VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Hiszpan nie wini nikogo za opóźnienia związane z wypłaceniem przez klub poborów i jest pełen nadziei, że zarząd dotrzyma słowa, danego im przedwczoraj.

Piłkarz przyznał, iż „sytuacja jest trochę skomplikowana”, ale okazuje się, że „wszyscy są bardzo spokojni” ze względu na zapewniana zarządu o rychłej wypłacie pieniędzy.

Ponadto powiedział, że tak on, jak i jego koledzy „nie myśleli” kiedykolwiek o tak kłopotliwym położeniu, ale nie tylko nasz zespół przechodzi trudny okres, gdyż „problemy z wypłatami dotyczą też innych klubów”.

„Klub wyznaczył datę i mamy nadzieję, że wywiąże się z obietnicy” – oznajmił niczym nieprzejęty. Według niego, „pozostaje tylko cierpliwie czekać i dalej trenować”.

Odnośnie prasowych rewelacji, które donoszą o propozycji ze strony Tottenham Hotspur, Vicente powiedział: „W Valencii gram z przyjemnością, dlatego nie zamierzam się nigdzie przenosić. Wierzę, że mam jeszcze przed sobą lata ładnej gry”. Na koniec dodał, że zamierza pracować tak jak dotychczas, a może jeszcze lepiej dlatego, że trener coraz częściej mu ufa.

Kategoria: Wywiady | Marca skomentuj Skomentuj (12)

KOMENTARZE

1. Nevan_1407.02.2009; 12:36
Jak Vicente przejdzie do Totenhamu, to mi kaktus na dloni wyrosnie. O tutaj! :P
2. k_tronic07.02.2009; 13:15
zakopaliby go w lidze angielskiej hiszpania to dla niego idealne miejsce
3. dijey107.02.2009; 13:34
dijey1Gdyby przeszedł do Anglii, to ryzyko kontuzji znacznie by wzrosło, co uniemożliwiłoby mu w pełni wykorzystać własny potencjał. A do tego Tottenham to nie klub z najwyższej półki.
4. lasio07.02.2009; 18:44
"Na koniec dodał, że zamierza pracować tak jak dotychczas, a może jeszcze lepiej dlatego, że trener coraz częściej mu ufa" czyli co?? to jak ciężko się trnuje zależy od tego czy mnie trener wpuszcza na boisko??
5. SokolVCF07.02.2009; 21:15
SokolVCFlasio: a nie? Ciężka praca daje owoce jak to mówią, szkoda że Vicente mówił to ironicznie, gdyż on sam wchodzi w ostatnich minutach gry.

p.s: nie tylko Vicente połamałby się w Anglii. Taki Silva...
6. lasio07.02.2009; 22:56
@sokolvcf: no niby tak, ale zawodnik powinien codziennie trenowac rzetelnie, nawet nie dla dobra zespołu, czy we celu zauważenia jego trudow przez trenera ale dla własnego rozwoju
7. Vicente7307.02.2009; 23:23
Vicente73„W Valencii gram z przyjemnością, dlatego nie zamierzam się nigdzie przenosić. Wierzę, że mam jeszcze przed sobą lata ładnej gry”...

I właśnie dlatego mój nick brzmi "Vicente 73"...
8. fischerVCF08.02.2009; 02:01
fischerVCFno ale że z płacami nie nadążają!!!
9. fischerVCF08.02.2009; 02:03
fischerVCF
Kłopoty finansowe Valencii Drukuj Email
Wydarzenia - Ligi zagraniczne - Hiszpania
Czwartek, 05 Luty 2009 19:47
Czołowy hiszpański klub, Valencia CF przeżywa ogromne kłopoty finansowe. Według hiszpańskich mediów, sytuacja zmierza do bankructwa ekipy z Estadio Mestalla. Problemy z dopięciem budżetu klubu odczuli już piłkarze Valencii. Nie otrzymują oni bowiem na czas swoich należności pieniężnych. Prezydent klubu, Vicente Soriano zapewnia jednak, że są to przejściowe kłopoty i wywiąże się ze zobowiązań wobec każdego z zawodników. Na dzień 1. lutego zaległości wobec pracowników klubu wyniosły 16 milionów euro. Soriano uspokaja i zapowiada, że jeszcze w tym tygodniu sprawy finansowe zostaną uregulowane. Zaległości wobec pracowników to nie jedyne zmartwienie włodarzy czwartej drużyny Primera Division. Długi klubu szacuje się na kwotę 300 milionów euro.
10. pedro108.02.2009; 11:35
Bankructwo VCF jest niestety coraz bardziej realne. Te 300 mln to tylko część zadłużenia, które przekracza w tej chwili 627 mln euro. Zaległości wobec piłkarzy to drobnostka. Jeśli Soriano nie wyczaruje pieniędzy, z wnioskami o upadłość VCF wystąpi firma budowlana i przede wszystkim Bancaja. Zajmą wszystkie aktywa, w tym karty zawodników i w okienku letnim (teraz już za późno)sprzedadzą wszystkich najlepszych, żeby odzyskać kasę: Villę, Joaquina, Silvę, Albiola, Matę, Vicente itd. Valencia jaką znamy przestanie istnieć i nie będzie miała szans na utzrymanie się w Primera. To jest czarny i niestety prawdopodobny scenariusz.
Bank przejąć może także prawo własności to działek Mestalla, czyli klasyczne postępowanie upadłościowe w pełnym wydaniu. Czy Bancaja pójdzie na tak radykalne kroki to podstawowe pytanie. Z reguły jest tak, że banki dbają tylko o własny interes, nie troszcząc się o przyszłość swoich wierzycieli.
11. Allen09.02.2009; 13:35
AllenTotencham to przecietny klub, nie wierze aby vicente tam poszedl no chyba ze dla kasy.
12. Nevan_1409.02.2009; 15:05
Vicente nie przeszedl by dla klubu "dla kasy".
Zostanie w Valencii. On zostanie, na 100 %.