VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Kolejny mecz, kolejne niepowodzenie. Tylko tak można nazwać remis 1:1 na własnym boisku z Malagą w spotkaniu rozgrywanym w ramach 23. kolejki Ligi BBVA. W czterech grach rundy wiosennej drużyna Nietoperzy zdołała wywalczyć cztery punkty, co - biorąc pod uwagę klasę rywali - nie jest oszałamiającym wynikiem.

Kto na początku rozgrywek spodziewałby się, że na tym etapie sezonu drużynę Los Ches, mającą aspiracje gry w Lidze Mistrzów, oraz Malagę, która nawet nie wiedziała, z jaką kadrą przystąpi do rozgrywek, będą dzielić tylko dwa punkty? A właśnie tak przedstawiała się sytuacja w tabeli, gdy oba zespoły wybiegły na murawę Estadio Mestalla. Jednak podopieczni Antonio Tapii udowodnili na boisku, że tak wysokie miejsce nie jest przypadkowe. Niestety, o naszych można powiedzieć wręcz przeciwnie...

Szkoleniowiec gości miał do dyspozycji wszystkich swoich podstawowych graczy, na czele z groźnymi Albertem Luque, Nabilem Bahą, Eliseu czy związanym już wiele lat z Boquerones Dudą. Unai Emery również miał do dyspozycji prawie całą kadrę, nie licząc leczącego niegroźny uraz Miguela, którego na prawej obronie zastąpił Hedwiges Maduro. Nasz trener dał odpoczać również Juanowi Macie, który w tygodniu grał w młodzieżowej reprezentacji Hiszpanii i wystawił w jego miejsce na lewym skrzydle Vicente Rodrigueza.

Spotkanie zaczęli od mocnego uderzenia przybysze z Andaluzji. W drugiej minucie Marchena faulował jednego z przeciwników, a Duda obił słupek bramki Césara. Parę chwil później miało miejsce wydarzenie, które poważnie osłabiło i tak nienajlepszą formację defensywną Valencii. Albert Luque bardzo ostrym wślizgiem zaatakował Emiliano Morettiego, który po kwadransie z powodu kontuzji musiał opuścić boisko. W tej sytuacji Emery dał w końcu szansę debiutu Thiago Carleto. Gra jednak toczyła się dalej. Strzału z dystansu próbował Joaquin, jednak jego poteżną bombę sparował Goitia. W odpowiedzi Eliseu oddał mocne, płaskie uderzenie, lecz César był na posterunku. W ataku gości szalał Alberto Luque, którego nasi defensorzy nie byli w stanie upilnować, na szczęście jego próby skutecznie zatrzymywał portero Valencii. Nietoperze nie potrafiły przedostać się pod bramkę Goitii, co z kolei przychodziło z łatwością ekipie z Estadio La Rosaleda. W 37 minucie znów prawą stroną przedarł się Luque, podał do wychodzącego na czystą pozycję Nabila Bahy, którego ponownie zastopował César. Marokańczyk dobił własny strzał, ale piłkę z linii bramkowej wybić zdołał Hedwiges Maduro.

Po tej sytuacji to Valencia przejęła inicjatywę na boisku, a Joaquin i David Villa pokazali, że nie bez kozery noszą miano crack'ów. Wpierw Villa przedzierał się prawą stroną, wpadł w pole karne i wycofał do Ximo, jednak ten uderzył zbyt lekko, by pokonać bramkarza Malagi. Zaraz potem prawoskrzydłowy znakomicie zagrał do głównego żądła reprezentacji Hiszpanii, a El Guaje popisał się przepieknym lobem, który niestety wylądował tylko na poprzeczce. Ten duet przeprowadził kolejną dobrą akcję, gdy z lewej strony Joaquin wrzucił futbolówkę do Davida, który za lekko trącił piłkę i Goitia z lekkimi kłopotami, ale również wyszedł obronna ręką z tej sytuacji. Jak to w naszej drużynie bywa, po dobrej akcji ofensywnej przychodzi koszmarny błąd w defensywie. I tak też się stało. W samej końcówce pierwszej połowy César dukrotnie ratował drużynę powstrzymując wychodzących sam na sam Luque i Eliseu.

W drugiej połowie gra wyglądała bardzo podobnie. Valencia nadal atakowała i nieporadnie przyjmowała ataki gości. Jednak dzięki geniuszowi Davida Villi Nietoperzom udało się objąć prowadzenie. Piłkę na lewą stronę pola karnego do El Guaje zagrał David Silva, ten przełożył ją sobie na prawą nogę i mocnym, precyzyjnym uderzeniem nie dał szans Goicie. Alberto Tapia natychmiast zareagował wprowadzając na boisko wracającego po kontuzji byłego zawodnika Los Ches, Salvę Ballestę. Wprowadzenie tego snajpera dało chyba pozytywny impuls pozostałym piłkarzom Malagi, którzy nie pozwolili kibicom na Mestalla długo cieszyć się z prowadzenia. Prawą stroną pola karnego szarżował Eliseu, próbował podać do wbiegającego Salvy, lecz Raul Albiol tak feralnie przeciął to podanie, że piłka wpadła do bramki obok bezradnego Césara. Po wyrównaniu gra nieco siadła i do końca spotkania zawodnicy już nie stwarzali tylu sytuacji podbramkowych. Niemniej znakomitą sytuację miał David Silva, który w zamieszaniu podbramkowym dwukrotnie próbował pokonać bramkarza Malagi, jednak ten nie skapitulował. Wprowadzenie na boisko Maty i Fernandesa nie dało zbyt wiele, choć Portugalczyk był bliski pokonania z rzutu wolnego Goity. Mecz zakończył się remisem 1:1, który nie satysfakjonuje nikogo, lecz szczerze trzeba przyznać, że to sprawiedliwy wynik.

Cóż, tym spotkaniem Nietoperze miały pokazać, że zła forma odeszła w niebyt. Nic takiego jednak nie miało miejsca. Zawodnicy Valencii zaprezentowali się tak, jak w ostatnich meczach: bez agresji, pomysłu na grę, licząc tylko na to, że David Villa strzeli więcej goli, niż cała drużyna straci, a César za każdym razem będzie wyczyniał cuda w bramce. W mroźnym Kijowie silne Dynamo może obnażyć wszystkie nasze braki i nawet dwójka piłkarzy w wysokiej formie nie pomoże, jeśli reszta na boisku będzie tylko asystować...

Skrót i bramki

Oceny VCF.pl

Kategoria: Ogólne | Własne skomentuj Skomentuj (56)

KOMENTARZE

1. macio2114.02.2009; 23:51
macio21straszne patałachy,dobra ide spać,szkoda nerwów;p;/
2. hypo2114.02.2009; 23:54
hypo21"dali dupy" niestety. szkoda, bo liczylem na wiecej. duza przewaga, ale brak specjalnie pomyslu na gre ofensywna.
3. Lolek14.02.2009; 23:55
LolekChryste Panie... Nuuuuuuudny mecz... I do tego beznadziejny wynik. Tak jak gra VCF od kilku meczy.
4. leon15.02.2009; 00:04
leonZ każdym kolejnym meczem dochodzę do wniosku ze koeman nie był złym trenerem teraz gramy tak samo beznadziejnie totalny brak pomysłu na gre. niestety z taka gra o LM można zapomnieć tracimy punkty ze słabeuszami a przed nami mecze z czołówką.Wyprzedaż jest konieczna nie tylko ze względów ekonomicznych ale także sportowych(zarabiają dużo ale to się nie przekłada na gre). Najlepszym rozwiązaniem byłoby zostawienie trzonu drożyny villi silvy joaquina albiola maty marcheny i dobrac kilku zdolnych wychowanków poszukac w szkółce realu a nie kupowac piłkarzy z ameryki południowej gdzie po 10 meczach piłkarz jest nazywany wielkim talentem.
Nie jestem przeciwny emeremu ale chyba sie juz zagubił dlatego potrzeba nam trenera doświadczonego z charakterem w naszej sytuacji nie mozemy liczyc na
5. leon15.02.2009; 00:06
leonjego talent
6. villa515.02.2009; 00:11
villa5Od czasu meczu z Osasuną takiego padła nie widziałem. Zero kreatywności, zero pomysłu na grę i zero gry w obronie.Po prostu szkoda gadać. Albiol zaimponował mi dzisiaj swoją grą w obronie. Nawet strzelił bramkę! Prawdziwy profesor!!! Marchena gra piach a prawa strona bez Miguela nie istnieje to samo lewa bez naszego Włocha! Zaraz mnie chyba rozwali idę spać!!!
7. falcao15.02.2009; 00:13
Kolejny niekorzystny rezultat bo tak mozna nazwac remis z malaga na wlasnym boisku nie wiem czy smiac czy plakac bo tak naprawade rownie dobrze moglismy przegrac to spotkanie. Heh... najsmieszniejsze jest to ze malaga swietnie wykorzystala zmiane carleto za morettiego, a to co mowilem dobrego o albeldzie w 1 polowie spokojnie mozna 'zakopac o przydeptac', bo sposób w jaki dal sie ograc to poprostu smiech na sali, to bylo cos jak 'przeminelo z albelda' w jednej sekundzie kryl napastnika a w drugiej widzial jego plecy, samobój albiola ehh... a gdzie byl thiago? Nasz 'bombardier' chyba pomylil pozycje. Vicek odnosze wrazenie, ze on daje z siebie wszystko tylko wtedy kiedy wchodzi z lawki, albo poprostu za malo gramy ta lewa flanka... nie wiem, Villa swoje zrobil strzelil piekna bramke pracowal na boisku wypracowujac sobie okazje no ale coz samemu to w la liga niewiele mozna zdzialac, Joaquin wrócil i bardzo dobrze staral sie byc wszedzie gdy rajdowal zadko tracil pilki, widac bylo ze chcial zmienic sytuacje na boisku, Silva 1 polowa prawie nie widoczny w 2 podawal do el guaje a ten strzelil biegal napewno wiele ale nie przekladalo sie to zbytnio na okazje. Obrona ile kroć ja widzialem w tym meczu mialem wrazenie, ze wszystko co sie w niej dzieje, dzieje sie przypadkiem a to zly znak, bo to defensywa ma byc w koncu nieomylna. Podsumowujac na przyszłość nie mozemy grac tylko 2-3 zawodnikami liczac na ich magie grac ma caly zespol na równym poziomie nie tylko el guaje (podalem przykladowo)
8. Adrian_VcF15.02.2009; 00:44
Adrian_VcFA ja sadze ze duzo winy za tak zalosny styl gry ponosi Emery. Bo jak wytlumaczyc wybór na środek pomocy pary ALBELDA- Baraja ? Fernandes jest w tej chwili lepszy od oby dwoch , widac ze ich przerasta za kazdym razem jak przyjmie pilke. Do tego mamy fatalnych bocznych obroncow (procz Miguela) , bylo swietnie widac w tym meczu ze nic nie znacza w ofensywie , nie pomagaja skrzydlowym w zaden sposob, Albiol tez sie ,, popisal " sadze ze ta pilke moglby wybic gdyby byl bardziej skoncentrowany noo i mial wieksze umiejetnosci . Marchena z albiolem tez bardzo slabo, zero komunikacji a graja nie od dzis ze soba, nie umieja sie ustawic na boisku. Co do bramkarza to slowa pochwaly, swietny mecz sancheza, wiele razy ratowal nam skore. Jakby to byla jakas bardziej klasowa druzyna a nie Malaga to do przerwy moglo byc 0-3 . Podsumowujac - srodek pomocy i boki obrony do wymiany i mozemy pogadac o walce o mistrzostwo La Liga i sukcesie w Lidze Mistrzow
9. Adrian_VcF15.02.2009; 00:53
Adrian_VcFI Gdzie są teraz ci którzy mówili ze SILVA jest lepszy od Villi badz że jest ważniejszy dla drużyny?? Bo na IRCU nikt sie nie przyznal... Silva juz pokazal na majorce jak bardzo jest wazniejszym zawodnikiem dla druzyny od Guaje (VIlla wtedy nie gral a Valencia zagrala piach przegrywajac 1-3)
10. woker18215.02.2009; 01:29
woker182Taaa tylko przypomnij sobie kto asystował przy golu Villi?;) Wszyscy tak wyróżniają Ville, ale czy David naprawdę zagrał tak świetne zawody? Czy strzelił tą bramkę z niczego? Gucio prawda. Wykorzystał ładną akcję całej drużyny, od tego jest. Mnie martwi słaba dyspozycja Vicente, coś niby próbował, dośrodkowywał, ale brakowało tego polotu, który zazwyczaj widać w jego grze... I proszę mi tu herezji nie prawić, że Koeman był taki sam. Jest ogromna różnica między tym gdzie się teraz znajdujemy, a tym gdzie byliśmy przez Koemana. Co do Carleto... jeśli chodzi o grę w ofensywie to tragedii nie było, natomiast w defensywie totalna klapa, zresztą tak jak Maduro, który zaskoczył paroma dobrymi ofensywnymi wejściami...
11. Dzidek15.02.2009; 01:38
DzidekAkurat Maduro z całej obrony spisał się najlepiej. Nie wróżę niczego dobrego w meczu z Dynamem - nie będzie Miguela, a w dodatku wstępne prognozy mówią o trzech tygodniach przerwy Morettiego.

Doprawdy, zadziwia mnie upór, z jakim Emery stawia na duet Albelda-Baraja. O ile drugi czasem pokieruje grą, stara się coś konstruować, o tyle quasi-kapitan David nie robi w zasadzie nic.

Adrian, Silva jest kilka lat młodszy od Villi, a ma na koncie wcale nie tak mało sukcesów. Poza tym, sporo czasu spędził poza boiskiem, poczekajmy jeszcze kilka tygodni.

Panom należy się przede wszystkim wsparcie kibiców, bo przechodzą ciężkie chwile.
12. bialy_wilk15.02.2009; 08:56
Emery wreszcie wystawil Carleto
tylko ze wczesniej notorycznie go pomijal nie pozwalajac mu wejsc nawet na ostatnie 10 minut a teraz chlopak zagral od pierwszej minuty i mogl byc zagubiony
takich zawodnikow stopniowo sie wprowadza do druzyny
ogladalem wczoraj troche starcie Betisu z Barca i taki zawodnik jak Emana by nam sie przydal
naprawde bardzo dobry pomocnik ktory pracuje dobrze w defensywie ale takze potrafi swietnie rozegrac pilke i wlaczyc sie do ataku a technicznie tez niczego sobie

powinnismy wygrac ale Emery uparcie stosuje taktyke ktora nie przynosi zamierzonego skutku
a nasza obrona wyglada mizernie
nie mamy takiego zawodnika niestety
13. Ulesław15.02.2009; 09:07
UlesławJa myślę, że należy im się poważny opier..., od Unaia, nie wsparcie kibiców... Pokraki i nieudaczniki. Maduro coś grał? Raz w niego trafili piłką, zamiast do bramki - jego plus. Reszta to dno absolutne i relatywne - nie umie toto podać piłki na parę metrów, żeby przeciwnik jej nie zgarnął - ktoś mu straty liczył? Chyba byłaby dwucyfrówka. I ten strzał... Przebił go tylko Thiago Carleto, no ale chłopak mógł mieć tremę.

Nie mam pojęcia czemu Unai daje wykonywać wolne Fernandesowi. Już tak z nami źle, żeby to coś kopało TAKIE wolne? Villa i Joaquin o wiele lepiej by to strzelili. Ciekawe zresztą czemu Joaquinowi w ogóle nie dają strzelać wolne. W Betisie parę ładnych bramek z wolnych trafił. Myślałem, że może i Carleto by to lepiej kopnął, ale ten chwile później pokazał on swoją złotą stopę ;]

Albiol - Marchena... Stoperzy reprezentacji... Nie mam pojęcia dlaczego del Bosque sięga po obrońców do drużyny z najgorszą defensywą w lidze. Taki nieurodzaj w całej Hiszpanii? Nie wierzę.

Albelda się chociaż starał. Jemu zależało. Inni spacerowali po boisku, on walczył. Choć, skądinąd, i tak mu to słabiutko wychodziło. O Rubenie lepiej nie wspominać. Fernandes może i nie byłby taki daremny, gdyby zamiast bawić się piłką myślał jak kolegów podaniem obsłużyć. Prawie wbiegł w dwójkę rywali, bo chyba się zagapił. Choć i tak lepszy od Barahy, to jednak ciągle daremny.

Vicente albo tracił, albo nic nie wnosił. Silva jakiś taki nieprecyzyjny, nie wychodziło mu prawie nic, do Villi podał, ale ile podań zepsuł, bo go rywale rozszyfrowywali? Ileż to razy za długo czekał by podawać? Tak słaby Silva przydałby się Barcelonie, nie nam..
Joaquin jak zwykle coś wnosił. Nie zagrał rewelacyjnie, ale z Maduro z tyło to pewnie i Messi by cudów nie pokazywał. Brzydko się zachował jak zanurkował, ale to i tak jedna z jaśniejszych postaci wczorajszej katastrofy. Tylko Villa zagrał na swoim poziomie. Widać, że łapie formę. I dobrze, bo jednak jak nie on, to kto?

Kontuzja Morettiego to chyba jeszcze większa tragedia niż ten remis. Aż boje się myśleć co Lafita za tydzień będzie robił z del Horno czy Carleto...
14. chala1115.02.2009; 10:29
Leon@ Marchena trzon druzyny? Chyba reprezentacji Hiszpani na Euro...
Carleto.....zalozmy ze kazdy by mial treme,kazdy moglby popelnic bledy ale nie takie....nie uwazam ze bedzie z niego pozytek i 2,7mln poszlo w las ;]
15. patryk101915.02.2009; 11:06
patryk1019OMG ;( ... brak mi słów

Nieciekawie jest... żeby z tym zasranym Dynamem wygrali , ech.........
16. patryk101915.02.2009; 11:12
patryk1019Ale Albiol zapieprzył !
17. SokolVCF15.02.2009; 11:35
SokolVCF"no ale chłopak mógł mieć tremę" - buhaha. Tremę? To co za tydzień też będzie mieć tremę? Już wiem dlaczego Unai go nie wystawiał - cienki bolek z niego i taka prawda. Moretti wróć!
18. Gajos15.02.2009; 11:37
GajosKrótko: Silva to cień samego siebie, kiwa i traci, podaje niecelnie, asystował ale tylko dla tego, że Villa pokazał swój geniusz.Obrona < chyba coś takiego nie istniało. Albiol pokazał swój kunszt strzelecki, tylko szkoda,że do swojej bramki trafił. Carleto to musi się jeszcze od Morettiego duuuuuużo nauczyć.Baraja strzelał tylko, tylko szkoda że nie do bramki tylko do kibiców. Albelde to kojarzę tylko jak zatrzymywał przeciwnika ...faulami.Vicek słabo,Joaquin coś próbował ale też nic nie wychodziło. Jedyne pozytywy to Cesar i Villa. Gdyby nie Oni to na pewno remisu by nie było.
19. LSW15.02.2009; 12:07
LSWKrytykanci Morettiego i wychwalcy Albiola pokażcie się.
Bo jak pisałem że Moretti jest solidny o robi co do niego należy to sporo osób się wyśmiewało.
A z Albiolem jest jak z Alexisem, ani jeden ani drugi ratunkiem dla defensywy nie jest.

Jak dla mnie problem nie w umiejętnościach. Wraz z odejściem Ayali straciliśmy kogoś, kto tym wszystkim rządził, trzymał w ryzach, asekurował. W piłce jest tak, że jak jeden zawodzi to cała linia gra słabo, a jak wszyscy prezentują się dobrze to zawodnicy potrafią zagrać dobrze, jak się nikt nie spodziewał.
Marchena po kontuzji od razu wszedł do składu i nie miał czasu wrócić do formy, tym samym nie może liderować defensywie. Ale w meczu Hiszpanii piłkę ładnie wybił i był gdzie trzeba. Dlaczego? Tak jak pisałem, dobrzy partnerzy podnoszą jakość gry.
Albiol nie jest liderem i się nie nadaje na niego. Patrzy na Marchenę a Marchena na niego. Marchena jak jest w formie to potrafi dyrygować obroną, ale on nie ma nawet możliwości siąść na ławce na jeden mecz czy dwa, spokojnie potrenować i wtedy wrócić.

Co do Carleto. Emery powinien go wpuszczać na ostatnie 10-15 minut. Nie robił tego, to teraz co się dziwić że chłopak jest zagubiony totalnie? Inni trenerzy jakoś potrafią stopniowo wprowadzać nowego zawodnika do drużyny i daje to spore rezultaty.

Zaś co do ogólnej postawy drużyny, przywoływania Koemana itp. Sprawa wygląda tak, że nasi pokazali w tym sezonie że grać potrafią. Ale każda drużyna, która jest w dołku potrzebuje trenera - przewodnika, wodza. Emery nie nadaje się do tego. No jaki skład on wystawia? Maduro w obronie to porażka, a ten go na prawej obronie wystawia. No nie wiem czy śmiać się czy płakać. Koeman przegrał przez to jakim był człowiekiem - despota, bez szacunku do piłkarzy. Emery przegrywa bo jest za słaby. Taka jest prawda. Jest zdolny, ale dla nas za słaby.
Ile czasu miał Silva po kontuzji na dojście do siebie? Grę w ostatnich minutach meczu? Najpierw z 15 minut, potem z 30... To jak on ma prowadzić grę drużyny?
Gramy jednym napastnikiem, Silvą który od razu jest rzucony na pożarcie. Vicente dobrze gra wchodząc z ławki, ale musi częściej grać od pierwszej minuty. Musi nabrać pewności siebie.

IMO wszystko było i jest do poukładania, ale całą winą obarczam trenera. Drużyna jest prowadzona chaotycznie, nie widać tu żadnego planu, rozsądku. Trochę przypomina mi to "polską myśl szkoleniową".
20. falcao15.02.2009; 12:35
wedlug mnie najlepszymi zawodnikami tego meczu byli :

1.Villa- za geniusz w zdobytym golu i pracy na boisku

2.Cesar- za doswiadczenie dzieki ktoremu uratowal vcf od porażki

3.Joaquin- za chec walki, probe swietnych podan, wiecej szczescia i mial by 2 asysty, ale cóż... moze innym razem :)

21. ches15.02.2009; 12:37
chesGra nudna...jedynie Joaquin cos probowal i Silva, Baraja za duzo strat jak i Albelda. Miguel kontuzja, Moretti tez, ale tak ogolnie to jest spoko hahaha...nie mamy srodka pola?? to po co sprzedawalismy Aimara?? Aimar ma wiecej techniki i kreatywnosci niz polowa naszego teamu. Obrona jest slaba?? to po co sprzedawalismy Ayale?? nei mamy zmiennika do Villi?? hhhmmmm...Di Vaio jest krolem strzelcow w Serie jak narazie. Gdzie jest ta Valencia z poczatku sezonu?? gdzie gralismy pieknie ofensywnie i strzelalismy 2x wiecej bramek niz tracilismy a teraz wracaja czasy Koemana kiedy to meczymy sie ze sredniakami. Carletto to moimk zdaniem pomocnik a nie obronca bo a ofensywie to jeszcze jakos bylo ale w defensywie totalna zenada ale to moze stres zobaczymy jak sie to dalej potoczy. Moim zdaniem Valencia powinna grac 2 napastnikami Villa juz tez rozkladal rece z Bezradnosci i niedokladnych podan swoich kolegow.Wlasnie w tym momenci potrzebujemy kogosd takiego jak Aimar ktory by obsluzyl Ville podaniami bo Silva ne wyrabia a kto inny podaje prostopadle pily?? czasami Baraja czasami Albelda ale my musimy caly czas je posylac bo Villa jest stworzony dpo takich podan a obecnej chwili sam musi sobie wypracowywac sytuacje eecchhh....co to dalej bedzie...
22. woker18215.02.2009; 12:42
woker182Chciałbym tylko zaznaczyć, że wbrew niektórym fachowcom, którzy sądzą, że Carleto grał od pierwszej minuty - wcale tak nie było;). Emery niestety musiał dokonać zmiany, a wtedy cała obrona się posypała. Nie można całej winy zganiać na Albiola, bo w obronie nie istnieli Carleto i Maduro... Albiol po prostu pechowo odbił piłkę, każdemu się może zdarzyć. Fakt faktem nie dyrygował naszą obroną, ale tak tragicznie bym go nie oceniał.

Co do duetu Albelda - Baraja, jakkolwiek naprawdę lubię Albelde tak uważam, że sieje on największy chaos w drużynie. Jak ktoś uważnie oglądał mecz to zapewne zauważył parę dobrych zagrań ze strony Barajy, u Albeldy takich nie widziałem niestety. Większość jego zagrań to niecelne podania, a najlepsze było to z 1 połowy do Vicente, które przyprawiło mnie o palpitacje serca... Problem w tym, że nie mamy kim zastąpić Albeldy. Manu gra dokładnie to samo, traci piłkę i niecelnie podaje, Maduro po raz kolejny pokazał, że w defensywie jest fatalny... Może czas dać szansę Hugo?...

Co do Silvy, kto uważa, że gol Villi to tylko zasługa Villi jest k... ;). Silva bardzo ładnie podał, zwiódł obrońców, a dla Villi taka sytuacja to pewny gol. Zresztą dla wielu napastników, nie tylko Villi. Powtórzę jeszcze raz, była to bardzo ładna akcja całej drużyny, na początku drugiej połowy można było naprawdę zaobserwować parę dobrych zagrań, niestety po utracie bramki znowu wszystko się posypało.
23. woker18215.02.2009; 12:47
woker182@ Ches - nie zapominaj, że mamy też Vicente, Joaquina i Silvę, którzy w tym sezonie już naprawdę wiele razy pokonali bramkarzy rywali. Wkurza mnie już to wychwalanie Villi pod niebiosy. Jest być może najlepszym napastnikiem świata natomiast musimy grać jako drużyna. Co do gry dwoma napastnikami - zgadzam się, najlepiej by był to dość wysoki napastnik by mógł zgrywać piłki, zawsze byłoby to jakieś rozwiązanie zagrać długą piłkę, mając tylko Ville, jest to kompletnie pozbawione sensu.
24. Polekin15.02.2009; 12:50
Ostatni akapit tego artykułu znakomicie oddaj to co się dzieje teraz w Valencii, a szczególnie jedno zdanie że cała drużyna liczy tylko na to że Villa strzeli więcej goli niż oni pozwolą sobie strzelić. Mam tylko nadzieje że to nie wina tego, że piłkarze nie dostają na czas swoich pensji...
25. Adrian_VcF15.02.2009; 12:50
Adrian_VcFLSW i właśnie ci sie pokazuje. Moretti jest słaby i moim zdaniem nadaje sie na ławke. A dlaczego ?? Bo TO zawodnik który nigdy nie wybije sie na poziom wiekszy niz przecietny. Zgadzam się że gra równo przez caly sezon- równo, lecz na przecietnym poziomie, a nam potrzeba calej linii swietnych obroncow. Największym jego mankamentem jest gra 1 na 1 , tego co zrobil w superpucharze na Bernabeu mu nie daruje i w meczu ligowym z realem tez nam "zapewnil porazke". Valencia w tej chwili powinna moim zdaniem zmienic nieco styl, swietnie byloby pozyskac SERGIO GARCIE z betisu do ataku i niech gra z Villa - to na pewno by sie sprawdzilo, a wtedy silva do pomocy na srodek, jestem pewien ze by tam sobie poradzil. Natomiast zgadzam sie z toba w 100% jezeli chodzi o trenera, jest za slaby na Valencie, nie wiem czy to w skutek doswiadczenia , tego ze ma 37 lat , fakty sa takie ze kompletnie nie trafia z wyborem skladu i nie umie on poukladac naszej gry. o fatalnej grze VCF na wyjezdzie nie wspomne. Ktos tu pochwalil Silve za to jaką asyste mial wczoraj... taaaa ale mi to asysta, bramka padla tylko i wylacznie z zaslugi VIlli , 90% akcji bylo jego . Podsumowujac ja bym sie nie zastanawial i jak najszybciej zmienil trenera na jakiegos z wiekszym doswiadczeniem i ogolnie lepszego. Bo sklad jest dobry i spokojnie wystarcza na zajecie 4 miejsca, jesli go nie zajmiemy to bedzie to zasluga w najwiekszej mierze EMERY'ego. Najlepiej bylo w ostatnich latach za QuiQue Floresa... moglby wrocic...
26. Polekin15.02.2009; 12:50
Ostatni akapit tego artykułu znakomicie oddaj to co się dzieje teraz w Valencii, a szczególnie jedno zdanie że cała drużyna liczy tylko na to że Villa strzeli więcej goli niż oni pozwolą sobie strzelić. Mam tylko nadzieje że to nie wina tego, że piłkarze nie dostają na czas swoich pensji...
27. Ulesław15.02.2009; 12:52
UlesławJa będę bronił Unaia. On głupi nie jest, widzi co się dzieje, próbuje coś zrobić, to piłkarze zawodzą. Jeśli popełnia błędy, to wiemy o tym tylko a posteriori, po obejrzeniu meczu. Można ewentualnie kląć na Unaia, że dopuszcza Fernandesa do wykonywania wolnych. I oskarżać go o przedwczesne zrezygnowanie z Zigicia, nad którego Emery wolał Morientesa. Słowa o braku charyzmy, niedoświadczeniu czy słabej motywacji może ładnie brzmią, ale zupełnie nieweryfikowalne.

Czy ktoś przewidział, że Vicente nic nie wniesie? Wielu mówiło, że powinien grać częściej od pierwszego składu. A on akurat tylko dobrze gra w ostatnich minutach, jak wejdzie z ławki. Wiedzieliście, że Silva będzie tyle tracił? Jedyne co było do przewidzenia, to problemy z Maduro i ze środkiem pola. I to niezależnie, czy miałby tam grać Baraja z Albeldą, czy z Fernandesem.

Unai chciał wprowadzać Carleto stopniowo do gry. I wczoraj nie wyszedł Thiago w pierwszym składzie, zapewne wszedłby w końcówce, gdyby nie kontuzja Morettiego. To też było nie do przewidzenia. A widać, że Carleto jednak pracować musiał i musi nadal, jeśli naprawdę chce być obrońcą.

Wczoraj nie udało się chyba ani razu złapać rywali na ofsajdzie - zawsze albo Maduro, albo Carleto gdzieś się zagapili, no i trzeba było gnać za rywalami licząc na Cesara.

Nie mamy środka pomocy - ani Baraja, ani Albelda, ani Fernandes to nie piłkarze, którzy mogą coś kreatywnego wnieść do środka. Wiele w naszym ustawieniu zależy od Silvy, jak jemu nie udają się podania i zagrania nie wychodzą, to i skrzydłowi, i Villa, odcięci są od dobrych piłek.

Unai jednakże gra jedynym możliwym ustawieniem, które w obliczu absencji podstawowych zawodników zaczyna się nie sprawdzać. Gdy graliśmy dwójką napastników, to nie dość, że nasz drugi napastnik i tak nic nie robił, to środek zupełnie nie istniał.

Niektórzy sugerują, by włączać młodych wychowanków do pierwszego składu. Pamiętajcie tylko, że taki Ximo Navarro czy Michel zwykle grają w czwartej lidze. Drużyny z Primera to ciut większy poziom.

Nie wiem co należy teraz zrobić. Chyba tylko liczyć, że Silva odzyska formę, a Mata precyzję strzału i jakoś będzie. Fernandesowi raczej rozumu nie przybędzie, del Horno formy chyba nigdy nie odzyska, Albeldzie i Baraji nie ubędzie lat.
28. ruben12315.02.2009; 12:56
Moje konkluzje:

1. Juz od kilku sezonow w tym zespole brak ambicji, checi osiagniecia czegos wspanialego, motywacji , niczego! Jest kilku mlodych walczakow - Silva ,Villa, Mata plus Moretti , Albiol czy momentami Joaquin. Reszta to Marchena , Baraja,Albelda ktorym sie po prostu nie chce juz - graja jak zawsze byle dostac pensje i dotrzymac do konca kariery.W tym zespole nie ma lidera ktory wzialby szatnie za gardlo i naklonil do ciezkiej pracy na boisku!

2.Emery jest dobrym trenerem ale nie potrafi narzucic dyscypliny(jak np Guardiola) i zmusic pilkarzy do maxymalnego wysilku! A to bardzo negatywna cecha! Jak widze jak o kazda pilke walczy taka barca to nasi przy nich to lenie nic wiecej! Czy to nie dziwne ze juz trzeci trener stara sie cos z tymi leniami zrobic i bez skutku!

3.Z meczu na mecz jest coraz slabiej.Ja nie wierze w mozliwosc awansu do LM! Po prostu nie wierze! Czyli prawdopodobny scenariusz: Emery zostaje zwolniony , Villa sprzedany(i dobrze dla niego bo zasluguje na cos lepszego, jest za dobry jak na ten klub niestety).Wiec trzeba bedzie szukac trenera a bez kasy nie bedzie nastepcy Villi czyli za rok znow bez LM i VCF przechodzic bedzie w przecietnosc:(

Podsumowujac: chcialbym zeby wszystko sie dobrze skonczylo ale nie dosc ze stoimy na skraju bankructwa to jeszcze pilkarsko kazdy element gry sie sypie.Poczatek konca VCF?

29. davidvilla7v15.02.2009; 13:00
davidvilla7vwidziałem ostatnio parę meczy Benfici i uważam że Aimar byłby świetnym partmerem dal Villi ale Benfica już go nie puści a do tego Valencia tonie w długach
30. Adrian_VcF15.02.2009; 13:00
Adrian_VcFSwoją drogą to Mata też nam zabrał pare punktow w tym sezonie... mozna przypomniec zmarnowane setki na SEVILLI , w Pampelunie przy stanie 0-0 w 70 minucie oraz o ile pamietam w Huelvie przy stanie 1-1 kolo 80 minuty... ;/
31. Polekin15.02.2009; 13:09
Tutaj chciałbym bronić Matę-owszem zmarnował kilka świetnych okazji, ale bez niego czy Joaquina Villa strzeliłby przynajmniej ze 2 razy mniej bramek. Owszem I Mata i Joaquin marnowali okazje, ale ile i bez tego wnosili do gry ofensywnej. No ale i tak uważam i dalej będę się przy tym upierał, że bez uporządkowanej defensywy NIE MA ofensywy. A jak jest defensywa w Valencii to już wszyscy się zdążyli przekonać. O ile na początku sezonu grał Alexis czy tam w końcówce poprzedniego tak teraz go nie ma, Albiol słabiej, Marchena-bez komentarza
32. szp15.02.2009; 13:09
Emery próbuje coś zrobić? Próbować to może próbuje, ale wystawia cały czas podobny skład, a Valencia od 6 meczów nie może wygrać w lidze.
Nie rozumiem też tego narzekania na Maduro, wczoraj rozegrał przyzwoity mecz, był najlepszym obrońcą Valencii. Mam nadzieje, że Emery da mu szanse zagrać na swojej nominalnej pozycji, bo widać, że Holender się stara i że mu zależy, a w środku pola jak jest każdy widzi.
33. Ulesław15.02.2009; 13:11
UlesławAimar grywa w pierwszym składzie? Myślałem raczej, że dotrzymuje Quique towarzystwa na ławce :) Niemniej, nie mitologizujcie Aimara. Silva też jest absolutnie genialny, pół Europy by go chciało, a potrafi zawalić mecz.

Jeśli mówimy o transferach, to koniecznie trzeba powalczyć o Jonathana Pereirę. Jako zmiennika, bądź następcę Villi. Jak wybrniemy z tarapatów finansowych, to pewnie Villa zostanie, ale ktoś na zmiany by się przydał. Szkoda, że to pobożne życzenie, bo go Villarreal za nic nie puści. Żadne Negredy czy Sergio Garcie. Ewentualnie Llorente, ale Bilbao niechętnie swe gwiazdy sprzedaje. Kosztowałby pewnie fortunę.
34. Kanius15.02.2009; 13:13
KaniusJa oglądałem tylko 1 połowę i wyróżniał się tylko... Cesar. Nic nie istniało naprawdę nic, mam nadzieję że do wakacji jakoś przetrwamy, a potem sytuacja finansowa ustabilizuje sie na tyle, że będziemy mogli ściągnąć klasowego rozgrywającego.
35. Adrian_VcF15.02.2009; 13:17
Adrian_VcFJak sprzedamy te parcele i 300 mln euro wpadnie to naprawde nie bedzie zle... a gwiazdy zostana. Co do Uleslawa to mam pytanie co ci nie pasuje w Sergio Garcii, moim zdaniem jest zajebisty i grywa w reprezentacji Hiszpanii . Jakby byla mozliwosc sciagniecia tego zawodnika to nie byloby sie co zastanawiac, tym bardziej ze zasluguje on na gre w lepszym klubie niz Betis
36. Ulesław15.02.2009; 13:20
UlesławBetis kupił go za 10 mln, sprzedałby może za drugie tyle. Szarpie nieźle, ale potrafi być diabelnie nieskuteczny. I według mnie Pereira jest lepszy.
37. Adrian_VcF15.02.2009; 13:22
Adrian_VcFSkoro taki dobry to dlaczego nie strzelil zadnego gola w lidze ??
38. szp15.02.2009; 13:26
Małe sprostowanie, Valencia w ostatnich 6 meczach zwyciężyła tylko raz, a i styl tego zwycięstwa pozostawiał wiele do życzenia ;)
39. luke15.02.2009; 13:30
Jak czytam ta krytyke albiola to smiac mi sie chce... nasza gre defensywna w tym meczu ulozyla kontuzja Morettiego. Carleto to poprostu porazka. Ten chlopak ma jescze wiele do nauczenia sie(nie potrafi sie ustawic nie mowic juz o grze 1 na 1) i nie dziwie sie ze emery do tej pory nie dawal mu szans. Mozna go ograc jak dziecko...a porownywanie go do Carlosa jest smieszne.
Albiol strzelil samobója to fakt...ale w takiej sytuacji czesto padaja takie bramki. Albiol musial dostawic noge bo jak nie to juz dwojka napastnikow malagi tylko czekala na pilke. Jestem pewien ze nasza obrona podniesie sie gdy bedziemy grali w optymalnym skladze z morettim i miguelem.
Moim zdaniem prawdziwy dramat jest w srodku pola gdzie jedynie prawie emeryt baraja potrafi pociagnac gre. A gdzie reszta zawodnikow? fernandes ...bez komentarza.
40. Ulesław15.02.2009; 13:37
UlesławPereira? Zmień strony na których to sprawdzałeś. Strzelił parę bramek, zaliczył też kilka asyst. Wiele wnosi do gry, jest szybki i waleczny, zwinny i dobry technicznie. Niski, ale zadziorny. Dam sobie rękę uciąć, że zrobi wielką karierę. Jednego tylko nie wiem - czy to drugi Munitis, czy raczej drugi Villa...
41. ruben12315.02.2009; 13:48
Nawet jezeli sytuacja finansowa sie naprawi to trzeba sie zakwalifikowac do LM zeby zatrzymac Ville. Nie widze Villi u nas jezeli nie bedzie mogl grac w LM.

Co do transferow to konieczna jest przebudowa. Cel nr jeden dla mnie w ofensywie to Kerrison - ten koles jest swietny i to 100% gwiazda bedzie. Pozatym bylby swietnym partnerem dla Villi.
Co do reszty to trzeba odmlodzic sklad i pozbyc sie dziadkow , sory ale Albelda,Edu,Baraja,Angulo musza odejsc.

Tak jak mowilem nie wierze w zajecie chocby 4 miejsca - bo watpie ze powrot Alexisa wszystko zmieni.
42. billie_15.02.2009; 14:04
oł jes, carleto nasz zbawca. ;] <3

-.-
43. LSW15.02.2009; 14:09
LSW@ Adrian
"tego co zrobil w superpucharze na Bernabeu "
Ja pamiętam co zrobił...ale nie Moretti a wasz zbawca Alexis :)

Moretti w ofensywie nigdy nie będzie wielki i błyszczał nie będzie. Przeciętność? Raczej solidność. Jak reszta obrony gra dobrze, to defensywa radzi sobie ładnie i "przeciętność" Włocha nie przeszkadza.
Był taki piłkarz, Cicinho (chyba tak się pisze), on to był super. Strasznie efektowanie grał, a te akcje na połowie rywala - cudne. Tylko, że on był obrońcą. Dlaczego dłużej w Realu nie pograł?
Moretti jest obrońcą i zadanie defensywne wykonuje bardzo dobrze. Oczywiście czasami jakieś dośrodkowanie z lewej strony pójdzie, ale pokażcie obrońcę, który nigdy nie przepuścił żadnego ataku i nie dał się ograć?


Chyba Ulesław (ale nie jestem pewien) napisał że Carleto pewnie by wszedł na ostatnie minuty. Serio? Tyle razy już był w kadrze i ani minuty nie dostał, a dziś nagle Emery miałby zacząć go ogrywać? Bzdura.


Ktoś wspomniał o braku lidera drużyny. Prawda. I w takiej sytuacji liderem i przewodnikiem drużyny ma być trener. To on a nie jakiś zawodnik ma chwycić zawodników za gardło i powiedzieć żeby zaczęli się ruszać na boisku a nie opier..lać. To są zadania trenera a nie jakiegoś zawodnika. Dobrze jest jak jest w klubie zawodnik, który krzyknie na boisku do kolegów, np. Gattuso, "dawny" Albelda.

Emery głupi nie jest i widzi co się dzieje. No pewnie że widzi. Ale nie to chodzi czy widzi czy nie, ale co potrafi z tym zrobić. A nie potrafi nic.

Co do ostatnich lat i braku ambicji. Był Ranieri, tego komentować nie trzeba. Był Flores, ale on trochę był podnóżkiem, stworzył kółko wzajemnej adoracji. Po prostu był za młody żeby mieć z miejsca autorytet piłkarzy. Carboni chciał towarzystwo rozpędzić, zrobić porządek - jak skończył, to wiemy. Następnie Koeman - przegrał sam ze sobą. Jest Emery - brak zdolności przywódczych. To jak ktoś ma ten zespół opieprzyć, zmusić do gry, pokierować, mieć posłuch ale i szacunek?

Nie ma kasy na świetnych rozgrywających, napastników, obrońców. Trzeba się głównie opierać na tym co mamy. A można to zrobić. Kolejny raz przywołam Zigica. Nie musimy na siłę kogoś kupować. Dajmy w końcu pograć Serbowi. Czy naprawdę Maduro jako prawy obrońca jest lepszy niż Ximo Navarro? Czy nie można zagrać w środku pola Silvą i Barają i dwoma napastnikami?
44. Ulesław15.02.2009; 14:57
UlesławHah, Adrian, jak po meczach z Realem krytykujesz Morettiego, to przyznam Ci, że na mocnych podstawach opierasz swą krytykę. Jak LSW już napisał, w superpucharze zawalił Alexis. W lidze natomiast del Horno. Polecam na przyszłość zmienić telewizję na jakąś bardziej wyraźną ;)

LSW, czyli prawidłową reakcją trenera byłoby co?

1) Gra Barają i Silvą w środku + 2 napastników
2) Ufanie wychowankom
3) Opieprzanie zawodników, bo nie biegają

Pierwsze - samobójstwo. Silva to przecież prawie napastnik bądź skrzydłowy, nie środkowy pomocnik. Wyobrażasz sobie Silvę walczącego o piłkę z takim Diarrą, Keitą, Dusherem, Romariciem, Colsą, Javim Martinezem czy Marescą? Wszystko to wielkie i silne chłopy, z żadnych by Silva walki nie wygrał. Ale rozumiem, gralibyśmy rombem, tzn Silvą bardziej z przodu? I kto by środek ubezpieczał? Dreptający po boisku Baraja? Sam jeden na całą szerokość boiska? Na pewno miałby tysiące odbiorów miliony razy przecinałby podania rywali. Nasze cracki grając nawet we dwóch w środku nie dają rady, to Baraja sam miałby dać? Raz jeden graliśmy podobnym ustawieniem - skończyło się 1-5 dla Realu.

2) Ximo Navarro narazie gra w Mestallettcie, która bynajmniej nie gromi wszystkich w czwartej lidze. Postawienie go od razu do pierwszego składu to zbyt wielkie ryzyko, mógłby być wprowadzany stopniowo, ale czy nie lepiej, żeby grywał całe mecze w rezerwach, niż 10 minut w pierwszej drużynie? Do wykorzystania są trzy zmiany: pierwsza to zawsze Vicente/Mata, druga ktoś ze środka, bo i tak zwykle zawodzi, trzecia zwykle przepada na kontuzje. Nie byłoby nawet za bardzo kiedy dawać mu się ogrywać. To samo z Michelem czy innymi przyszłymi crackami. Carleto wczoraj pokazał, jak wielkim ryzykiem jest stawianie na kogoś takiego.

3) Jak to sobie wyobrażasz? I skąd wniosek, że Emery ich nie "motywuje" w ten sposób? To Koeman czy Schuster całe mecze siedzieli na ławce rezerwowych i słowem się nie odzywali. Emery nigdy nie siedzi i mało kiedy zamyka usta.

Też mnie coś bierze, jak widzę, że zamiast biegać do wyzionięcia ducha nasi snują się po boisku, ale czy winny temu jest trener? Ma ich psami szczuć na treningach, żeby się nauczyli, że na meczach trzeba być szybciej od przeciwnika przy piłce? Przyjście Chaparro, którego piłkarze biegają jakby ich rzeczywiście szczuł psami coś by poprawiło? Wątpie, taki naród i tacy piłkarze. Trener tego nie zmieni.

Zwalanie winy na trenera jest fajne i proste, łatwo mówić o czymś, co jest nieweryfikowalne. Jeśli naprawdę wyniknie konieczność zmiany trenera, to będzie to już niestety oznaczać, że przyjść musi ktoś, kto Valencię zbuduje od nowa.
45. LSW15.02.2009; 15:14
LSWUle, zdaję sobie sprawę że gra rombem jest ryzykowna. Ale gramy teraz jednym ustawieniem i przegrywamy. Może warto spróbować inaczej? Co się stanie? Porażka? Nic nowego.

Może Emery ich motywuje, ale skoro to nie działa to trzeba spróbować inaczej.

To samo z Maduro. Ogrywają go jak chcą. Jaka różnica między ogrywaniem jego a Navarro? A może Ximo by się sprawdził.

I o to chodzi, że nic dobrego teraz nie ma. To czego nie spróbować czegoś zmienić? Porażka 0:3 a 0:4 naprawdę nie robi mi różnicy. A zawsze jest nadzieja, że nie tylko zmiana nie będzie na gorsze, a przyniesie coś nowego.

PS. Pomysł z psami jest całkiem dobry. Można spróbować :)
46. Adrian_VcF15.02.2009; 15:32
Adrian_VcFHahah to waszym zdaniem moretti w superpucharze zagral dobrze ?? Alexis popelnil blad bo podal pilke Higuainowi , dobrze ale kiedy to bylo w 90 minucie jak juz raczej bylo po wszystkim... Robben Morettiego wozil jak psa, jeszcze nigdy nie widzialem zeby ktos kogos tak jechal 1 na 1 , a przeciez chyba chcemy miec obrocow ktorzy beda umieli grac przeciwko najlepszym (Real i Barca) a moretti wypadl zalosnie. Do tego kazde dosrodkowanie jego strona przechodzi ale to normalne skoro jest beznadziejny w pojedynkach 1 na 1 ... przyklad ? niedawny mecz w Bilbao... Do tego nowoczesny boczny obronca musi umiec grac w ofensywie ... a on ani tu ani tu nie gra dobrze
47. LSW15.02.2009; 15:56
LSWAdrianie, ile Ty masz lat? Skończyłeś choć podstawówkę? Bo dodawanie i odejmowanie Ci nie wychodzi.

VCF - Real 3:2
Real - VCF 4:2

Gdyby nie stracona bramka Alexisa, to:

VCF - Real 3:2
Real - VCF 3:2,

co daje nam w dwumeczu: 5:5, a to daje dogrywkę, a nie stracony puchar. Rachunek prosty i widać jak na tacy, ile warty był błąd Alexisa. Błąd, jakie nawet na wf-ie się nie zdarzają.
48. canizares15.02.2009; 16:04
canizaresruben123 nie rozumiem dla czego chcesz się pozbyć wszystkich starszych zawodników.Nie wiem jak ty ale ja uważam że skoro Emery ciągle stawia na Baraje i Albelde to wie że oni są lepsi choćby od Fernandesa Hugo Viany czy Maduro którego pozycja to środek pola. Zgodzę się z tobą że czas pozbyć się Angulo ale Baraja Albelda i Edu powinni zostać tym bardziej że za nich dużych pieniędzy nie dostaniemy jesteśmy zadłużeni a oni obecnie grają najlepiej u nas w środku pola(według Emerego który wie najlepiej).Co do meczu to nie oglądałem ale uważam że skoro Miguel jest kontuzjowany to lepiej zastąpić go obrońcą niż pomocnikiem. Nawet dałbym szanse Curro Toresowi lub Ximo Nawarro ale napewno nie Maduro dlatego że obrońca powinien lepiej wiedzieć od pomocnika jak zachować w danych sytuacjach np jak złapać napastnika na płapce ofsajdowej. Nie chodzi tu nawet o to jaką rolę odgrywał kilka lat temu Curro Torres. Co do napastników to lepiej jakby Moro poszedł na wypożyczenie do Racingu niż Żigić który nie zawodził kiedy grał.Gdy Villa nie grał w 1 meczu mogliśmy to odczuć. Teraz co do drużyny Mestalla. Skoro piłkarze 1 drużyny VCF nie mieszczą się w 18 meczowej to niech grają w meczach 2 drużyny. Tak robi Ajax a to skutkuję 1 miejscem ich 2 drużyny w 2 czy 3lidze. Tacy piłkarze jak Hugo Viana Curro Torres czy Del Horno mogli by się w końcu ogrywać a nie że jak są potrzebni w jakimś meczu to zawodzą. Powodem tym jest brak gry. Trzeba to zmienić. Nie możemy liczyć na transfery. Musimy grać tymi zawodnikami co mamy.Sory za błędy
49. Ruutu15.02.2009; 16:08
RuutuJak tak dalej pójdzie to będziemy się szukać pod koniec tabeli; krew zalała że nawet z taką malagą gramy dno
50. chala1115.02.2009; 16:18
teraz kwestia 1 meczu i mozemy nawet nie miec UEFA :]
51. Ediss15.02.2009; 17:02
EdissSzczerze mówiąc nie chce mi się nawet analizować przyczyn wczorajszego niepowodzenia, bo i tak każdy wcześniej o tym choćby wspomniał. Gry nie ma, bo nie ma wykonawców. Kiedyś jak się przeglądało kadrę Valencii widać było konsekwentnie realizowaną politykę transferową. Wiadomo, że zdarzały się wpadki, przecież nie zawsze można ściągać do zespołu Canizaresa, Ayalę czy Villę, ale był zamysł i nawet tacy piłkarze jak de los Santos czy Zahovic byli uzupełnieniem szerokiego składu a nie jego wydatnym osłabieniem. Dzisiaj przeglądając materiał ludzki jakim dysponuje Emery na próżno szukać choćby jednej, solidnie obsadzonej pozycji. Największe braki widać w obronie, wczoraj te puste korytarze na bokach obrony aż wołały o pomstę do nieba. Problem jest jednak taki, że choć wszyscy, albo przynajmniej lwia część z nas, widzi w czym tkwi problem, to w najbliższym czasie nie ma szans na zmianę status quo z powodów ekonomicznych i Emery „musi zgrywać stare karty”. Chcąc powrotu Valencii do dawnego poziomu potrzeba radykalnej zmiany kadrowej, a na dobrą sprawę do oddania są: C. Torres, Maduro, Albelda, Baraja, Morientes, Angulo, del Horno, Pablo, Edu, Viana, Guaita. Tylko kim wtedy miałby grać Emery?
52. Nevan_1415.02.2009; 17:42
Tak na marginesie: Zigic przed chwilka strzelił bramkę. Tym razem Villareal.
53. Sopel15.02.2009; 17:44
Zigic znowu strzelil.. ja tego nie rozumiem, skoro strzelał bramki w meczach jak grał u nas (malo gral wiec tez malo strzelal) ale jak grał to strzelał wiec dlaczego nie gra u nas.. najwyzej by sie nie sprawdził...
54. Sasuke_715.02.2009; 17:45
Sasuke_7Nie wiem, czy Mourinho by coś tu zdziałał. Oby pokazali z Dynamo, że wiedzą jak kopać piłke. A co do Zigicia to mam nadzieje, że Emery otworzy oczy.
55. Kanius15.02.2009; 18:33
Kanius@ Ediss dokładnie tutaj się mówi o tym żeby pozwalniać pół składu, ale ktoś na ich miejsce przyjść musi, więc sprzedażą połowy składu sytuacji finansowej i tak nie poprawimy, a na dodatek kadra będzie liczyła ok 15 zawodników. Najpierw trzeba (przynajmniej słownie) załatwić transfery (np za Albeldę, Zapater przykładowo), a dopiero wtedy pozbywać się zawodników. Lecz wszystko aktualnie zależy od kasy, a jak wszyscy wiemy u nas z nią nie jest dobrze. Nie możemy się załamywać tylko wierzyć w zespół. Nie krytykujcie tutaj Emerego, bo co on ma zrobić? Sam bardzo chciałem żeby Carleto grał w I składzie, a po waszych komentarzach widzę, że powinien jeszcze parę miesięcy solidni pracować. Zapewne tak jest z Ximo Navarro i z Michelem. Rezerwowi w naszym składzie to padaka. Angulo,Torres,Viana po prostu Unai nie ma pola manewru. Trzeba czekać do lata i koniec.
56. pedro116.02.2009; 09:40
Już niedługo nie będzie żadnych dyskusji i dylematów kto i gdzie ma grać. Valencia jest w tragicznej sytuacji finansowej i trzeba będzie postawić z konieczności na canteranos i tych, którzy mogą przejść za darmo. Kluczowi zawodnicy będą musieli odejść, żeby zobyć kasę. To tyle jeśli chodzi o przyszłość.
Teraz:
- Emery - prawda leży chyba pośrodku - Emery nie ma osobowości przywódcy i to jest jego wada, szczególnie w czasie kryzysu, ale z drugiej strony nie ma kim grać; ma wypalonych piłkarzy typu Albelda, Edu, Angulo, Baraja, Morientes i słabych typu Pablo, Asier, czy wręcz słabiutkich - Carleto,a właściwie Carletko (nadaje się w sam razem do Mestallety),
- Moretti - jest przecietnym obrońcą, ale lepszym niż Asier, i mistrzem na tle Carletka,
- gra opiera się na 2 filarach - Villa i Joaquin; reszta nie dorasta poziomem - Silva to nie ten sam Silva, Mata zagubił się, Vicente zawodzi; woker> bramka na 1:0 to zasługa Silvy? Nie rozśmieszaj mnie; Villa stzrelił ją po indywidualnej akcji i podanie Silvy nie było niczym szczególnym.
- nie ma zmiennika Albeldy? Ja bym postawił na Maduro - na pewno będzie więcej biegać,
- czy Emery pozbiera towarszystwo do kupy i stanie się wybawcą? Obawiam się, że nie ma co na to liczyć, prędzej na "samowyleczenie", ale jak nie znajdą się pieniądze nawet na to bym nie liczył,
- wydaje mi się, że dni Soriano są policzone; niby robi co może, lecz chyba niewiele może (sprawy są tak zagmatwane); myślę, że kryzys VCF będzie się pogłębiać i skończy się bankructwem klubu.
To narazie tyle na poniedziałek.