy na 4-4-2. Taki obrót spraw w mojej opinii pozwoliłby nam spokojnie zagrać za rok w lidze mistrzów a może nawet coś wiecej.
16. KilyVCF06.08.2009; 02:12
KilyVCFMeczu (jeszcze) nie obejrzałem, ale tak czy tak ja nie widzę w tej drużynie Miku, Alexisa i Angulo. Wiadomo że potrzeba na gwałt środkowego obrońcy i defensywnego pomocnika, w mniejszym stopniu rezerwowego napastnika (tu można brać jakiegoś młodego taniego, i tak będzie lepszy od M.A.A)
>malczyk, chyba masz na myśli Villę bo o sprzedaży Silvy nie było mowy (i dobrze).
Ja o urodzaj na skrzydłach w pomocy się nie martwię bo u nas zawsze jest mniejszy lub większy szpital tak więc wszyscy się pomieszczą i będzie też można zagrać na dwóch napastników (jak trener zachce), i ile napastnik nie załapie kontuzji..
A za to z Moyą to trener powinien wylądować na dywaniku u prezesa albo pracować społecznie w Dalport :)...
Mógł wystawić go za Caesara a nie robić wiochę.. Nadal nie mogę w to uwierzyć ale jak włączę sobie mecz i to prawda to Unai ma u mnie duży minus..
17. man utd06.08.2009; 03:38
hej
dajcie juz spokoj swojemu emery'emu. w przerwie zrobil dzisiec zmian i zostal mu tylko moya. po kontuzji jednego z waszych zawodnikow mial wybor albo grac w 10 albo z dwoma bramkarzami w skladzie.
ps calkiem ciekawy mecz
pzdr
18. bialy_wilk06.08.2009; 07:48
ten mecz pokazuje ze taki czlowiek jak Emana jest nam potrzebny na srodek pomocy

potrzebujemy silnego dobrego technicznie umiejacego dobrze rozpoczac akcje srodkowego pomocnika
jesli nie kupimy Emany to takiego zawodnika nie bedziemy miec i bedzie ciezko w lidze
teraz to powinien byc dla nas priorytet

szkoda ze Zigic nie dostal szansy ale byc moze juz przekonal trenera do swoich umiejetnosci a Miku zostal wprowadzony w celach testowych
ale jesli Miku sie nie sprawdzil to zostaje nam dwoch typowych napastnikow

19. valencista06.08.2009; 08:52
Kto doznał kontuzji że Moya w polu grał?Oglądałem tylko 20 min meczu...i przez te 20 min Mathieu najbardziej mi się podobał.
20. p0cisk06.08.2009; 10:53
Kontuzji doznał Carleto.
Na lasprovincias.es wyczytałem że Zigic miał jakies problemy z wizą i przez to nie mógł wystąpić w meczu.
21. kubik06.08.2009; 11:05
Kontuzji... Gościu sie rozpłakał jak przedszkolak gdy nie wyszło mu podanie w tył i mało co Piłkarz Manu nie wyszedł sam na sam z bramkarzem. Udał kontuzje i zszedł z twarza w koszulce... A i nie chce was obrazac ale jestescie cepami:D Przeciez Emery mial na ławce tylko Moye i miał wybór: Albo gra w 10 albo moya na srodku. Nie zagral tak zle tylko ze nikt mu nie podawal> w sumie sie nie dziwie. Motał sie na srodku ale cos zawsze robił. Nie lada sztuka zagrac na srodku pomocy z samym Manchesterem gdy nie ma sie o tym zielonego pojecia... Ach
22. goly06.08.2009; 11:14
Meczu nie oglądałem niestety, ale ta porażka mnie nie martwi wcale. Taki zimny prysznic zawsze się przydaje, trzeba tylko teraz wyciągnąć odpowiednie wnioski, pokazać prawdziwy charakter i umiejętności 8 sierpnia.
23. kubik06.08.2009; 11:16
Przepraszam ze tak jeden pod drugim ale nie wiem dlaczego az tak czepiacie sie Miku. Wcale nie zagrał zle. Jak czytam wasze komentarze to uwazam ze sugerujecie sie tym jednym strzałem ktory mu faktycznie nie wyszedł. Ale ładnie wymieniał sie piłkami z Silva i Pablo. A vicente zagrał naprawde dobry mecz tylko zdenerwowały mnie ze dwie jego akcje gdy Silva pieknie wystawił mu piłke a on zamiast strzelac podawał jeszcze do środka i pilka z tamtad zazwyczaj juz wracała na nasza połowe..
24. pedro106.08.2009; 11:52
Kilka wniosków personalnych:
z "nowych" Mathieu, Michel - duży plus
Dealbert - poprawnie - może być z niego dobry obrońca, Bruno - też poprawnie.
Banega - zawód - nic nie wniósł - rusza się jakby był na emeryturze, o Miku nie wspomnę.
Ze starej gwardii - Villa jeszcze na wakacjach, Mata też, za to Silva mimo przerwy wakacyjnej gra jak diamencik. Ktoś tu pisał o sprzedaniu Silvy za 40 baniek. Villę bym sprzedał, ale Silvy za żadną cenę.
Pablo lepszy niż Joaquin. Vicente całkiem nieźle. Może wróci do wielkiej formy?
Wygląda na to, że Baraja i Albelda ciągle są trudni do zastąpienia. Szkoda że z Fernandesem są kłopoty.
Taki Emana bardzo by się przydał.
Ogólnie mam pozytywne wrażenia. Jest jeszcze sporo do poprawy, ale dzięki takim piłkarzom jak Mathieu czy Michel czuć świeży oddech w grze, a Cesar jest świetny. Pewnie Moya nie gorszy (jako bramkarz).
25. Ulesław06.08.2009; 12:34
UlesławHa, to kto w Michela nie wierzył? Chłopak robi wielkie postępy. Biega, walczy, kiwa, podaje a choć dużo traci, to jednak aktywnością i chęcią gry nadrabia wszelkie braki. Jako zmiennik Silvy będzie świetnym rozwiązaniem.

Miku nie był chyba wczoraj znów taki tragiczny, ja bym go na miejscu Emery'ego jeszcze na Arsenal wystawił - Zigic już powinien wywalczyć miejsce w kadrze, niech teraz Miku się stara. Przydać, to by się przydał.

I sprzedać Fernandesa - Moya wczoraj nie zaliczył żadnej straty, a jama w środku była podobna jak za gry Portugalczyka :)

Tylko ta obrona... Carleto musi być wybitny - przez rok codziennych treningów to nawet ja bym się w piłkę nauczyć grał ;)
26. Nevan_1406.08.2009; 12:40
A co Ulesławie, nie umiesz? ;)

Mecz całkiem dobrze wypadł. Bruno grał dobrze, Dealbert czyścił wszystko jak leci. Widać zaangażowanie. Mathieu jednak trochę mnie nie przekonuje, ale to za sprawą Morettiego, który IMO był najpewniejszym obrońcą w zeszłym sezonie.
Moya. Wszyscy się z niego śmieją, a wczoraj zagrał naprawdę dobrze. Silny chłop jest dobrze się zastawia. Piłki mu wziąć nie można w zasadzie. :D

A co do kadrowiczów. Mata kompletnie nie widoczny. Mam nadzieje, że mu nie odbija, i to tylko wypadek jednorazowy. Villa oprócz zmarnowanej setki jak zawsze w wakacje. Silva widać mózg, dla mnie najlepszy zawodnik meczu u nas. Pablo pokazał, że do niego należy prawa flanka w przyszłym sezonie. A Marchena... :D
27. Sprewell06.08.2009; 13:09
Sprewellskrót 1 połowy
28. Sprewell06.08.2009; 13:12
Sprewellnie wiem czemu w poprzednim poście nie pokazał się link do 2 połowy;/ oto on- klik
29. kadravcf06.08.2009; 13:20
kadravcfVilla jak by dostawil tylko noge;/ Mysle ze odzyska skutecznosc w meczu z Arsenalem..


Silva(w formie,bez kontuzji) + Villa(normalna skutecznosc)= Miazga ;]

AMUNT VCF ^v^
30. fischerVCF06.08.2009; 13:24
fischerVCFMecz spoko:) Nie było źle nie narzekajcie na nikogo... Moim zdaniem spróbowałbym zaryzykować i sprowadzić za darmo Salgado. Rozwiązał kontrakt z Realem i jest do wzięcia!
31. fischerVCF06.08.2009; 13:27
fischerVCFJa się tam za bardzo nie znam ale dam wam listę zawodników którzy są do wzięcia za darmo (np.Diego Lugano czy Venegoor of Hesselink)
http://www.transfermarkt.de/de/verein/75/-unbekannt/uebersicht/startseite_sort_mw.html
32. Fuh06.08.2009; 14:31
FuhA Ja juz wrocilem i w Polsce jestem ;P O 7 rano mialem samolot (: Niesamowite przezycie, pozniej moze wrzuce zdjecia i opisze co czulem (:

Ps.
Ruben czy Ty przypadkiem nie siedziales za mna na poczatku?? Przed Tym jak Cie wygonili do gory troche?? :P Myslalem ze to Ty, ale nawet nie wiedzialem jak zagadac (: Ja bylem w Zoltej bluzie, z Zona i 2 ziomkami w koszulkach manchesteru :>
Pozdrawiam! :)
33. Nevan_1406.08.2009; 14:34
Fuh, napisz coś więcej. Jak wrażenia :D
34. wk06.08.2009; 15:00
wkMam pytanie co do meczu.
Z czego wiem, to Zigić został powołany na mecz. Więc na ławce Emeremu pozostał Moya i Nicola, to dlaczego na boisko wszedł ten pierwszy?
35. cavanagh06.08.2009; 15:26
cavanaghnie moge znależć tego komenta, ale ktos tu pisał wczesniej, powołując sie na jakies źródło ze serb miał jakies problemy na granicy i go brytole nie wpuścili :)
36. cavanagh06.08.2009; 15:28
cavanaghpoprawka, p0cisk pisał ze przez problem z wiza nie mógł w meczu wystapic
37. wk06.08.2009; 15:34
wkDzięki, wszystkich komentów nie czytałem.
38. ruben12306.08.2009; 16:48
Fuh parowko jedna trzeba bylo dac znaka czy cos ;) Tak to bylem ja , usiadlem w zlym miejscu , okazalo sie ze mialem miejsce kilka siedzen wyzej. Nie wiedzialem czy to ty bo na stadionie bylo conajmniej kilka polskich grupek wiec nie bylo sensu podchodzic do kazdego i pytac sie o Fuha ;)

Co do samego meczu:

Do Manchesteru przyjechalem podenerwowowany bo mialem 3 godzinne opoznienie spowodowane strasznymi korkami. Idac w kierunku stadionu czulem sie jak biala plamka w morzu czerwonym ;) Ale to w sumie dobrze bo tuz przy stadionie zaczepily mnie 2 sliczne hiszpanki - tez kibicki Valencii wiec sobie pogadalem , dostalem nawet buziaka na pozegnanie ;)

Na stadionie mialem rzeczywiscie fajne miejscowki , nasi juz sie rozgrzewali a obok mnie usadowil sie niejaki "Fuh" .

Zawodnicy biegali i sie rozgrzewali , a atmosfera na stadionie byla znakomita. Niedaleko za soba w gorze dostrzeglem skrzywiona twarz niejakiego Fernando Gomeza - smiesznie wyglada nasz lysy dyr sportowy. Przed gwiazkiem wyszli na murawe rowniez zawodnicy rezerwowi , szokiem jedynie byla nieobecnosc Nikoli Zigica skoro byl powolany. Mecz generalnie stal na calkiem dobrym poziomie - podobalo mi sie ze nasi potrafia utrzymac sie przy pilce choc juz od pierwszych minut denerowowaly straty pilki i bledy Baraji. Albeda zaskoczyl mnie na plus bo widac bylo ze sporo biegal , walczyl o pilke i ciagle zachecal kolegow do ruchu. Mathieu wygladal z twarzy jakby byl chory. Zdecydowanie na wielkie brawa za znakomite parady. Dopiero po 30 minucie zorientowalem sie ze ten maly kurdupel z Manchesteru to M.Owen. Podobal mi sie rowniez Bruno , Mata , i blok defensywny o dziwo. W drugiej polowie z kolei swoja gra czarowal David Silva i obok Cesara to on mial najlepszy dzien. Denerwowal mnie strasznie Miku ktorego ja bym skreslil gdyz nic nie wnosi do gry , i rowniez Vicente ktory za duzo kiwal i kiedy mogl strzelic chcial sie chyba dokiwac do bramki.

Mecz meczem ale mi sie bardziej podobala atmosfera na stadionie. Cos pieknego! Widownia zywiolowo reagowala na kazde zagranie
(niestety tylko Manchesteru) , ale ilekroc nasi cos ladnie zrobili ja sie darlem "OLE!" na calego - po jakims czasie patrzyli sie wszyscy na mnie jakos tak dziwnie;) Ale co tam szalik w gore i " Valencia do boju!" - krzyczalem. Kilka milych slow padlo rowniez pod adresem naszego "Puszczaka" ktory sie rozgrzewal tuz przed naszym sektorem.Niedaleko stal rowniez Unai ktory ciagle cos pokrzykiwal , Fergie z kolei siedzial w miare cicho schowany. Prawdziwa atrakcja byla za to meksylanska fala ktora leciala cos chyba z 10 minut non-stop. Atmosfera byla naprawde wyjatkowa. Po zakonczeniu spotkania nasi zrobili kilka rundek wokol stadionu i niestety nie mozna bylo zrobic sobie z nimi zdjecia ani dostac autografu bo biegali.

Ja krzyczalem tam do nich kilka razy ale zero reakcji. Jedyny pilkarz ktory zareagowal to David Silva. Krzyknalem do niego "David, gran partido" a ten sie usmiechnal i mi pomachal. Jak by ktos chcial jakies fotki to dawac maile.

Pozdro chlopaki.
39. kubik06.08.2009; 17:12
Ruben Wysłałem ci Maila. Prosze o szybka odpowiedz....
40. wk06.08.2009; 17:22
wkJa kolejny w kolejce ;>
41. Fuh06.08.2009; 17:25
FuhHahaha tak myslalem ze to Ty ;P Ale co tam jeszcze nie raz sie pewnie spotkamy ;) Ja natomiast zawodnikow wolalem przed meczem, pomachali mi: Moya, Alexis, Carleto i Maduro ;P Ale najlepszy moment byl, gdy sie rozgrzewali i pilka Villi poleciala w bande dokladnie z mojej strony ^^ Odrazu wszyscy odemnie(mimo ze w koszulkach manchesteru) zaczeli krzyczec "DAVID!!" " VILLAAAA!", "Amunt VALENCIAAAA!" i choc staral sie zachowac powage to nagle zaczal sie smiac jak glupi ^^ Jak cos to mam filmiki ^^ Bylo tez kilka smiesznych akcji, jak moj kuzyn "Fan manchesteru" Krzyczal do Kuszczaka "TOMEK!!! ZEBYS KOLUMBII NIE POWTORZYL!!"^^ Ogolnie najbardziej podobala mi sie ta Fala, cos niesamowitego^^ TRZEBA to zobaczyc choc 1 raz w zyciu ;) Przepraszam ze pisze bez sensu ogolnie, ale od meczu nie spalem i jestem w pracy ^^

Ps. Ruben, ja bylem przez te 3 dni u Kuzyna ktory mieszka w Northampton (ok 220 km od Manchesteru) i w jedna strone jechalismy ponad 4 godziny, a po meczu do domu zajechalismy o 3:30 czasu ang, wiec 4:30 Polskiego ^^ Nigdy nie widzialem takiego korka i to o 1-2 w nocy na autostradzie, poza tym na kazdym zjezdzie po 100 samochodow z czego 90% ludzi w koszulkach Manchesteru.... Naprawde niesamowite przezycie :)
42. ruben12306.08.2009; 17:42
Fuh - no obysmy sie jeszcze kiedys na jakims meczu spotkali ;) Mi sie chcialo samiac jak zaczales na Baraje psioczyc ze ciagle mu pilke odbieraja. Ja niestety niewiele przed meczem moglem zrobic bo pozno dojechalem:( No musisz mi jakos ten filmik z Villa przeslac , szkoda w sumie ze David gdzies zniknal 1 w 2 polowie juz go nie bylo. Mi sie chcialo smiac z Marcheny jak o malo co sie nie pobil z tym anglikiem - caly Carlos :) Ta meksykanska fala rzeczywiscie super byla - to chyba jakis nowy rekord bo szla non stop przez kilka minut.

Co do korka to ja jechalem na poludnie w kierunku Birmigham trasa M6 i stalem (doslownie) w miejscu cos chyba ponad godzine - szok bo bylo to po 00:00 w nocy:(
Rzeczywiscie 90% to byli kibice Man United - jeden z nich mowil mi ze United ma bardzo wielu fanow w Londynie i tam wielu ludzi wraca. Stad pewnie to zamieszanie , choc korek byl spowodowany zwezeniem drogi do 1 pasa. Pozdrawiam.
43. Fuh06.08.2009; 17:57
FuhNo ja na ogol jak ogladam mecz to wyzywam wszystkich ^^ A M6 tez jechalem kawalek, zyc sie odechciewalo, Ci drogowcy to ja nie wiem co tam robili, naszczescie udalo nam sie troche nadrobic pasem awaryjnym^^
44. miancio06.08.2009; 18:03
miancioskrót w vcf video ;) dla tych co oglądać nie mogli.
45. kotecek8806.08.2009; 18:03
kotecek88No szczerze Wam zazdroszczę ;)
46. wk06.08.2009; 18:08
wkFuh, to może wrzuć ten filmik na YouTube, to sobie każdy będzie mógł ściągnąć, a później podasz link.
47. goly06.08.2009; 18:36
Fuh, ruben123, tylko Wam pozazdrościć :). Zamaist wysyłać na meile zdjęcia może porobicie paczki i wrzucicie na jakiegoś sendita czy inny server, tak żeby wszyscy mogli się cieszyć tymi zdjęciami ?:)
48. hypo2106.08.2009; 19:19
hypo21faktycnzie tylko pozazdrościc:) z ciekawosci, ile kosztowal wasz bilet;>
49. ruben12306.08.2009; 19:29
30 funtow.
50. kadravcf06.08.2009; 21:48
kadravcfKadra Hiszpanii na mecz z Macedonią:

Bramkarze: Iker Casillas (Real Madryt), Pepe Reina (Liverpool), Diego Lopez (Villarreal).

Obrońcy: Raul Albiol (Real Madryt), Alvaro Arbeloa (Real Madryt), Joan Capdevila (Villarreal), Carlos Marchena (Valencia), Gerard Pique (Barcelona), Carles Puyol (Barcelona), Nacho Monreal (Osasuna)

Pomocnicy: Xabi Alonso (Real Madryt), Sergio Busquets (Barcelona), Santi Cazorla (Villarreal), Cesc Fabregas (Arsenal), Xavi (Barcelona), David Silva (Valencia), Juan Mata (Valencia), Albert Riera (Liverpool)

Napastnicy: David Villa (Valencia), Daniel Guiza (Fenerbahce), Fernando Torres (Liverpool)

Troche dziwnie jak sie patrzy i obok Albiola pisze RM :/ Szkoda ze Pablo powolania nie dostal;]
51. phoxx07.08.2009; 10:07
Stara kadra. Z nowych twarzy właściwie Monreal, i początkujący Busquets (na razie nie zasługuje moim zdaniem na powołanie, jest tu tylko dlatego że gra w Barcelonie)
52. Fuh07.08.2009; 12:53
FuhMnie kosztowaly po 20 funtow, bo moj kuzyn ma jakas karte manutd ^^ Potem jeszcze jeden potrzebowalem i kupilem w kasie za 35 funtow ;)