VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

Wywiad z Guaitą

Dzidek, 13.10.2008; 18:37
Wie z kim trenuje, ale nie wie z kim gra. Vicente Guaita Panadero (10-01-1987) żyje między pierwszym zespołem a drużyną rezerw. Unai Emery, kiedy nikt się tego nie spodziewał uczynił go drugim bramkarzem Valencii, pozostawiając poza powołaniami Timo Hildebranda.

Zagrałeś dla Valencii w meczu przeciwko Maritimo w Pucharze UEFA, zaś w weekend wystąpiłeś na Mini Estadi w meczu z Gramenet w trzeciej lidze. Jak przyjmujesz taką zmianę ról?
- Jako coś naturalnego. Jeśli Mister decyduje, że muszę zagrać w Mestallecie, nie ma problemu. Dla mnie nie stanowi to różnicy. Mecz zawsze będzie meczem – możliwe, że rezerwy zagrają nieco wolniej i słabiej, ale nic poza tym.

Masz już profesjonalny kontrakt?
- Nie, myślę że nad tą sprawą czuwają moi przedstawiciele. Nie martwię się tym. Powiedziano mi coś o grudniu bądź lecie, jednak niewiele więcej.

Ale otrzymujesz jakieś wynagrodzenie za grę z pierwszym zespołem?
- Myślę, że tak, lecz nie jest to dla mnie do końca jasne.

Czy Fernando Gomez kontaktował się z Domingo Sevillano, Twoim agentem celem powstrzymania Cię od odejścia?
- Nie wiem, czy cokolwiek zaoferował, ale chcę zostać tutaj. Nie dbam o to, czy będę występował w pierwszym czy w drugim zespole. Nie zamierzam opuszczać mojego domu.

Trenowanie z pierwszym zespołem i gra również w drugim nie sprawia Ci kłopotów?
- Jedynie na płaszczyźnie strategii. Znam obrońców VCF Mestalla jeszcze z poprzedniego sezonu i obecna częstotliwość naszych rozmów jest wystarczająca.

Jak odebrałeś krytykę po spotkaniach z Alzira i Maritimo?
- Cóż, to normalne, że po meczu z Alzira opinie na mój temat nie były przychylne. Zawiodłem i temu nie zaprzeczam… Muszę uczyć się na takich błędach, bo – jak mówi Mister – to najlepsza droga, aby osiągnąć sukces.

Co myślisz o Renanie i Hildebrandzie?
- Renan to świetny kolega. Lubię go. Niemniej nie narzekam ani na jednego, ani na drugiego. We trójkę jesteśmy partnerami z drużyny, ale tylko dwóch z nas może grać. Jestem normalnym facetem i nie chcę mieć kłopotów z kimkolwiek.

Czujesz się niekomfortowo będąc w centrum dyskusji?
- Mister decyduje o tym, kto gra – nie jest to coś, co zależałoby ode mnie, dlatego nie czuję się z tym źle.

Ile znaczy dla Twojej kariery Emery?
- Wiele. To trener, który dał mi szansę gry z pierwszym zespołem. Ma sporą ambicję i wie jak zaszczepić ją zawodnikom.

Prosiłeś kiedyś kogoś o autograf?
- Tak, mam plakat z czasów Zubizarrety i Camarasy podpisany przez całą drużynę.

Czyj podpis chciałbyś jeszcze zdobyć?
- Kahna, Buffona, Casillasa oraz Cañizaresa.

Kategoria: Wywiady | Las Provincias skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE

1. Gajos13.10.2008; 21:04
GajosCenie go za to, że przyznaje jak coś mu nie wyjdzie