VCF.pl - Strona Główna
Panel użytkownika załóż konto przypomnienie hasła
RSS RSS

VALENCIA CF – AKTUALNOŚCI

„Dobry zespół musi mieć dobrego bramkarza”

Adam Musialik, 26.07.2018; 11:49

Wywiad z Neto

29-latek jest jednym z bardziej doświadczonych zawodników w kadrze Valencii, która właśnie przygotowuje się do nowego sezonu. W wywiadzie dla Superdeporte m.in. podsumowuje poprzednią kampanię i opowiada, jak jego życie zmieniły narodziny córki.

Gdy podpisałeś kontrakt z Valencią powiedziałeś, że chcesz tu napisać swoją własną historię. Jaki rozdział piszesz obecnie? Na jakim jesteś etapie?

To wszystko minęło od tamtej pory tak szybko... To był bardzo intensywny rok w którym mogliśmy cieszyć się bardzo dobrymi wynikami. Jestem zadowolony ze swojej pracy w minionym okresie. Mogłem uczestniczyć w odnowie Valencii, spełniliśmy cel na sezon. To wszystko sprawiło, że kiedy wyjeżdżałem na wakacje, to powiem szczerze, że nie mogłem już doczekać się wyzwań nowego sezonu.

Co dał ci transfer do Valencii na poziomie osobistym i mentalnym?

Tego właśnie szukałem. W piłce nożnej atmosfera stadionu może być bardzo piękna, ale dla nas jest to praca – a w każdej pracy chcemy czuć się ważni. Chciałem pokazać to co mam najlepszego do zaoferowania. Valencia dała mi tę szansę i starałem się jej odpłacić. To była duża odpowiedzialność, ale w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

Chciałbyś wrócić do Włoch?

W Walencji jestem szczęśliwy i pełen energii. Chcę skupić się na mojej pracy, nie myślę o niczym innym. W piłce cykle zawodowe są bardzo dynamiczne, zmieniają się. Na transfery wpływa też wiele czynników zewnętrznych, ale czuję się świetnie w Hiszpanii.

Masz prawie 30 lat. Czy czujesz, że jesteś okresie dojrzałości bramkarza?

Nie wiem. Nie powiem wam. Czuje się szczęśliwy, w harmonii, dobrej równowadze. Być może wiek pomaga i pozwala mi zrozumieć aspekty, których nie rozumiałem, gdy byłem młodszy. Z całym doświadczeniem, które mam, myślę, że powinienem starać się utrzymać tę równowagę. Jestem bardzo szczęśliwy i mam nadzieję, że będę mógł dawać coraz więcej i więcej.

Drugie sezony zawsze są trudniejsze. Rywale już się z wami liczą, nie będą chcieli dać się zaskoczyć.

Niewątpliwie tak będzie, ponieważ w zeszłym sezonie sprawy potoczyły się dla nas bardzo dobrze. Wszystkie zespoły nas znają i wiedzą czego mogą się spodziewać. Zdajemy sobie z tego sprawę, więc musimy pracować i ewoluować jako zespół. To będzie trudny rok, ale sądzę, że stać nas na wiele.

Jesteś nadal rozczarowany brakiem powołania na Mistrzostwa Świata w Rosji?

To już przeszłość, nie ma powodu by nad tym debatować i tego roztrząsać. Każdy chce dostać powołanie by być wśród najlepszych, ale ostateczna decyzja nie zależy od nas. Chcę skupić się na teraźniejszości, a nie wracać do tego, co już minęło. Chcę patrzeć w przyszłość.

Jak oceniasz transfer Allisona do Liverpoolu za 75 milionów euro? Bramkarze są już prawie tak drodzy jak napastnicy...

Tak, piłka bardzo się zmieniła. Nie tylko jeśli chodzi o ceny bramkarzy. Nie możemy porównywać tego futbolu z futbolem sprzed 30 lat. Gra jest szybsza, więc dobrzy bramkarze są w cenie. Dobry zespół musi mieć dobrego bramkarza. Ten nowy futbol i jego aspekty znajdują odzwierciedlenie w cenach za piłkarzy.

Jak wpływa na ciebie rywalizacja z Jaume?

Moim celem nie jest rywalizacja z kimkolwiek, ale jak najlepsze wykonywanie swojej pracy.

Jak oceniłbyś transfery Račicia i Diakhaby’ego?

Myślę, że są bardzo dobrymi graczami, dlatego mamy ich w drużynie. Pokazują od samego początku dobry, wysoki poziom, a nie jest to łatwe zaraz po przejściu do nowego zespołu.

Czy rozmawiałeś z Guedesem? Mówił gdzie zagra?

Jeśli wróci, będziemy bardzo szczęśliwi. Wiemy, że to wspaniały gracz, który bardzo nam pomógł w zeszłym sezonie. Jest bardzo dobrym chłopcem, bardzo spokojnym. Uważam, że jego powrót dobrze by nam zrobił.

Jak zmieniło cię ojcostwo?

Zmieniło wszystko. Poważnie, kiedy nie jesteś ojcem i słuchasz rodziców oraz matek, jak zmienia się życie, wydaje się, że to tylko takie puste gadanie, że tak im się tylko wydaje. Ale kiedy to sam przeżyjesz... To zmienia mentalność, myśli, postrzeganie życia. Zmieniasz swoją hierarchię wartości. Zaczynasz myśleć inaczej. Jestem bardzo szczęśliwą osobą. Moja córeczka pomogła mi uzyskać równowagę.

Kategoria: Wywiady | Superdeporte skomentuj Skomentuj (1)

KOMENTARZE

1. mattaj26.07.2018; 14:20
mattajNo dokładnie, musi mieć